Przyjęcie i odrzucenie spadku

Studia Prawa Prywatnego | 02/2006
Bogudar Kordasiewicz

§ 1. Uwagi wprowadzające Jedną z konsekwencji zasady autonomii woli jest to, że żadnych praw i obowiązków w sferze prawa cywilnego nie nabywa się wbrew woli podmiotu zainteresowanego. Dotyczy to także stosunków w zakresie prawa spadkowego. W związku z tym, spadkobierca nabywa spadek tylko w przypadku jeśli sobie tego życzy. Jednocześnie, w celu uniknięcia rozlicznych komplikacji praktycznych, we współczesnych systemach prawnych ustawodawcy posługują się konstrukcjami sprawiającymi, że pomiędzy chwilą zgaśnięcia praw majątkowych spadkodawcy, a momentem ich nabycia przez spadkobierców nie ma żadnej przerwy czasowej.  Jednoczesna realizacja obu wspomnianych wyżej założeń rodzi kwestię, dotyczącą sposobu umożliwienia spadkobiercy podjęcia decyzji dotyczącej tego, czy chce nabyć prawa i obowiązki płynące ze spadku. Problem ten rozwiązuje się poprzez zastosowanie jednego z dwóch podstawowych modeli. Według pierwszego z nich, przyjęcie spadku następuje z mocy samego prawa, spadkobierca może jednak w określonym terminie spadek odrzucić. Według modelu konkurencyjnego, spadkobierca nabywa spadek z chwilą jego przyjęcia, które może przybrać formę wyraźną albo dorozumianą. Jak łatwo zauważyć, oba przedstawione modele posługują się fikcją prawną. W modelu drugim, w wyniku zastosowania owej fikcji, przyjęciu spadku nadaje się moc wsteczną: staje się ono skuteczne nie w momencie złożenia wyraźnego albo dorozumianego oświadczenia woli przez spadkobiercę, ale już z chwilą otwarcia spadku. Z kolei w modelu pierwszym, w razie odrzucenia spadku, poczytuje się – co także jest rezultatem fikcji – że spadkobierca, który spadek odrzucił, nigdy go nie nabył. W wyniku działania tej fikcji uważa się, że kolejny spadkobierca, nabywający spadek "w miejsce" spadkobiercy odrzucającego, nabył go już z chwilą otwarcia spadku. Nietrudno dostrzec, że w obu modelach zastosowanie fikcji staje się elementem, który umożliwia ustawodawcy przydzielenie spadkobiercy stosownego czasu na zastanowienie się i podjęcie decyzji w sprawie nabycia praw majątkowych płynących ze spadku. Konstrukcje stosowane odnośnie do przyjęcia i odrzucenia spadku przypominają w istotnym stopniu działanie warunku (zawieszającego w modelu pierwszym i rozwiązującego w drugim), którego ziszczeniu się nadano moc wsteczną (por. art. 80 KC). W obu modelach konsekwencją konieczności przydzielenia spadkobiercy stosownego czasu na przyjęcie lub odrzucenie spadku jest też tymczasowość sytuacji istniejącej do czasu upływu terminu. Jak to się bowiem często formułuje w doktrynie, aż do upływu terminu ustawowego nabycie praw spadkowych nie ma charakteru definitywnego1. Konstrukcja ta sprawia, że ustawodawca ma do rozwiązania cały szereg problemów, koncentrujących się wokół zagadnień związanych z tymczasowością sytuacji, jak np. możliwość rozporządzania spadkiem lub przedmiotami do niego należącymi, czy też odpowiedzialność za długi spadkowe.§ 2. Konstrukcja prawa polskiegoI. Zagadnienia podstawowe W instytucji przyjęcia lub odrzucenia spadku przeplatają się wzajemnie wątki materialnoprawne i procesowe. Tym przede wszystkim należy tłumaczyć okoliczność, że podstawowe rozwiązania normatywne dotyczące przyjęcia lub odrzucenia spadku zawarte są zarówno w art. 1012–1024 KC, jak i w art. 640–645 KPC. Według KC spadkobierca nabywa spadek z chwilą jego otwarcia, z mocy samego prawa; w określonym terminie może jednak spadek odrzucić. Ustawodawca zdecydował się zatem na przyjęcie modelu określonego wyżej mianem pierwszego, skądinąd najczęściej spotykanego we współczesnych systemach prawnych.  