Studia Prawa Prywatnego

nr 2/2012

Przesłanki skargi pauliańskiej

Magdalena Wilejczyk
Autorka jest adiunktem w Katedrze Prawa Gospodarczego na Wydziale Zarządzania, Informatyki i Finansów Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.
Abstrakt

§ 1. Uwagi wstępne  Skarga pauliańska jest instytucją znaną i dość dobrze opisaną w literaturze polskiej. Obowiązująca regulacja, zawarta w art. 527–534 KC, jest w znacznej części wzorowana na przepisach Kodeksu zobowiązań (art. 288–293), ale w pewnych kwestiach wykazuje również dość istotne zmiany. Przeanalizowanie tych odmienności i ponowne przemyślenie obowiązującej regulacji pozwala, jak sądzę, na uzyskanie odpowiedzi na pytanie, czy przyjęte w Kodeksie cywilnym rozwiązania szczegółowe dotyczące skargi pauliańskiej są na pewno w swoim kształcie najtrafniejsze i w pełni optymalne. Analiza taka może być pomocna przy konstruowaniu właściwej, normatywnej postaci tej instytucji prawnej, która powinna być zawarta w nowym Kodeksie cywilnym. § 2. Ratio legis i teoretyczne ujęcie skargi pauliańskiej  Potrzeba ochrony wierzyciela na wypadek dokonywania przez dłużnika czynności mających na celu udaremnienie uzyskania przez wierzyciela zaspokojenia została dostrzeżona już dawno temu. Wynika ona przede wszystkim z faktu, że po zaciągnięciu danego zobowiązania dłużnik może nadal swobodnie rozporządzać swoim majątkiem, a więc dysponować jego składnikami pomimo tego, że dla istniejących wierzycieli składniki te stanowiły realne źródło umożliwiające zaspokojenie ich wierzytelności. Jest to z kolei konsekwencją faktu, że przysługujące wierzycielom prawa mają charakter względny: pozwalają one wprawdzie żądać od dłużnika pewnego zachowania, ale nie dają wierzycielom żadnych uprawnień w momencie, gdy dany składnik majątku dłużnika, choćby był potrzebny do zrealizowania tego zachowania, przestaje wchodzić w skład tego majątku.   Skarga pauliańska pozwala na przełamanie powyższych ograniczeń, wynikających z względnego charakteru wierzytelności. Rezultatem uwzględnienia przez sąd skargi pauliańskiej jest orzeczenie bezskuteczności względnej dokonanej przez dłużnika czynności prawnej, na mocy której osoba trzecia uzyskała jakąś korzyść majątkową. Otwiera to wierzycielowi drogę do prowadzenia egzekucji z tych przedmiotów majątkowych, które wskutek zaskarżonej czynności wyszły z majątku dłużnika i trafiły do majątku osoby trzeciej, albo też do tych, które wskutek zaskarżonej czynności do majątku dłużnika nie weszły, pozostając w dyspozycji osoby trzeciej.   Warto jednak podkreślić, że skarga pauliańska nie jest lekarstwem na wszystkie niedogodności wynikające z konstrukcji praw o charakterze względnym. Swoboda dłużnika istniejąca po zaciągnięciu zobowiązania przejawia się także w tym, że dłużnik ten może zaciągać kolejne zobowiązania, a posiadający już swoje uprawnienia wierzyciele nie mają żadnego pierwszeństwa w zaspokajaniu przysługujących im praw przed nowymi wierzycielami. Skarga pauliańska nie jest w stanie usunąć tej niedogodności przede wszystkim dlatego, że zaskarżeniu nie podlega samo zaciągnięcie zobowiązania; nie można więc za pomocą tej instytucji podważyć takiej czynności prawnej, która nie powoduje jednoczesnego rozporządzenia jakimś składnikiem majątku dłużnika na rzecz osoby trzeciej.  