Nieruchomości

nr 5/2005

Jak powiedzieć slumsom NIE!

Agnieszka Janas
Abstrakt

Rewitalizacja rozumiana jako całość działań zmierzających do przywrócenia prawidłowego funkcjonowania zdegradowanego obszaru zamieszkałego przez ludzi, a także zapobieganie lub przeciwdziałanie marginalizacji jego mieszkańców cieszy się szczególnym zainteresowaniem UE. Na razie ma ono niski wymiar finansowy w Polsce, ale przed nami szansa na duże fundusze, które wesprą zaspokojenie jeszcze większych potrzeb. I pomogą utrzymać na długo osiągnięte cele.

Przemiany ustrojowe i transformacja gospodarcza, oprócz stworzenia w Polsce gospodarki rynkowej, przyniosła także szereg nieprzewidzianych wtedy efektów, w tym pogłębiła procesy niszczenia terenów zamieszkałych przez ludzi. Degradacja miast przemysłowych, rozpoczęła się już w czasach poprzedniego ustroju polityczno-gospodarczego, gdy m.in. nie dbano o środowisko naturalne, w otoczeniu, którego funkcjonowały zakłady pracy, a młodzież kształcono pod kątem zapewnienia dopływu kadr molochom przemysłowym. Dla wielu ośrodków miejskich i otaczających je wsi źródłem dochodu były wtedy jednostki wojskowe, w tym jednostki wojsk radzieckich, dotykowo rujnujące środowisko, w którym funkcjonowały. Tę niedobrą sytuację pogłębiły upadki lub likwidacja zakładów przemysłowych po transformacji. Wiele miast w Polsce utraciło wtedy bazę ekonomiczną. W szczególnie trudnej sytuacji znalazły się te z nich, których byt ekonomiczny opierał się na funkcjonowaniu jednego zakładu przemysłowego zatrudniającego kilka tysięcy osób. Zjawisko to przyniosło w efekcie poważne konsekwencje dla rynku pracy i możliwości rozwoju całych regionów. Wspólnymi cechami tych obszarów jest, bowiem m.in.: utrzymujące się długotrwale bezrobocie, niskie dochody, w których znaczna część stanowi pomoc socjalną, niski poziom wykształcenia ludności, patologie społeczne. To nie wszystko. Do tych problemów dołączył nowy - degradacja obszarów wielkomiejskich. Wiąże się ona z powstawaniem w miastach „sypialni” złożonych z coraz bardziej zniszczonych domów wielorodzinnych. W dzielnicach tych najczęściej nieobecne są funkcje kulturalne, rekreacyjne itp. miasta. Całość tych zjawisk prowadzi nie tylko do niszczenia majątku trwałego. Największym niebezpieczeństwem jest degradacja i wykluczenie z życia społecznego ich mieszkańców. Przeciwdziałać tym zjawiskom ma rewitalizacja. Tylko czy jest na to gotowa recepta?

- Nie ma jednego, dobrego przepisu na udaną rewitalizację. Za każdym razem musi powstać program uwzględniający specyfikę obszaru, który chcemy objąć działaniem, przyzwyczajenia ludzi na nim mieszkających, jego historię oraz możliwości finansowe jednostki samorządu terytorialnego podejmującego tak ambitne działania. Tylko takie indywidualne podejście[...]