Co do samego przyjęcia lub odrzucenia spadku, przed ustawodawcą stoją dwie podstawowe ewentualności. Można sobie wyobrazić skonstruowanie systemu, w którym w każdym przypadku potencjalny spadkobierca zobowiązany jest złożyć oświadczenie o przyjęciu lub odrzuceniu spadku. Takie unormowanie byłoby jednak zarówno kosztowne, jak i niefunkcjonalne. Dlatego też, na ogół przyjmuje się inne rozwiązanie, którego istota polega na przypisaniu określonego znaczenia biernemu zachowaniu się spadkobiercy. Ponieważ zaś odrzucenie spadku przez spadkobiercę zdarza się w praktyce wielokrotnie rzadziej, niż jego przyjęcie, można uznać za naturalne rozwiązanie legislacyjne, które z biernym zachowaniem spadkobiercy łączy domniemanie przyjęcia spadku. Ryzyko powstania sytuacji niezgodnej z wolą spadkobiercy jest w takim systemie istotnie mniejsze. W myśl wspomnianych założeń postąpił także ustawodawca polski. Stąd też w KC przewidziano generalną zasadę, w myśl której brak oświadczenia w ustawowo przewidzianym terminie jest zawsze poczytywany za przyjęcie spadku (zob. art. 1015 § 2 KC). Różnice mogą dotyczyć jedynie tego, z jakim rodzajem przyjęcia spadku mamy do czynienia. Autonomią woli spadkobiercy objęty jest nie tylko sam fakt przyjęcia lub odrzucenia spadku, ale w pewnym stopniu decyzja co do tego, w jakim zakresie spadkobierca zamierza odpowiadać za długi spadkowe. Jak wiadomo, gdy długi spadku przekraczają jego aktywa, przyjęcie spadku może łączyć się z poważnym ryzykiem ekonomicznym. Ponieważ spadkobierca zazwyczaj nie zna szczegółów dotyczących zobowiązań zaciągniętych przez spadkodawcę, istnieje potrzeba stosownej ochrony przed nieznanym ryzykiem. Właśnie z powodu konieczności udzielenia tej ochrony, na tle przyjęcia lub odrzucenia spadku, mamy do czynienia nie z podziałem dychotomicznym, ale z trójpodziałem. Spadkobierca może więc:1) przyjąć spadek wprost;432) przyjąć spadek z dobrodziejstwem inwentarza, lub wreszcie 3) spadek odrzucić. Prawo nie wnika w motywy, dla których spadkobierca przyjmuje albo odrzuca spadek. Decyzja w tym zakresie objęta jest autonomią woli jednostki. Odrzucenie spadku najczęściej wynika z motywów ekonomicznych: chroni ono spadkobiercę przed pomniejszeniem majątku, w wyniku odpowiedzialności za długi spadkowe. Teoretycznie ochronę taką zapewnia w równym stopniu przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Należy jednak pamiętać o tym, że przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza wiąże się dla spadkobiercy z całym szeregiem komplikacji związanych ze sporządzaniem inwentarza spadku. Stąd też, jeżeli zachodzi pewność przeciążenia spadku długami, odrzucenie spadku jest z punktu widzenia spadkobiercy o wiele bardziej praktyczne. Względy ekonomiczne nie są jednak jedynymi. Przyczyny odrzucenia spadku mogą leżeć w sferze moralnej2. Spadkobierca może odrzucić spadek z powodu urazu, jaki żywi do spadkodawcy albo przeciwnie z powodu skrupułów wynikających z własnych przeszłych zachowań względem spadkodawcy, albo względem innych spadkobierców. Powodem odrzucenia spadku przez spadkobiercę testamentowego może być poczucie, iż przyjęcie przez niego spadku krzywdzi spadkobierców ustawowych. Przy dziedziczeniu ustawowym przyczyną odrzucenia spadku może być chęć dokonania przysporzenia na rzecz zstępnych odrzucającego. U podłoża takiej decyzji mogą nierzadko tkwić motywy natury podatkowej3. Różnorodność motywów, dla których spadkobierca może odrzucić spadek skłania niektórych przedstawicieli doktryny do tezy, że instytucja odrzucenia spadku jest konstrukcją samoistną, niewynikającą z istoty dziedziczenia, a nawet sprzeczną z zasadą generalnej sukcesji4. Kwestia kwalifikacji dogmatycznej odrzucenia spadku odgrywa istotną rolę w wypadku transmisji.II. Zasada niepodzielności przyjęcia spadku Spadkobierca powinien przyjąć albo odrzucić spadek w całości. Regułę tę, znaną pod nazwą zasady niepodzielności przyjęcia lub odrzucenia spadku, trafnie uważa się za konsekwencję dziedziczenia jako sukcesji uniwersalnej. Skoro na spadkobiercę przechodzi ogół praw i obowiązków majątkowych spadkodawcy, nie powinno być dopuszczalne nabywanie jedynie części składników spadku5. Zasada niepodzielności przyjęcia bądź