Abstrakt
Dyskusja na temat pośredniego naruszenia autorskich praw majątkowych jest w dużym stopniu ukierunkowana przez prawo Unii Europejskiej i koncentruje się na odpowiedzialności dostawców usług cyfrowych za akt publicznego udostępnienia utworu. Efektem wdrożenia dyrektywy 2019/719 do polskiego porządku prawnego są nowe regulacje prawa autorskiego. Wcześniej Sąd Najwyższy wydał wyrok w głośnej sprawie o naruszenie autorskich praw majątkowych przez serwis „chomikuj.pl”. Stanowiska sądów, rozpoznających tę sprawę w kolejnych instancjach ujawniają słabość polskiego orzecznictwa w budowaniu koncepcji dogmatycznej odpowiedzialności za pośrednie naruszenie praw własności intelektualnej.
Podstawę dla wyodrębnienia bezpośredniego oraz pośredniego naruszenia prawa autorskiego zazwyczaj tworzy rozróżnienie pomiędzy sprawstwem a pozostałymi, niesprawczymi formami naruszenia. Takie przyporządkowanie poszczególnych postaci naruszenia prawa autorskiego uważam za mylące.
W praktyce odróżnienie współsprawstwa od pomocnictwa może napotykać trudności. Decydujące znaczenie na tym polu ma, po pierwsze, to, czy można mówić o pomocnictwie przez zaniechanie, oraz pod drugie, czy możliwe jest pomocnictwo nieumyślne.
Sąd Najwyższy, rozpoznając sprawę „chomikuj. pl” wyszedł z założenia, że zachowanie pozwanej może być kwalifikowane nie tylko jako pomocnictwo w naruszaniu majątkowych praw autorskich powodów, ale i jako współsprawstwo bezpośrednie. Jednocześnie przyjął, że możliwe jest pomocnictwo nieumyślne popełnione w wyniku zaniechania. Przy poczynieniu pewnych założeń, stanowisko sądu można uznać za trafne. W odniesieniu do deliktów popełnianych nieumyślnie kategorie: sprawstwa, współsprawstwa oraz pomocnictwa nie mają zastosowania. Każda osoba, która powoduje bezprawny skutek naruszeniem obowiązku staranności, ponosi odpowiedzialność za popełnienie deliktu. W konsekwencji, jeżeli (współ)sprawca naruszenia, który naruszył obowiązek staranności związany z zapobieganiem naruszeniu jest odpowiedzialny za niedołożenie należytej staranności, rozróżnienie między „sprawcą” a „pomocnikiem” traci znaczenie. Stopień wymaganej staranności zależy, z jednej strony, od wagi naruszenia i prawdopodobieństwa jego realizacji, a z drugiej, od kosztów środków ochronnych, które ewentualnie powinien był podjąć. Na takiej dogmatycznej podstawie stosunkowo łatwo jest uzasadnić, że dostawcy usług cyfrowych nie są zobowiązani do sprawdzania wszystkich treści użytkowników, powinni jednak reagować wówczas, gdy dowiedzą się o naruszeniach.