Zamówienie na pięknego klienta

Nieruchomości | 5/2022
Moduł: nieruchomości
DOI: 10.32027/NIER.22.5.11
Lidia Kośnik

Wszyscy, którzy mają do czynienia ze sprzedażą w swojej pracy, wiedzą, jakim wyzwaniem jest wyjście do drugiej osoby z naszą ofertą, produktem. Oczywiście są szkolenia, warsztaty, książki, które uczą, jak robić to dobrze i skutecznie. Są też oczywiście tzw. urodzeni sprzedawcy, którzy Eskimosowi nawet lód sprzedadzą. Żaden problem.


Sama mam za sobą liczne szkolenia i przeczytane setki stron publikacji i wiele rozmów z klientami. Ale moja recepta na sukces w sprzedaży jest następująca: – jeszcze przed poranną kawą kreuję swój dzień mówiąc i myśląc – wszystko w życiu przychodzi mi z radością, łatwością i glorią!, – przy porannej kawie mówię sobie, że w tym miesiącu sprzedam co najmniej trzy nieruchomości i tak się dzieje!, – po porannej kawie, a chwilę przed wykonaniem pierwszego telefonu, powtarzam sobie wielokrotnie, że dzisiaj jest piękny dzień i zadzwonię do pięknych ludzi oraz pozyskam piękne spotkania na najbliższy tydzień. I też się tak dzieje! Kosmos!
Może to i jakieś czary, ale odpowiednie pozytywne podejście do życia i ludzi jest w tym wszystkim najważniejsze i trzeba w to wierzyć całym sobą! Bo nasze pozytywne myśli przyciągają pozytywnych ludzi i zdarzenia. Dlatego uważam, że podstawowa rzecz to nie nastawiać się negatywnie do danej chwili, otoczenia i ludzi, tylko przyciągać do siebie dobrą energię i emanować ją od siebie. Bo jeśli będziemy myśleć, że szklanka jest do połowy pusta, to niestety tak będzie. A wystarczy tylko pomyśleć odwrotnie i szklanka w jednej chwili robi się po prostu do połowy pełna! I tak to działa! Bycie zatem pozytywną osobą z pozytywną energią to podstawa nie tylko w zawodzie agenta nieruchomości. W naszej pracy trzeba jednak mieć nerwy ze stali, skórę nosorożca, empatię psychologa i cierpliwość przedszkolanki. Żeby zatem pogodzić jedno z drugim, a przy tym wyjść na swoje (czytaj – sprzedać), musimy mieć takie swoje zaklęcia, czary, mindfulnness, prawo przyciągania czy nastawienie. Polecam zatem: – zakopywanie grzebieni na rozstaju dróg, ale nie mogą być chińskie tylko polskie, – rozmowę ze swoim Aniołem Stróżem, – słuchanie afirmacji, – palenie świec intencyjnych, najlepiej w pełnię księżyca.
I jeżeli czasami pomimo stosowania powyższych zaleceń coś mi nie wyjdzie przy realizacji zamówienia na pięknego klienta lub spotkanie, to po pierwsze temat wymaga zbadania, bo być może pojawiły się jakieś zakłócenia na łączach, a po drugie poprawiam koronę i idę dalej! Można zatem i poważnie ze skryptem, można i magicznie bez skryptu. Za każdym bowiem wykonanym lub odebranym telefonem stoi drugi człowiek, często przerażony, że sam dzwoni lub odbiera połączenie. Ile odwagi wymaga interakcja z drugim nieznanym człowiekiem? Nie wiemy, kim jest, jak zareaguje na nasz telefon, w jakim jest nastroju. Słyszymy tylko głos i mamy chwilę, aby ocenić czy chce z nami dalej rozmawiać i będzie to piękny dzień i dla niego i dla nas.
Może zatem któreś zaklęcie przypadnie Wam do gustu. Let’s magic!