Ocena miast według deweloperów

Nieruchomości | 5/2013

Polski Związek Firm Deweloperskich dokonał oceny miast. Organizacja przydzielała danym miastom dodatnie i ujemne punkty w zależności od długości okresu rozpatrywania wniosków o warunki zabudowy i pozwolenie na budowę.

Polski Związek Firm Deweloperskich dokonał oceny miast. Organizacja przydzielała danym miastom dodatnie i ujemne punkty w zależności od długości okresu rozpatrywania wniosków o warunki zabudowy i pozwolenie na budowę. To właśnie uzyskanie tych dokumentów warunkuje realizację danej inwestycji. Według KPA wydanie takiej decyzji powinno nastąpić w czasie do 30 dni, a w szczególnych przypadkach – do 60 dni. To jednak fikcja. W rzeczywistości niemal 20% wniosków czeka na rozpatrzenie dłużej niż rok. Dlatego PZFD zdecydował się na stworzenie właśnie za pomocą takiego kryterium zestawienia najbardziej otwartych na inwestycje lokalizacji na mapie Polski.

Czołowe miejsca w rankingu zajęły Bydgoszcz i Gdynia, ostatnie – Wrocław i Warszawa. Deweloperzy twierdzą, że w Bydgoszczy, każdy z nich jest witany z otwartymi rękoma, a decyzje wydawane są względnie bezzwłocznie. 56% z nich wydaje się w ciągu 60 dni, a na pozostałe trzeba czekać nie dłużej niż 6 miesięcy. Zdaniem urzędników na długość czasu związanego z przeprowadzeniem procedury wydania decyzji mają wpływ kwestie organizacyjne. Oni sami muszą czekać na uzyskanie stosownych zezwoleń z zarządu dróg, czy od konserwatora zabytków. Mimo dobrych układów z tymi jednostkami otrzymywanie poszczególnych uzgodnień zajmuje trochę czasu. Inaczej jest w Warszawie. Zdaniem deweloperów wprowadzone za poprzedniej władzy obostrzenia antykorupcyjne powodują, że urzędnicy często boją się szybko wydawać decyzje, żeby uniknąć podejrzeń o machlojki. Efekt jest taki, że na dokumenty potrzebne do rozpoczęcia inwestycji czeka się latami. Przykładowo jeden z deweloperów kupił działkę na warszawskim Mokotowie w 2007 r., ale tzw. wuzetkę dostał dopiero w 2010 r. Według danych PZFD w stolicy jedna trzecia wniosków rozstrzygana jest dłużej niż rok. Kolejność miast w rankingu zasadniczo nie uległa zmianom w stosunku do jego wyników z 2010 r. Wyjątek stanowi Łódź, która zmieniła przeskoczyła o 4 pozycje do góry. Na taki awans zapewne miała wpływ zmiana władz miasta.

Ranking miast pod względem wydawania „wuzetek” wg PZFD: 1. Bydgoszcz, 2. Gdynia, 3. Łódź, 4. Kraków, 5. Szczecin, 6. Katowice, 7. Lublin, 8. Gdańsk, 9. Poznań, 10. Warszawa, 11. Wrocław.

Źródło: Wyborcza.biz