Czy ma Pan dowód?

Nieruchomości | 7/2018
Moduł: nieruchomości
Lidia Kośnik

Mam. Tak zaczęło się spotkanie w kancelarii notarialnej, gdzie spotkaliśmy się z trójką młodych ludzi, aby podpisać dokument do umowy najmu. W pracy takiej jak moja trzeba mieć zawsze plan B, a często nawet C i D.

Mam. Tak zaczęło się spotkanie w kancelarii notarialnej, gdzie spotkaliśmy się z trójką młodych ludzi, aby podpisać dokument do umowy najmu. W pracy takiej jak moja trzeba mieć zawsze plan B, a często nawet C i D. A cała historia zaczęła się od prezentacji mieszkania. Pierwszymi oglądającymi byli młodzi ludzie, studenci. Mieszkanie było nieduże, z przystępnym czynszem i w dobrej lokalizacji, więc zdecydowali się od razu. Właścicielką mieszkania była starsza Pani. Nasi kandydaci na najemców o młodych peselach prezentowali współczesne trendy fryzjerstwa w formie i kolorze oraz zamiłowanie do sztuki tatuażu. Mieliśmy małe obawy, jak nasza właścicielka odnajdzie się w tych okolicznościach. Młodzież wykazała jednak inicjatywę i zrozumienie dla dzielącej ich różnicy pokoleniowej i cała trójka stawiła się na podpisanie umowy najmu w eleganckiej formie w białych koszulach, kamizelkach i uczesanych brodach. Chemia pomiędzy stronami była od pierwszego spotkania, a bariery porozumienia pomimo dużej różnicy w peselach niewyczuwalne. Można? Można! Jak zatem znaleźć najemcę na nasze mieszkanie i zabezpieczyć swoje prawa jako właściciel nieruchomości? Wydaje się to proste, lecz nie do końca. Coraz częściej wybieraną formą umowy jest umowa najmu okazjonalnego. Wymaga ona jednak od naszych najemców sporządzenia dodatkowego oświadczenia do umowy najmu w formie aktu notarialnego. Takie rozwiązanie jest rekomendowane klientom przez coraz większą liczbę agencji, także przez naszą. Wspomniany najemca i owszem dowód posiadał, tyle że już nieważny. Nic nie szkodzi. Pozytywnie nastawiona agentka nieruchomości i równie optymistyczny notariusz znaleźli rozwiązanie alternatywne, czyli plan B. Czy ma Pan paszport? Ucieszony najemca paszport posiadał, ale u rodziców poza Warszawą. Pojedzie po paszport. Umówiliśmy się na akt notarialny na następny dzień zadowoleni, że mamy temat pod kontrolą. Po wyjściu z kancelarii notarialnej odbieram telefon. Dzwoni nasz najemca. Niestety nie miał dobrych wieści. Rodzice sprawdzili, paszport jest, ale też nieważny. Plan B upadł. Nasz najemca okazał się osobą również pozytywnie nastawioną do życia i wyzwań. Miał oryginał aktu urodzenia! Niestety, dla potrzeb potwierdzenia tożsamości, sam fakt potwierdzenia narodzin – aczkolwiek bardzo ważny – nie pomógł nam w poszukiwaniu rozwiązania. Również prawo jazdy nie mogło w takiej sytuacji stanowić podstawy do potwierdzenia naszej tożsamości. W Polsce podstawowymi dokumentami tożsamości są paszport i dowód osobisty dla obywateli polskich oraz karta pobytu i dokument pobytu dla cudzoziemców posiadających zezwolenie na dłuższy od turystycznego pobyt na terytorium RP. Na szczęście nasz klient miał jeszcze współnajemców z ważnymi dowodami tożsamości, którzy przygarnęli go na współlokatora. Nadszedł czas na plan C. Nie pozostało mi nic innego, jak naniesienie stosownych zmian w umowie i wycieczka do właścicieli nieruchomości wieczorową porą 60 km poza Warszawę, aby uzyskać podpisy na umowie. Następnego dnia o 8:00 spotkaliśmy się ponownie w kancelarii notarialnej i transakcja zakończyła się sukcesem. Podpisaliśmy akt notarialny i klucze do mieszkania zostały wydane szczęśliwym najemcom. Myślę, że wszyscy będziemy długo wspominali tę transakcję. Pamiętajmy zatem planując transakcję na rynku nieruchomości, że samo posiadanie dowodu to za mało – musi być jeszcze ważny! Ta skądinąd słuszna uwaga dotyczy także paszportu!
Autorka jest agentem nieruchomości w Warszawie, www.remaxcity.pl