Monitor Prawniczy

nr 10/2010

Jasne i niejasne oblicza Prawa upadłościowego i naprawczego po nowelizacji z 6.3.2009 r. – cz. VII (likwidacja majątku masy upadłości)

Stanisław Gurgul
Sędzia Sądu Apelacyjnego w stanie spoczynku.
Abstrakt

Do Sejmu VI kadencji skierowany został rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo upadłościowe i naprawcze, ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym oraz ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym1, w którym zaproponowano zmiany licznych przepisów tego prawa, obejmujące – według Uzasadnienia projektu2 – obok „głębszych zmian merytorycznych podyktowanych potrzebami praktyki (…) także dostosowanie przepisów prawa upadłościowego i naprawczego do treści innych ustaw, które weszły w życie, zostały uchylone albo uległy zmianom po jego uchwaleniu (np. prawo o publicznym obrocie papierami wartościowymi, kodeks cywilny, kodeks rodzinny i opiekuńczy)”. W toku konsultacji społecznych zgłoszono nowe propozycje co do wielu rozwiązań, które w części zostały uwzględnione. W rezultacie, uchwalona w dniu 6.3.2009 r. ustawa o zmianie ustawy – Prawo upadłościowe i naprawcze, ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym oraz ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym3, która weszła w życie z dniem 2.5.2009 r., przyniosła szereg zmian o różnej doniosłości jurydycznej. W niniejszym opracowaniu zostaną przedstawione zmiany dotyczące wyłącznie kwestii o istotnym znaczeniu merytorycznym, ramy artykułu bowiem nie pozwalają na omówienie wszystkich dokonanych zmian, z których znaczna część ma zresztą tylko charakter stylistyczny.

Ustalenie wartości przedsiębiorstwa

Sprzedaż przedsiębiorstwa jako całości wymaga wcześniejszego ustalenia jego „wartości”, w trybie przewidzianym w przepisach art. 319 ust. 1–5 ustawy z 28.2.2003 r. – Prawo upadłościowe i naprawcze4. Należy przy tym uwzględnić co następuje: termin „wartość” jest wieloznaczny, co przede wszystkim jest wynikiem tego, że „wartość” nie jest wewnętrzną cechą określonego przedmiotu, lecz kategorią abstrakcyjną, powstającą w umyśle uczestnika rynku5. W konsekwencji, nie jest obiektywnie możliwe określenie jedynie właściwej czy rzeczywistej wartości przedsiębiorstwa, bo taka rzecz – w sensie ontologicznym – po prostu nie istnieje. Wyrazem tego jest mnogość różnych nazw „wartości”, takich jak wartość: wymienna, użytkowa, majątkowa, księgowa, likwidacyjna, odtworzeniowa, zastawna, a także tzw. wartość wewnętrzna oraz relatywna6.

Przy dokonywaniu wyceny wartości przedsiębiorstwa w praktyce gospodarczej najczęściej stosuje się trzy sposoby (podejścia): majątkowy, kapitalizacji dochodu oraz porównawczy zwany też rynkowym. „Podejście” majątkowe opiera się na uwzględnieniu poszczególnych składników przedsiębiorstwa (zarówno materialnych, jak i niematerialnych, występujących po stronach aktywów i pasywów), przy czym zsumowanie ich wartości prowadzi do określenia wartości przedsiębiorstwa jako całości. Jego zaletą jest względna prostota, wadami natomiast – pomijanie stopnia efektywnego wykorzystania majątku przedsiębiorstwa oraz stosunkowo niewielki stopień odzwierciedlenia wartości rynkowej składników7. „Podejście” kapitalizacji dochodu łączy wartość przedsiębiorstwa z aktualną wartością generowanych przez nie przyszłych korzyści finansowych. W podejściu tym w zasadzie pomija się wielkość substancji majątkowej, gdyż bazuje się na założeniu, że generowany dochód to jedyne kryterium efektywności gospodarczej, a zarazem wartości przedsiębiorstwa. Jednak struktura majątku, organizacja, jakość usług i produktów oraz wszelkie stosunki faktyczne stanowiące tzw. goodwill wpływają na wielkość generowanych dochodów, a więc są uwzględniane w sposób pośredni. „Podejście” porównawcze wywodzi się z założenia, że wartość danego przedmiotu jest bezpośrednio związana z cenami uzyskiwanymi na rynku za podobne przedmioty. W metodzie tej wyceniane przedsiębiorstwo porównuje się z podobnymi przedsiębiorstwami, które ostatnio były przedmiotem obrotu rynkowego8.