Jak łatwo zauważyć, konsekwencje uwzględnienia przez sąd skargi pauliańskiej ponosi przede wszystkim osoba trzecia. Musi ona liczyć się z tym, że wierzyciel będzie prowadził egzekucję z tego, co trafiło do jej majątku wskutek czynności prawnej dokonanej przez dłużnika. Uzasadnienie takiego rozkładu ujemnych skutków działań dłużnika mających na celu udaremnienie zaspokojenia jego wierzycieli nie jest wcale proste. Chodzi tu przy tym zarówno o prawne uzasadnienie tego, że wierzyciel danego dłużnika może kierować egzekucję do przedmiotów będących własnością osoby trzeciej, jak i o polityczne i moralne uzasadnienie faktu, że konsekwencje nielojalnego wobec wierzyciela działania dłużnika ponosi w pierwszym rzędzie osoba trzecia. W odniesieniu do tej pierwszej kwestii wytłumaczenie jest jeszcze stosunkowo proste i dość szeroko w literaturze polskiej przyjęte: wskutek orzeczenia bezskuteczności względnej czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli powstaje stosunek zobowiązaniowy łączący wierzyciela i osobę trzecią, w ramach którego ten pierwszy podmiot uprawniony jest do zaspokojenia się z korzyści majątkowej, która skutkiem działania dłużnika znalazła się w majątku osoby trzeciej, a ta z kolei – w ramach tego stosunku obligacyjnego – zobowiązana jest do poddania się tym działaniom wierzyciela, a więc do znoszenia realizacji jego prawa zaspokojenia i będącej jego rezultatem egzekucji. Co do szczegółów istnieją co prawda między poszczególnymi, prezentującymi tę koncepcję autorami pewne rozbieżności, ale zgadzają się oni co jednego, że obowiązku osoby trzeciej, polegającego na tolerowaniu egzekucji wierzyciela, nie da się wyjaśnić za pomocą innych, alternatywnych konstrukcji prawa cywilnego, lecz trzeba przyjąć istnienie między tymi podmiotami stosunku zobowiązaniowego, i to niewynikającego z typowych, znanych prawu zobowiązaniowemu źródeł, lecz wprost z przepisów regulujących skargę pauliańską1.   Z formalnego punktu widzenia powyższemu tłumaczeniu nic zarzucić nie można, tyle tylko że nie wyjaśnia ono, dlaczego osoba trzecia ma ponosić, dość dotkliwe dla niej konsekwencje nielojalnego działania dłużnika względem jego własnego wierzyciela. Na to niełatwe pytanie usiłują odpowiedzieć pozostałe teorie mające wyjaśnić istotę 75skargi pauliańskiej, a zwłaszcza teoria deliktowa. Akcentuje ona fakt, że osoba trzecia co najmniej współuczestniczy w niewłaściwym działaniu dłużnika, a być może ponosi nawet własną winę, godząc się na czerpanie korzyści z nielojalnej wobec wierzyciela czynności dłużnika. Oczywiście, teoria ta zawodzi w odniesieniu do czynności nieodpłatnych dokonywanych przez osobę trzecią w nieświadomości ich krzywdzącego charakteru, ale i tu znaleziono wytłumaczenie w tej mianowicie postaci, iż deliktowa odpowiedzialność tej osoby byłaby w tych przypadkach oparta na zasadzie ryzyka, wynikającego z osiągnięcia zysku kosztem wierzyciela2. W tym ostatnim ujęciu koncepcja ta zbliża się do teorii bezpodstawnego wzbogacenia. Inną próbę wytłumaczenia konsekwencji, jakie spadają na osobę trzecią w związku ze skargą pauliańską, zawiera teoria prawa ­quasi-zastawowego. Wychodzi ona ze słusznego założenia, że wierzycielowi przysługuje moralne prawo do wszystkich przedmiotów wchodzących w skład majątku jego dłużnika, nawet jeśli nie ustanowiono na nich wyraźnego zabezpieczenia, ponieważ przedmioty te w swojej całości objęte są odpowiedzialnością dłużnika, a w związku z tym, jeśli jeden z tych przedmiotów wyjdzie z majątku dłużnika, stając się własnością osoby trzeciej, uprawnienie wierzyciela musi podążyć za tym przedmiotem.  Uprawnienie wierzyciela do zaskarżania czynności prawnych dłużnika dokonanych z pokrzywdzeniem wierzycieli jest nieodłącznym elementem każdego zupełnego stosunku zobowiązaniowego. Nie może być ono jednak przedmiotem samoistnego obrotu, lecz dzieli los wierzytelności, przechodząc na jej nabywcę wskutek przelewu. Można zatem miejsce tego uprawnienia w stosunku zobowiązaniowym porównać do miejsca uprawnień kształtujących, z tym że w odróżnieniu od nich uprawnienie do zaskarżania czynności dłużnika zdziałanych ze szkodą wierzycieli pełni funkcję wyraźnie służebną wobec pozostałych uprawnień...