odrzucenia spadku doznaje wyjątków. Regulacja kodeksowa, jest przy tym wielce myląca. W podstawowym art. 1014 § 3 KC zawarta jest silna sugestia, że istnieją jedynie dwa przypadki, na tle których może dojść do przyjęcia spadku tylko w części:1) spadkobierca testamentowy może przyjąć udział spadkowy przypadający mu z tytułu podstawienia, niezależnie od przyjęcia lub odrzucenia udziału przypadającego mu z innego tytułu (art. 1014 § 1 KC); oraz 2) spadkobierca może odrzucić udział przypadający mu z tytułu przyrostu, a przyjąć udział przypadający mu jako spadkobiercy powołanemu (art. 1014 § 2 KC).  Jak zaznaczono, w art. 1014 § 3 KC ustawodawca stwierdza wprost, że poza sytuacjami związanymi z podstawieniem i przyrostem spadkobierca nie może spadku częściowo przyjąć, a częściowo odrzucić. Tymczasem, w myśl art. 1022 KC, spadkobierca powołany do spadku zarówno z mocy testamentu, jak i z mocy ustawy, może spadek odrzucić jako spadkobierca testamentowy, a przyjąć go jako spadkobierca ustawowy. Na tle tego unormowania możemy mieć do czynienia z kilkoma różnymi sytuacjami. Pierwsza to taka, w której jedyny spadkobierca testamentowy, jest jednocześnie jedynym spadkobiercą ustawowym. Wówczas odrzucenie spadku przypadającego z testamentu, a przyjęcie spadku przypadającego z ustawy nie pełni żadnej funkcji, byłoby więc zabiegiem jałowym. Z sytuacją drugą mamy do czynienia wówczas, gdy spadkobierca powołany jest w całości do spadku mocą testamentu, natomiast z mocy ustawy dziedziczyłby spadek jedynie w określonej części. Jeżeli sprawy tak się mają, odrzucenie spadku przypadającego z testamentu a przyjęcie udziału wynikającego z ustawy, jest w sensie funkcjonalnym częściowym odrzuceniem spadku. Już analiza tej tylko sytuacji wykazuje niepoprawność zawartego w art. 1014 § 3 KC stwierdzenia, jakoby do częściowego przyjęcia spadku mogło dochodzić jedynie na tle przyrostu bądź podstawienia.  W literaturze trafnie wyodrębnia się jednak kolejną ewentualność, do jakiej dochodzi wówczas, gdy spadkodawca rozrządził w testamencie jedynie częścią swego majątku, powołując do niej jednego ze swych spadkobierców ustawowych. Wówczas, spadkobierca ten powołany jest do spadku zarówno z ustawy, jak i z testamentu. Za ugruntowany należy uznać pogląd, że spadkobierca ten może zachować się w dowolny z wybranych przez siebie sposobów: przyjąć lub odrzucić spadek przypadający mu z obu omawianych tytułów albo też przyjąć spadek z jednego tylko tytułu, z ustawy bądź testamentu, zaś odrzucić udział przypadający z drugiego tytułu6. W tej ostatniej sytuacji następuje przyjęcie spadku jedynie w części.  Nie ma jednak teoretycznie poprawnej odpowiedzi odnośnie do konstrukcji jurydycznej, na jakiej ten trafny pogląd należałoby oprzeć. Warto zauważyć, że w świetle gramatycznej wykładni art. 1022 KC dopuszczona zdaje się być jedna tylko ewentualność: odrzucenie spadku przypadającego z testamentu i przyjęcie spadku przypadającego z mocy ustawy. W literaturze wskazano zresztą logiczne uzasadnienie44 takiego właśnie unormowania: dopóki spadkobierca nie odrzuci spadku przypadającego mu z testamentu, dziedziczenie ustawowe nie może wchodzić w rachubę7. Jest to silny argument przemawiający na rzecz tezy, iż ustanowiona w art. 1022 KC jednokierunkowa zależność i wynikająca z niej ewentualność odrzucenia udziału przypadającego z testamentu, a przyjęcia z ustawy (bez wzmiankowania możliwości odwrotnej) została głęboko przemyślana przez ustawodawcę. W tym kontekście przyjmuje się w doktrynie, że art. 1022 KC w ogóle nie reguluje sytuacji, w której spadkobierca powołany jest do jednej części spadku z testamentu, natomiast do innej części z ustawy8. Pogląd ten można wesprzeć ważnym argumentem natury konstrukcyjnej: przecież przytoczone dopiero co rozumowanie, wskazujące iż do momentu, w którym nie nastąpiło odrzucenie spadku przypadającego z testamentu, dziedziczenie ustawowe nie może wchodzić w rachubę, traci jakąkolwiek siłę przekonywania w sytuacjach, w których powołanie do poszczególnych części spadku wynika z różnych tytułów prawnych. Z wymienionego powodu należy podzielić wniosek, że przepis art. 1022 KC stanowi przeszkodę przyjęcia udziału wynikającego z dziedziczenia testamentowego, a odrzucenia udziału nabytego na podstawie ustawy tylko wtedy, gdy chodzi o tę samą część spadku.  