W obowiązującym prawie nie ma przepisów, które by w sposób systemowy regulowały zasady ustalania wartości przedsiębiorstwa jako całości, nie zaś jako sumy wartości rzeczy i praw stanowiących jego składniki. Stan ten jest zapewne wynikiem faktu, że wpływ na ustalenie wartości przedsiębiorstwa (scil. jego ceny) ma szereg czynników trudno mierzalnych, będących pochodną – niejednokrotnie sprzecznych – celów zbywcy (konieczność szybkiego upłynnienia, prywatyzacja, pozyskanie partnera strategicznego przy zachowaniu stanu zatrudnienia, udziału w zyskach, wpływu na zarządzanie przedsiębiorstwem itd.) oraz celów nabywcy (zwiększenie udziału w rynku, kilkuletnia inwestycja finansowa z zamiarem korzystnej odprzedaży, przejęcie technologii produkcji, znaków towarowych, nazwy przedsiębiorstwa itd.). Pewne znaczenie ma tu także, podkreślony wyżej, brak w nauce ekonomii uniwersalnej, zobiektywizowanej metody określania „rzeczywistej” wartości przedsiębiorstwa, co jest przyczyną znacznych nieraz różnic w wynikach wyceny przedsiębiorstwa (jest to z kolei podstawa do zarzutów o nieekwiwalentności sprzedaży przedsiębiorstwa).

Rozporządzenie Rady Ministrów z 3.6.1997 r. w sprawie zakresu analizy spółki oraz przedsiębiorstwa państwowego, sposobu jej zlecania, opracowania, zasad odbioru i finansowania oraz warunków, w razie spełnienia których można odstąpić od opracowania analizy9 nie wyliczało wyczerpująco wszystkich metod wyceny wartości przedsiębiorstwa, znanych nauce ekonomii i stosowanych w praktyce. Nie wymieniało np. metod, które kładą nacisk na takie determinanty wartości przedsiębiorstwa, jak wysokość osiągniętej stopy rentowności (stosunek kapitału do wyników przedsiębiorstwa), umiejętności kadry kierowniczej i doświadczenie produkcyjne załogi, wartość praw przemysłowych (know-how, patenty, prawa autorskie, licencje, znaki towarowe itp.) determinujących zdolność innowacyjną danej organizacji gospodarczej, a tym samym jej zdolność do adaptowania się do zmiennych warunków otoczenia gospodarczego.

Przy dokonywaniu sprzedaży poszczególnych składników majątku przedsiębiorstwa lub banku nie można opierać się na wartości bilansowej tych składników, lecz należy kierować się wyłącznie ich ceną rynkową. W tym kontekście wyłania się jednak zasadniczy problem istnienia rynku takich przedmiotów, jak grunty przemysłowe, hale fabryczne, niektóre maszyny i urządzenia o specjalnym przeznaczeniu itd. W związku z tym godzi się przypomnieć, że w bilansie otwarcia likwidacji spółki wszystkie przedmioty należące do spółki przyjmuje się według ich „wartości zbywczej” (art. 281 § 3 i art. 467 § 3 KSH), którą stanowi „kwota, jaką się prawdopodobnie osiągnie, a nie wartość rzeczywista”10.

Konkludując, należy stwierdzić, że:

a) kategoria „wartości” rzeczy (towaru) jest pojęciem idealnym (konstrukcją myślową), niedającym się weryfikować przy pomocy metod stosowanych w badaniach obiektywnej rzeczywistości;

b) ustalanie wartości rzeczy odbywa się – w zależności od celu – na podstawie przepisów należących do różnych gałęzi prawa i uwzględniających różne, liczne metody szacowania, prowadzące często do wyników różniących się znacznie w wymiarze rachunkowym;

c) przy rynkowej sprzedaży rzeczy obowiązuje zasada, którą w publicystyce ekonomicznej wyraża zwięzła wypowiedź, że dana rzecz jest warta tyle, ile potencjalni nabywcy chcą za nią zapłacić (myśl ta znana była już prawu rzymskiemu w postaci res tantum valet quantum vendi potest);

d) sprzedaż rzeczy dokonywana w likwidacyjnym postępowaniu upadłościowym w trybie przetargu (aukcji) lub z wolnej ręki jest sprzedażą o charakterze rynkowym, warunki jej jednak pogarsza swoisty przymus sprzedaży, alternatywą bowiem jest tu zwrot rzeczy upadłemu, co kłóci się z podstawowym celem upadłości;

e) cena stąd uzyskana jest często kwestionowana jako nieadekwatna do „rzeczywistej wartości”, którą zazwyczaj utożsamia się z wartością księgową (ewidencyjną), mającą zawsze znaczenie historyczne (widoczne jest to zwłaszcza w żywych ciągle sprawach dotyczących bezpośredniej prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych).

Do sprzedaży przedsiębiorstwa (także „przedsiębiorstwa państwowego”) jako całości wymagana jest forma pisemna z podpisami notarialnie poświadczonymi (art. 751 § 1 KC). Jeśli jednak przedsiębiorstwo obejmowałoby nieruchomości, dla zbycia uno actu całego przedsiębiorstwa konieczna byłaby forma aktu notarialnego, przy czym wymaganie to – w sytuacjach regulowanych przepisem art. 156 KC – dotyczyłoby nie tylko umowy zobowiązującej do przeniesienia własności, lecz także umowy przenoszącej własność (art. 751 § 4 w zw. z art. 158 KC). Należy przy tym uznać, że przytoczone wymagania co do formy umowy zbycia przedsiębiorstwa jako takiego dotyczą również umowy sprzedaży „zorganizowanej części przedsiębiorstwa” (por. co do tego pojęcia przepisy art. 311 ust. 1 i art. 318 ust. 1 PrUpN oraz art. 112 § 1 i 3 ustawy z 29.8.1997 r. – ordynacja podatkowa11).

Przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z 5.10.1993 r. w sprawie zasad organizowania przetargu na sprzedaż środków trwałych przez przedsiębiorstwa państwowe oraz warunków odstąpienia od przetargu12 nie znajdują tu zastosowania, rozporządzenie to bowiem reguluje zbywanie środków trwałych przez samo przedsiębiorstwo państwowe, w czasie jego funkcjonowania.

Artykuł 751 § 2 KC stanowi, że: „zbycie przedsiębiorstwa należącego do osoby wpisanej do rejestru powinno być wpisane do rejestru”. W przepisie tym chodzi o przedsiębiorstwo w znaczeniu przedmiotowym, dokonanie zatem w rejestrze wpisu zbycia przedsiębiorstwa nie może spowodować samo przez się wykreślenia osoby prawnej prowadzącej to przedsiębiorstwo. Godzi się tu jednak zauważyć, że przepis art. 751 § 2 KC, ustanawiając ogólną regułę wpisu zbycia przedsiębiorstwa do rejestru, nie określa trybu dokonywania takiego wpisu. Przepisy ustawy z 20.8.1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym13 nie wskazują w ogóle, w którym dziale rejestru przedsiębiorców powinna być zamieszczona wzmianka o zbyciu przedsiębiorstwa; art. 9 ust. 2 KRSU stanowi jedynie, że: „jeżeli przepis szczególny nakazuje zgłoszenie określonych danych sądowi rejestrowemu lub wpisanie ich do Rejestru, a dane te nie podlegają według przepisów ustawy wpisowi do określonego działu Rejestru, dokumenty zawierające te dane oraz dokumenty wymienione w art. 47a ust. 2 składa się do akt rejestrowych” (o wpisie zbycia przedsiębiorstwa nie wspomina również rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 21.12.2000 r. w sprawie szczegółowego sposobu prowadzenia rejestrów wchodzących w skład Krajowego Rejestru Sądowego oraz szczegółowej treści wpisów w tych rejestrach14). Czynności te są obowiązkowe, mogą być zatem wymuszone środkami przewidzianymi w postępowaniu rejestrowym (art. 24 KrRejSU).

