Remont poddasza a popękane ściany

Nieruchomości | 12/2016

Jeden z najemców mieszkania stwierdził, że budynek, w którym znajduje się użytkowany przez niego lokal, jest w złym stanie technicznym. O swoich spostrzeżeniach zawiadomił powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, a ten zobowiązał wspólnotę zarządzającą budynkiem do naprawienia budynku.

Jeden z najemców mieszkania stwierdził, że budynek, w którym znajduje się użytkowany przez niego lokal, jest w złym stanie technicznym. O swoich spostrzeżeniach zawiadomił powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, a ten zobowiązał wspólnotę zarządzającą budynkiem do naprawienia budynku. Wspólnota jednak stwierdziła, że uszkodzenia powstały w efekcie prac budowlano-remontowych przeprowadzonych przez inwestora przerabiającego powierzchnię strychu na lokal mieszkalny i to on powinien naprawić pęknięte ściany i stropy. Taką odpowiedź skierowano do nadzoru budowlanego na szczeblu wojewódzkim. Podmiot ten nie uznał jednak wspomnianego tłumaczenia za uzasadnione i podtrzymał wcześniejsze wezwanie do usunięcia szkód. W związku z powyższym wspólnota zaskarżyła wydaną decyzję do sądu. WSA w Szczecinie w wyroku z 17.8.2016 r. (II SA/Sz 328/16) wykazał szereg błędów popełnionych przez nadzór budowlany. Przede wszystkim wskazał, że prace adaptacyjne przeprowadzone na strychu zostały zrealizowane bez niezbędnego pozwolenia na budowę. Inspekcja nie sprawdziła, jaki wpływ na budynek (w tym zwłaszcza na lokal wynajmowany przez osobę, która dokonała zgłoszenia) miały roboty budowlane. Co więcej nadzór nie zweryfikował, na czym w ogóle polegał zgłaszany zły stan techniczny. W obliczu zaistniałego stanu faktycznego sąd przyznał rację wspólnocie mieszkaniowej.