Ze statystyk sądów administracyjnych

Nieruchomości | 5 [93] maj 06

Wynika z nich, że co trzeci skarżący się do wojewódzkich sądów administracyjnych w 2005 r. wygrał sprawę. Do funkcjonujących we wszystkich miastach wojewódzkich WSA wpłynęło...

Wynika z nich, że co trzeci skarżący się do wojewódzkich sądów administracyjnych w 2005 r. wygrał sprawę. Do funkcjonujących we wszystkich miastach wojewódzkich WSA wpłynęło w ubiegłym roku ok. 63 000 skarg.

Statystyki wpływów i wyników spraw wyglądały w 2005 r. inaczej w Naczelnym Sądzie Administracyjnym rozpoznającym skargi kasacyjne od wyroków WSA. Do NSA wpłynęło w ubiegłym roku 9600 skarg, z czego NSA uwzględnił zaledwie 10%. Skarżono się, również w NSA, przede wszystkim w sprawach podatkowych, celnych, budowlanych, pomocy społecznej. Na uchwały samorządu terytorialnego wpłynęły do WSA 902 skargi, spośród których 336 zostało uwzględnionych. W sporach z samorządowymi kolegiami odwoławczymi był to jeszcze wyższy odsetek. Nie wytrzymała sądowej kontroli przeszło połowa aktów SKO w Łodzi, ponad 47% - SKO w Siedlcach, przeszło 40% - w Poznaniu i Warszawie.

Niejednokrotnie sądy odwoływały się do Konstytucji. Jedna ze skarg kasacyjnych np. dotyczyła zezwolenia na przeprowadzenie przez działkę skarżących przyłączy wodociągowych i kanalizacyjnych mimo ich sprzeciwu. Sąd podzielił zarzuty o naruszenie art. 64 Konstytucji. Stwierdził, że nie można interpretować rozszerzająco przesłanek warunkujących ograniczenie prawa własności. Wykonanie przyłącza wodno-kanalizacyjnego tylko dla jednego budynku (budowanego przez spółkę na wynajem) nie stanowi celu publicznego. Z kolei skład 7 sędziów NSA wskazał, że zgodnie z zasadą bezpośredniego stosowania Konstytucji sąd administracyjny może odmówić zastosowania podustawowych aktów prawnych, gdy została stwierdzona ich niezgodność z Konstytucją.