Poprawka dotycząca sprzedaży gruntów rolnych do 0,5 ha

Nieruchomości | 4/2016

Trwa spór o kształt przepisów, jakie powinny dotyczyć ochrony gruntów rolnych, a które z jednej strony zabezpieczałyby polskie ziemie przed nieograniczonym wyprzedawaniem w ręce zagranicznych inwestorów, a z drugiej – nie ingerowałyby w prawa obecnych właścicieli i nie ograniczali możliwości inwestycyjnych związanych z tymi terenami. PiS postanowił złagodzić proponowane wcześniej regulacje.

Trwa spór o kształt przepisów, jakie powinny dotyczyć ochrony gruntów rolnych, a które z jednej strony zabezpieczałyby polskie ziemie przed nieograniczonym wyprzedawaniem w ręce zagranicznych inwestorów, a z drugiej – nie ingerowałyby w prawa obecnych właścicieli i nie ograniczali możliwości inwestycyjnych związanych z tymi terenami. PiS postanowił złagodzić proponowane wcześniej regulacje. W marcu wprowadzono istotną poprawkę do projektu ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw. Według dotychczasowych założeń zaostrzone przepisy miały zakazywać sprzedaży gruntów rolnych podmiotom innym niż rolnicy indywidualni, a w przypadku braku chętnych tego typu inwestorów, decyzję o ewentualnej możliwości zawarcia transakcji z kimś innym, miała wydawać Agencja Nieruchomości Rolnych. Sęk w tym, że zasada ta miała dotyczyć wszystkich gruntów sklasyfikowanych, jako rolne, niezależnie od powierzchni, a więc również tych niewielkich, które często są zagospodarowane jako posesja z domem i ogrodem, niemających nic wspólnego z prowadzeniem gospodarki rolnej. Wspomniana poprawka wyłącza z proponowanych restrykcyjnych przepisów nieodrolnione, zabudowane grunty rolne o powierzchni do 0,5 ha, które w dniu wejścia w życie ustawy będą zajęte pod: budynki mieszkalne, budynki, budowle oraz urządzenia niewykorzystane obecnie do produkcji rolnej wraz gruntami do nich przyległymi umożliwiającymi ich właściwe wykorzystanie oraz zajętymi na urządzenie ogródka przydomowego.