Warunki zabudowy – ochrona środowiska uniemożliwia budowę

Nieruchomości | 10/2016

WSA w Gliwicach zajął się sprawą dotyczącą działek przeznaczonych w planie miejscowym na cele rolnicze i śródleśne.

WSA w Gliwicach zajął się sprawą dotyczącą działek przeznaczonych w planie miejscowym na cele rolnicze i śródleśne. Władze gm. Milówka w Beskidzie Żywieckim uchwaliły miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który następnie został zaskarżony do WSA. Właściciele nieruchomości mieli w stosunku do niego różne zarzuty, w związku z czym powstały 3 grupy reprezentujące odmienne żądania. Pierwsze dotyczyły niespełnionych – zdaniem mieszkańców – obietnic władz gminy składanych począwszy od lat 90. minionego wieku, co do przyszłego przekwalifikowania przeznaczenia gruntów z rolniczego na budowlane (jednorodzinne) i letniskowe. Ponieważ tylko część nieruchomości w mpzp zyskało takie przekształcenie, jego brak w stosunku do działek sąsiednich wydawał się mieszkańcom niesprawiedliwy. Zarzucili oni mpzp łamanie konstytucyjnej zasady równości. Inni skarżący mieli podobne zarzuty. Ich nieruchomości na mocy planu miejscowego zostały przekształcone z rolniczych na śródleśne. W konsekwencji takiego zapisu ich właścicielom ograniczono możliwości zabudowy działek. Warto nadmienić, że od lat ubiegali się oni na zakwalifikowanie swoich nieruchomości jako rekreacyjnych. Co więcej, grunty sąsiadujące ze spornymi działkami, na mocy tego samego mpzp zyskały przeznaczenie inwestycyjne i usługowe. Takie ujęcie planu miejscowego również zostało ocenione przez mieszkańców jako niesprawiedliwe i niczym nieuzasadnione. Wójt konsekwentnie odpierał wszystkie zarzuty. Jak twierdził, plan miejscowy został opracowany zgodnie z zasadami obowiązującymi przy jego tworzeniu z uwzględnieniem wytycznych ujętych w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania gminy. Zaznaczał przy tym, że władze samorządowe nie były zobligowane do spełniania życzeń mieszkańców zakresie przekwalifikowania danych obszarów, a te – dotyczące przeznaczenia znacznych terenów pod zabudowę mieszkaniową – byłyby sprzeczne z wcześniej ustalonym wyznaczeniem terenu wolnego od zabudowy. Wójt zaznaczył, że jedynymi wcześniejszymi sygnałami dotyczącymi żądań mieszkańców były złożone w gminie wnioski o przekształcenie przeznaczenia ich gruntów. Co więcej, część z roszczeniodawców, którzy pomimo braku stosowanych zezwoleń wznieśli budynki na swoich działkach, chcieli za pomocą zmiany przeznaczenia nieruchomości załatwić kwestię legalizacji zabudowy. Władze gminy wzięły pod uwagę taki stan rzeczy i zezwolili na utrzymanie istniejącej już zabudowy (a nawet możliwość rozbudowy) z wyłączeniem terenów, dla których taka opcja została zabroniona. Wójt odpierał także zarzuty o ograniczenie możliwości zabudowy nieruchomości, których przeznaczenie zostało w mpzp zmienione z rolnych na śródleśne. Jak zauważyły władze gminy, na tych właśnie terenach dotychczas nie było możliwości zabudowy, zatem po zmianach wprowadzonych przez plan miejscowy nic w tym względzie nie uległo zmianie. Z powodu braku osiągnięcia kompromisu spór trafił na wokandę WSA w Gliwicach. Sąd ten w wyroku z 6.6.2016 r. (II SA/ Gl 1418/14) opowiedział się po stronie samorządu. Skład orzekający stwierdził, że żadne z interesów mieszkańców nie zostały potraktowane niesprawiedliwie, a zastosowana przez gminę ingerencja w prawo własności (sprowadzająca się głównie do utrzymania braku zezwolenia na zabudowę spornych terenów) była uzasadniona koniecznością ochrony cennego przyrodniczo środowiska.