Nie jest również jednoznacznie określone, czy zbycie przedsiębiorstwa podlegać będzie ogłoszeniu w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Chodzi o to, że zgodnie z art. 1 ust. 3 pkt 1 ustawy z 22.12.1995 r. o wydawaniu Monitora Sadowego i Gospodarczego15 w Monitorze ogłaszane są „wszystkie wpisy do rejestru (…), chyba że ustawa stanowi inaczej”, w sytuacji zaś, gdy KrRejSU nie przewiduje obowiązku wpisania zbycia przedsiębiorstwa do rejestru, kwestionowane może być również istnienie obowiązku zamieszczenia odpowiedniego ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, zwłaszcza że przepis art. 13 ust. 1 KrRejSU przewiduje jedynie obowiązek ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym „wpisów do Rejestru”. Moim zdaniem, zbycie przedsiębiorstwa ad casum powinno podlegać ogłoszeniu w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, jednak nie na podstawie przepisów PrUpN (art. 221 ust. 1 nie mógłby tu, co oczywiste, stanowić podstawy ogłoszenia), lecz przepisów samej MSiGU.

Lege non distinguente należy uznać, że obowiązek, o którym mowa w art. 751 § 2 KC, dotyczy także sprzedaży przedsiębiorstwa należącego do osoby fizycznej wpisanej do ewidencji działalności gospodarczej prowadzonej na podstawie przepisów ustawy z 2.7.2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej16. Przepisy te jednak, tak jak i KrRejSU, nie określają, gdzie i w jaki sposób należy wpisać wzmiankę o zbyciu przedsiębiorstwa, a ponadto nie zobowiązują żadnej osoby do zawiadomienia organu ewidencyjnego o zajściu tego zdarzenia (art. 30 i 34 SwobDziałGospU).

Wpis i równoważne z nim złożenie dokumentów dotyczących zbycia przedsiębiorstwa do rejestru sądowego lub ewidencji działalności gospodarczej mają charakter deklaratywny, a nie konstytutywny, niedokonanie zatem tych czynności nie powoduje ani nieważności, ani bezskuteczności umowy sprzedaży przedsiębiorstwa.

Przepis art. 113 § 1 ustawy z 24.10.1934 r. – Prawo upadłościowe17 stanowił, że w przypadku sprzedaży przedsiębiorstwa jako całości jego „nabywca będzie mógł używać firmy upadłego, w której mieści się jego nazwisko, tylko za zezwoleniem upadłego”. De lege lata problem ten nie dotyczy już „firmy” (wyróżnia ona bowiem obecnie „przedsiębiorcę”, nie zaś „przedsiębiorstwo” – por. przepisy art. 432 § 1, art. 434 i art. 435 § 1 KC), lecz „nazwy” przedsiębiorstwa uregulowanej w art. 551 pkt 1 KC, w wersji ustalonej ustawą z 14.2.2003 r. o zmianie ustawy – kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw18 jako „oznaczenie indywidualizujące przedsiębiorstwo lub jego wyodrębnione części”. Nazwa przedsiębiorstwa w tym właśnie znaczeniu ma tzw. zdolność [...]