Studia Prawa Prywatnego

nr 3/2012

Tytuł jako szczególne oznaczenie -- wybrane aspekty ochrony prawnej

Igor B. Nestoruk
Autor jest adiunktem w Katedrze Prawa Europejskiego na Wydziale Prawa i Administracji UAM w Poznaniu.
Abstrakt

W obowiązującej ZNKU ustawodawca posłużył się słowem „tytuł” aż czterokrotnie. W dwóch przypadkach, kiedy mowa o roszczeniach oraz powództwie „z tytułu nieuczciwej konkurencji” (art. 20 oraz 22 ust. 1 ZNKU), terminu tego używa się w tym samym kontekście, co w art. 15b, gdzie czytamy o „tytule prawnym”. W przywołanych fragmentach ustawy chodzi oczywiście o „tytuł” rozumiany jako synonim dla określeń typu podstawa prawna, racja czy powód. W innym znaczeniu pojęcie to pojawia się z kolei wśród ustawowych znamion jednego z deliktów nieuczciwej konkurencji, a mianowicie pomawiania lub nieuczciwego zachwalania uregulowanego w art. 14 ZNKU. W ust. 2 powołanego przepisu wśród wiadomości, których rozpowszechnianie uznaje się za czyn nieuczciwej konkurencji, wymienia się „nieprzysługujące lub nieścisłe tytuły (…) o kwalifikacjach pracowników”. Chodzi zatem o problematykę mylących bądź nieprawdziwych tytułów odnoszonych do konkretnej osoby lub grupy osób, w znaczeniu nazwy posiadanej godności (np. „Menedżer Roku”), pełnionej funkcji, zajmowanego stanowiska, piastowanego urzędu, czy wykształcenia (np. inżynier, magister, doktor, profesor). Powyższe przykłady odnoszą się jedynie do dwóch spośród kilku znaczeń, jakie język (nie tylko język polski), podążając zresztą za łacińskim pierwowzorem („titulus„), zwykł przypisywać słowu „tytuł”. Już sama wieloznaczność tego pojęcia ma określone konsekwencje dla zakresu dalszych rozważań.