Opłata legalizacyjna musi być wniesiona w całości

Nieruchomości | 6/2013

Zgodnie z prawomocnym wyrokiem NSA z 23.4.2013 r. (II FSK 113/12) nie można umorzyć, ani rozłożyć na części opłaty legalizacyjnej wniesionej w zamian za uniknięcie rozbiórki samowoli budowlanej. Zdaniem organu do nielegalnie wzniesionych nieruchomości nie można bowiem stosować przepisów podatkowych odnoszących się do ulg w spłacie zobowiązań wobec urzędu skarbowego.

Zgodnie z prawomocnym wyrokiem NSA z 23.4.2013 r. (II FSK 113/12) nie można umorzyć, ani rozłożyć na części opłaty legalizacyjnej wniesionej w zamian za uniknięcie rozbiórki samowoli budowlanej. Zdaniem organu do nielegalnie wzniesionych nieruchomości nie można bowiem stosować przepisów podatkowych odnoszących się do ulg w spłacie zobowiązań wobec urzędu skarbowego.

Przywoływany wyrok został wydany w sprawie dotyczącej podatnika, na którego nadzór budowlany nałożył obowiązek uiszczenia opłaty legalizacyjnej w wysokości 50 tys. zł za nielegalne rozpoczęcie budowy domu. Ponieważ kwota ta znacznie przewyższała możliwości podatnika, zwrócił się on do wojewody z wnioskiem o umorzenie opłaty. Wnosząc tę prośbę mężczyzna powoływał się na fakt, że przepisy Prawa budowlanego odsyłają do Ordynacji podatkowej, która z kolei przewiduje możliwość zastosowania ulg. Jednak zakres ich stosowania jest niejednoznaczny. Zależy on od uznania, czy w danej sprawie zaistniał ważny interes podatnika lub ważny interes publiczny.

Podatnik, chcąc udowodnić swoją trudną sytuację materialną, składając wniosek przedłożył dokumenty określające jego dochody i wydatki. Przedstawił również zarobki osób pozostających z nim we wspólnym gospodarstwie domowym, a także określające ich stan zdrowia. Pomimo takiego udokumentowania sprawy wniosek podatnika spotkał się z odmową. Wojewoda stwierdził, że w jego sprawie nie zachodzą nadzwyczajne okoliczności. Podobną opinię wydał Minister Finansów.

Mężczyzna skierował sprawę do sądu. Co prawda WSA w Warszawie uchylił wcześniejsze decyzje, ale NSA dopatrzył się wielu błędów na wcześniejszych etapach postępowania. Organ ten uznał, że już na samym początku sporu wojewoda powinien był odmówić podatnikowi. Sąd wytłumaczył, że gdyby w zaistniałej sytuacji dopuszczono zastosowanie ulgi, byłoby to sprzeczne z samą istotą wprowadzenia opłaty legalizacyjnej. Ma ona bowiem stanowić swoistą rekompensatę za nielegalnie wybudowaną nieruchomość. Jeśli zostanie ona wniesiona, nie zostanie spełniony warunek dopuszczający zachowanie budowli i będzie ona musiała zostać rozebrana. Opłata legalizacyjna musi zatem zostać wniesiona i to jednorazowo w całości. Obowiązujące prawo nie przewiduje innego rozwiązania.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna