Abstrakt
§ 1. Obligacyjna zasada swobody umów i jej zastosowanie w prawie rzeczowym – uwagi wstępne Nie budziło nigdy wątpliwości doktryny istnienie autonomii woli podmiotów prawa cywilnego; z uwzględnieniem swobody umów. Rozważano co najwyżej jej zakres i przejawy. Jednakże przy tej okazji podkreślano nieustannie, że w dziedzinie prawa rzeczowego, prawa spadkowego i prawa rodzinnego swoboda umów doznaje poważnych ograniczeń1. Istotnie, jedynie w dziedzinie prawa zobowiązań znajduje ona najpełniejsze urzeczywistnienie. Nie eliminuje to jednak funkcjonowania swobody umów jako zasady2 w obrocie prawnorzeczowym3. Przy okazji trzeba podkreślić, że do niedawna ustawodawca nie formułował w ogóle w Kodeksie cywilnym (w żadnej jego księdze) zasad swobody umów. Mimo takiego stanu prawnego nikt nie kwestionował nigdy jej obowiązywania; równocześnie zaś zawsze podkreślano, że jej zastosowanie w prawie rzeczowym jest ograniczone. Istotnego przełomu dokonano poprzez dodanie do regulacji prawnej Kodeksu cywilnego4 (w jego Księdze III) nowej normy art. 3531 zastrzegającej, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zasada swobody umów doznała zatem współcześnie wyraźnego uznania legislacyjnego. Jednakże w kontekście lokalizacji oraz treści powołanej normy podkreśla się w doktrynie, że zadekretowana przez ustawodawcę zasada swobody umów obejmuje umowy obligacyjne5, a w regulacji prawnej powołanego przepisu dotyczy kształtowania treści umowy6. Nadal więc istnieje potrzeba odrębnego roztrząsania i oceny zakresu swobody umów w dziedzinie kształtowania stosunków prawnorzeczowych. Nawet bowiem intuicyjnie oceniamy, że w zakresie stosunków prawnorzeczowych – ze względu na ich specyfikę – powinny występować i występują ograniczenia swobody umów. Ponadto pamiętamy, że ustawodawca nie zadekretował nigdzie uniwersalnej dla wszelkich stosunków prawnych zasady swobody umów7. W związku z tym mogłaby się też rodzić interpretacyjna pokusa przesadnego negowania zasady swobody umów poza dziedziną prawa zobowiązań. Trzeba tu wszakże jednoznacznie stwierdzić, że również poza domeną prawa zobowiązań obowiązuje generalne, wyjściowe założenie kompetencji umownego, w miarę swobodnego kształtowania różnorodnych innych stosunków prawnych. Niezbędne jest natomiast rozpoznanie zakresu ograniczeń swobody umów; zapewne licznych i mocnych poza dziedziną stosunków obligacyjnych8. Wymaga odrębnego mocnego podkreślenia, że również "obrót prawnorzeczowy" odbywa się zasadniczo9 z wykorzystaniem mechanizmu umów zobowiązujących10. Bez wątpienia dotyczy to przeniesienia ustanowionych, zbywalnych praw rzeczowych. Można jednak sądzić, że wykorzystanie mechanizmu umów zobowiązujących obejmuje także wcześniejszy etap ustanawiania praw rzeczowych. Korzystamy więc tutaj również z ogólnej, zastrzeżonej normą art. 3531 KC, zasady swobodnego kształtowania umów zobowiązujących. Natykamy się natomiast na zasygnalizowaną w tym przepisie konieczność przestrzegania, określonych przepisami ustaw, granic swobody umów zobowiązujących. Powracamy więc do nierozwijanego jeszcze problemu granic swobody umów określonych przepisami prawa rzeczowego11. Generalnie bowiem, poprzez swą odsyłającą dyspozycję zawartą w art. 3531 KC kieruje nas ustawodawca do wszelkich przepisów ("ustaw"); dalszych przepisów Księgi III, przepisów pozostałych ksiąg oraz do przepisów pozakodeksowych. W tym miejscu trzeba wszakże zasygnalizować, że ustanowienie praw rzeczowych mogłoby – w odczuciu interpretacyjnym – zostać potraktowane jako "czyste rozporządzenie". Wówczas tak pojmowane umowy wymknęłyby się spod regulacji art. 3531 KC. Nawet jednak w takiej wersji interpretacyjnej nie można zaprzeczać istnieniu swobodnego zasadniczo obrotu prawnorzeczowego, dokonywanego ważnie pod warunkiem przestrzegania granic określonych przez ustawy. Do takiego wniosku dochodzimy poprzez analizę normy