Po hossie – stabilizacja

Po hossie – stabilizacja

Nieruchomości | 02 [114] luty 2008
Moduł: nieruchomości
Maciej Dymkowski

Polski rynek nieruchomości mieszkaniowych, po okresie trzyletniej hossy, przeszedł w stan stabilizacji. Z badań redNet Consulting wynika, że fundamentalne podstawy wzrostu cen zostały wyczerpane.

Produkt Krajowy Brutto

Polska gospodarka znajduje się w fazie dynamicznego rozwoju. Produkt Krajowy Brutto rośnie w ponadprzeciętnym tempie. Po raz ostatni nasza gospodarka rozwijała się wolniej niż w tempie 4% rocznie w I kwartale roku 2003. Od tego czasu notowane są jedynie lepsze rezultaty. Wprawdzie pierwsze dziewięć miesięcy roku 2007 to zauważalny spadek dynamiki rozwoju, pocieszający jest jednak fakt, że to spowolnienie przebiega zdecydowanie łagodniej, niż w roku 2004 i 2005. Gospodarka pozostaje w dobrym stanie, a rozwój na poziomie przekraczającym 6% należy uznawać za co najmniej przyzwoity.

Rys. 1. Produkt Krajowy Brutto. Źródło: Główny Urząd Statystyczny

Bezrobocie

Poziom bezrobocia to swego rodzaju „zawór” popytu na rynku mieszkaniowym. Przygotowując w 2002 r. raport na temat perspektyw rozwoju sektora mieszkaniowego i prognozując wówczas największy boom na rok 2006 braliśmy pod uwagę m.in. ten wskaźnik. Określa on nie tylko procent osób pozostających bez pracy, ale przede wszystkim pewność zatrudnienia. Przekłada się to niemal wprost na optymizm nabywców i ich skłonność do zaciągania długoletnich zobowiązań kredytowych. Zgodnie z naszymi przewidywaniami początek hossy miał miejsce w 2004 r., a więc wówczas, gdy rozpoczął się – trwający do dziś – trend spadkowy bezrobocia. Patrząc na rynek wyłącznie przez pryzmat tego wskaźnika – sytuacja jest coraz lepsza. Niestety. Inne determinanty rynku nie wyglądają już tak dobrze.

Rys. 2. Stopa bezrobocia w Polsce. Źródło: Główny Urząd Statystyczny

Przeciętne wynagrodzenie brutto

Zarabiamy więcej. Trend wzrostowy wynagrodzeń Polaków utrzymuje się niezmiennie od lat. Oczywiście w poszczególnych regionach kraju i miastach dynamika jest inna, nie zmienia to jednak faktu, że mamy do czynienia z systematycznym podnoszeniem się naszych pensji. Jak wpływa to na nasze możliwości zakupu mieszkania? Teoretycznie – pozytywnie. Wyższe wynagrodzenie, zwłaszcza w połączeniu z coraz niższym bezrobociem, to większa zdolność kredytowa i rosnąca chęć zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych. W praktyce sytuacja wygląda inaczej. Nasze pensje rosną, jednak nie aż tak szybko, żeby dorównać skokowi cen z ostatnich lat, a w dodatku te [...]