Powyższy pogląd nie prowadzi do poprawnego rozwiązania analizowanego problemu. Nawet stwierdzenie, że art. 1022 KC "nie stanowi przeszkody" nie oznacza jeszcze pozytywnego wskazania źródła dopuszczalności przyjęcia spadku z testamentu a odrzucenia powołania płynącego z ustawy, jeżeli powołanie do każdej z tych części wynika z innego tytułu prawnego. W szczególności na przeszkodzie takiemu zachowaniu spadkobiercy zdaje się stać art. 1014 KC ze swym wyczerpującym wyliczeniem przypadków (zob. art. 1014 § 3 KC), w których dopuszczalne jest przyjęcie spadku jedynie w części. Ściśle rzecz biorąc, art. 1014 KC tworzy przeszkodę także przyjęciu spadku w charakterze spadkobiercy ustawowego oraz odrzuceniu spadku dziedziczonego na podstawie testamentu. Jeżeli bowiem stać na stanowisku, że art. 1022 KC obejmuje swą dyspozycją jedynie taką sytuację, w której powołanie z ustawy i z testamentu odnosi się do tej samej części spadku, to siłą rzeczy musiałby w ustawie istnieć wyjątek pozwalający na przyjęcie spadku z jednego tylko tytułu, jeżeli każdym z tytułów (ustawą i testamentem) objęte jest powołanie do różnych części spadku. Takiego wyjątku od reguły skonstruowanej w art. 1014 § 3 KC brak. Jak można zatem sądzić, w prawie pozytywnym brak jest podstawy normatywnej, która podbudowałaby pogląd, iż zasada niedopuszczalności częściowego przyjęcia i częściowego odrzucenia spadku dotyczy jedynie takich sytuacji, w których powołanie spadkobiercy wynika z tego samego tytułu prawnego. Uzasadnione jest zatem stanowisko, że pogląd dopuszczający swobodę spadkobiercy odnośnie do przyjęcia lub odrzucenia poszczególnych części spadku, jeżeli tylko powołanie do każdej z tych części wynika z innego tytułu prawnego, nie ma uzasadnienia innego, niż wynikające z długotrwałej tradycji. Warto w tym kontekście zaznaczyć, że zagadnienie rozstrzygano identycznie, także na tle nieomal tak samo brzmiących uregulowań art. 33 § 2 PrSpadk9.  Z kolejnym złożonym, a jednocześnie niezmiernie rzadko dostrzeganym problemem mamy do czynienia na tle transmisji. Istotę zagadnienia ilustruje przykład, w którym spadek po spadkodawcy A dziedziczą B i C w częściach równych; następnie B (transmitent) umiera przed upływem terminu do złożenia oświadczenia w sprawie przyjęcia spadku, nie złożywszy oświadczenia10. W takiej sytuacji, stosownie do treści art. 1017 zd. 1 in fine KC, uprawnienia do złożenia oświadczenia w sprawie przyjęcia spadku po A może być złożone przez spadkobierców B; przyjmijmy, przez dziedziczące po B, także w częściach równych, osoby D i E (transmitariusze).  Przy rozwiązywaniu problemu tkwiącego w tym przykładzie, w literaturze wychodzi się z założenia, że termin do przyjęcia lub odrzucenia spadku po osobie A może być różny dla każdego z transmitariuszy. Wyciąga się stąd dalszy wniosek, że każdy z nich ma swobodę podjęcia decyzji co do przyjęcia lub odrzucenia spadku po pierwszym spadkodawcy (A). W konsekwencji, w razie przyjęcia spadku po A tylko przez D albo tylko przez E, mielibyśmy w rezultacie do czynienia z kolejnym przypadkiem przyjęcia spadku jedynie w części11. Wówczas bowiem na B ostatecznie przeszłaby jedynie połowa z tego, co transmitentowi (B) miało przypaść w wyniku dziedziczenia po pierwszym spadkodawcy, czyli po A. Jak wolno jednak sądzić, zaproponowane w literaturze rozwiązanie problemu tkwiącego w podanym przykładzie12 nie jest poprawne. Warto zwrócić uwagę na to, że w przypadku transmisji mamy do czynienia z zupełnie odmienną konstrukcją, niż przyjęta przy dziedziczeniu ustawowym w art. 931 § 2 oraz...