Abstrakt
Znaczną część uwagi wokół aspektów prawnych sztucznej inteligencji (ang. artifical intelligence) poświęca się zagadnieniom zasadności przyznania jej podmiotowości prawnej, odpowiedzialności za działania SI czy kwestii praw do SI lub do rezultatów jej działań. Mniejszą uwagę natomiast zwraca się na kwestie dostępności do SI. Wiąże się to zapewne z przewagą obaw przed możliwościami SI oraz potencjalnymi zagrożeniami, jakie płynąć mogą z braku kontroli nad systemami SI. Obawy te nie są bezpodstawne. Wydaje się jednak, że w dyskusji nad określeniem ram prawnych funkcjonowania SI, obok rozważań poświęconych zapewnieniu kontroli i odpowiedzialności przy korzystaniu z systemów SI, równocześnie powinny przebiegać analizy nad określeniem zasad dostępu do nich. Analizy te powinny uwzględniać zasady równości dostępu do systemów SI, a przede wszystkim dostępu osób, które są szczególnie narażone na wykluczenia społeczne. Skumulowanie dostępu do SI wokół wąskiej grupy osób może być równie (a może nawet bardziej) niebezpieczne, co brak kontroli nad działaniami samej SI. Wynika to z tego, że dobre lub złe zamiary cechować mogą człowieka, a nie SI, która z założenia, jako artefakt, pozbawiona jest sfery afektywnej. Zbalansowana polityka dostępu do SI może przyczynić się do optymalnego wykorzystana jej potencjału oraz korzyści dla człowieka i społeczeństwa. Niniejszy artykuł ma na celu nakreślenie problemu dostępu do SI z punktu widzenia nauki prawa, ze szczególnym uwzględnieniem niebezpieczeństwa wykluczenia osób z niepełnosprawnościami oraz kobiet. Zawiera propozycje rozwiązań de lege ferenda. Wreszcie, intencją autorów jest pobudzenie debaty w polskim dyskursie prawniczym nad problemem dostępu do SI.