Uwierzytelnienie dokumentów zagranicznych – klauzula apostille – glosa

Uwierzytelnienie dokumentów zagranicznych – klauzula apostille – glosa

Nieruchomości | 7 [107] lipiec 2007
Moduł: nieruchomości
Paweł Czubik

Po przystąpieniu Polski do Konwencji znoszącej wymóg legalizacji zagranicznych dokumentów urzędowych sporządzonej w dniu 5.10.1961 r. w Hadze (Dz.U. z 2005 r. Nr 112, poz. 938 i 939) jedyną czynnością wymaganą w celu poświadczenia autentyczności podpisu, charakteru, w jakim działała osoba, która podpisała dokument oraz, w razie potrzeby, tożsamości pieczęci lub stempla, jakim został on opatrzony, jest dołączenie apostille określonej w art. 4 Konwencji. Nie zwalnia to sądu z obowiązku badania, czy dokument opatrzony apostille spełnia, określone w prawie państwa, w którym dokument został sporządzony, wymagania dotyczące formy danej czynności prawnej1.

Uchwała Sądu Najwyższego z 13.4.2007 r., III CZP 21/07

Uchwała stanowiła odpowiedź na pytanie prawne złożone przez Sąd Okręgowy w Krakowie. Pytanie to brzmiało: „Czy wystarczającą podstawą prawną wpisu prawa własności w księdze wieczystej jest dokonana w formie aktu notarialnego w rozumieniu art. 158 KC umowa sprzedaży nieruchomości położonej w Polsce zawarta przez pełnomocnika sprzedającego, legitymującego się pełnomocnictwem udzielonym za granicą, zaopatrzonym w klauzulę apostille?”2. Kiedy zapoznałem się z jego treścią, miałem bardzo mieszane uczucia. Sąd pytał bowiem o rzeczy, na które odpowiedź wynikała wręcz bezpośrednio z samej umowy międzynarodowej zawartej przez Rzeczpospolitą Polską. Ponadto pytanie to w zasadzie nie precyzowało, w czym leży w gruncie rzeczy problem Sądu Okręgowego (wynikało to natomiast bardzo jasno i czytelnie z bardzo rzeczowego uzasadnienia tegoż sądu). Odpowiedź ze strony SN w zasadzie wykraczała poza zakres zadanego pytania, jednakże mimo to wydaje się, biorąc pod uwagę zakres uzasadnienia sądu okręgowego, że stwarza wrażenie wyraźnie niedokończonej. W zasadzie poprawna interpretacja Sądu Okręgowego, poprzedzona niestety została zbyteczną analizą uzasadnień do orzeczeń referendarza sądowego i Sądu Rejonowego (rozpatrującego sprawę w związku ze skargą na orzeczenie referendarza sądowego) sporządzonych na kiepskim poziomie merytorycznym. Całość trafnego uzasadnienia stała się przez to mało czytelna.

Na wstępie, poddając analizie uchwałę SN, stwierdzić należy wyraźnie, że wystąpienie o nią sądu okręgowego było całkowicie zbyteczne. Sąd Okręgowy, co jednoznacznie wynika z uzasadnienia, chylił się ku przyjęciu właściwej interpretacji nurtujących go kwestii, polemika w tym zakresie z niższymi instancjami nie miała większego sensu. W efekcie, jak się okazało, uchwała SN za wiele sądowi okręgowemu nie dała. Tym bardziej więc wystąpienie z pytaniem uznać należy za niepotrzebne.

W tym miejscu skupię się jedynie na analizie interpretacji, ku której chylił się Sąd Okręgowy w uzasadnieniu do pytania prawnego oraz krytyce samej uchwały. Ominę [...]