25 lat Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości

Nieruchomości | 12/2019
Moduł: nieruchomości
DOI: 10.32027/NIER.19.12.10

Polska Federacja Rynku Nieruchomości przygotowuje się do obchodów ćwierćwiecza działalności na rynku nieruchomości. Jubileusze zwykle są okazją, żeby zajrzeć do tego, co było, przypomnieć drogę, środowiska pośredników i zarządców, zastanowić się, jakie wyzwania są obecnie najbardziej aktualne. Konsekwentnie prezentujemy wypowiedzi kolejnych prezydentów PFRN.

Polska Federacja Rynku Nieruchomości przygotowuje się do obchodów ćwierćwiecza działalności na rynku nieruchomości. Jubileusze zwykle są okazją, żeby zajrzeć do tego, co było, przypomnieć drogę, środowiska pośredników i zarządców, zastanowić się, jakie wyzwania są obecnie najbardziej aktualne. Konsekwentnie prezentujemy wypowiedzi kolejnych prezydentów PFRN.

Marek Stelmaszak, prezydent PFRN w latach 2004-2006

Wyzwania

Wyzwań, przed jakimi stanęliśmy, było dużo. Najważniejszymi z nich były rozbieżne decyzje różnych ekip rządowych odnoszących się do licencji zawodowych: czy licencje powinny być, czy może są niepotrzebne. Niektóre opcje polityczne uznawały licencje w ogóle za zbędne, podczas gdy inne wspierały rozwój zawodów związanych z obsługą rynku nieruchomości, uważając, że istnienie licencji porządkuje rynek i podnosi poprzeczkę związaną z jakością obsługi klienta. Pamiętajmy, że mówimy o rynku, na którym obraca się towarem o wartości nierzadko pracy wielu pokoleń. Nieruchomości bowiem to szczególne dobro – domy i mieszkania stanowią dom dla rodzin, budynki biurowe są „domem” dla firm, a fabryki i przedsiębiorstwa są też swego rodzaju domem dla zakładów pracy. Zatem sposób, w jaki podchodzi się do klienta na rynku, jest kluczem do zachowania równowagi i rozwoju, gdyż transakcje nieruchomościowe wpływają na wiele innych gałęzi gospodarki, np. budownictwo, produkcja materiałów budowlanych, zarządzanie nieruchomościami, szeroko rozumiana obsługa prawna i inne ważne działania wspomagające i następujące w wyniku obrotu nieruchomościami. Jest zatem bardzo ważne, aby system prawny kraju praworządnego lansował koncepcję ciągłego podwyższania kwalifikacji ze strony osób obsługujących ten rynek. Dla przykładu, w ramach permanentnego kształcenia rzeczoznawca majątkowy w USA musi wykazać się rocznie piętnastoma godzinami podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Zadam pytanie – czy chcielibyśmy być operowani (czy choćby leczeni) przez lekarza, który skończył studia medyczne trzydzieści lat temu i od chwili graduacji nie przeczytał żadnej książki medycznej, żadnego artykułu i nie wziął udziału w żadnym szkoleniu? Czy chcielibyśmy, aby naszym obrońcą w sądzie był absolwent prawa, który ukończył studia w 1985 r. i od tamtej pory nie przeczytał ani jednej lektury prawniczej, ani nie wziął udziału w żadnej konferencji zawodowej czy w żadnym szkoleniu? Zagadnienia dotyczące konieczności stałego i koniecznego podnoszenia umiejętności zawodowych były i nadal są dla mnie najważniejszą kwestią do rozwiązania na rynku.

Najbardziej doniosłe wydarzenia, które miały miejsce

Ogólnie rzecz biorąc, jestem wielkim szczęściarzem, gdyż zarówno na mojej ścieżce zawodowej, jak i prywatnej, w ogromnej większości trafiam na ludzi szczerych, oddanych, z którymi nierzadko wchodzę w wieloletnie, przyjacielskie relacje. Dobrym przykładem tego niech będzie moja dwudziestoletnia przyjaźń z Brianem Tracy z Kalifornii – światowej sławy mówcą, mentorem i autorem ponad siedemdziesięciu książek. Poznałem Briana w roku 2000, a w 2006 r. namówiłem do założenia w Polsce Akademii Sukcesu Briana Tracy, później i teraz znanej pod nazwą Brian Tracy International Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Znaczącą decyzją była organizacja tzw. Szkoleń 10-lecia PFRN. Wspólnie ze wspaniałym Zespołem Federacji, na czele którego stała energiczna i szalenie pracowita dyrektor Małgorzata Poręba, zorganizowaliśmy dwa główne jubileuszowe eventy szkoleniowe – 13.3.2005 r. całodniowe szkolenie Briana Tracy na temat „Maksimum osiągnięć” oraz 23.9.2005 r. całodniowe szkolenie dr Denisa Waitley pt. „Ziarna Wielkości”. Dr Denis Waitley, którego mieliśmy ogromny zaszczyt gościć, to trener mentalny, który w 1969 r. trenował astronautów amerykańskich przed lotem i udanym lądowaniem na Księżycu! Dr Waitley był gościem PFRN. Najbardziej znaczącymi decyzjami dla PFRN było wprowadzenie wysokiego poziomu kwalifikacji CCIM, czyli eksperta zajmującego się różnymi aspektami nieruchomości komercyjnych. Oprócz tego, PFRN stała się członkiem europejskich stowarzyszeń skupiających specjalistów naszej branży. Były to organizacje CEPI oraz CEI.

Najbardziej znaczące decyzje

Po wielu latach starań, w roku 1999 nasz kraj przystąpił do NATO, a w dniu 1.5.2004 r. Polska stała się członkiem Unii Europejskiej. Szczęściarzem w kontekście mojej dwuletniej prezydentury w Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości (2004-2006) był fakt przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Pamiętam noc z 30 kwietnia na 1 maja 2004 r. Byliśmy na Konferencji Bałtyckiej zorganizowanej przez Zachodniopomorskie Stowarzyszenie Pośredników w Obrocie Nieruchomościami. Głównymi społecznikami byli tam wtedy Ula i Kazik Wysokińscy oraz Basia Urbanowicz. Było też wielu innych ciężko pracujących członków stowarzyszenia, ale nie sposób wymienić wszystkich. W czasie tej konferencji, o północy, gdy nastał 1 maja, na niebie rozbłysły setki fajerwerków! Cieszyliśmy się, że już jesteśmy w Unii, a to w połączeniu z członkostwem w NATO znaczy, że Polska jest bezpiecznym i stabilnym krajem. Można tu inwestować, bez obawy, że ktoś kiedyś przyjdzie i zabierze. Miało to oczywiście swój wydźwięk w błyskawicznie rosnących cenach nieruchomości, które tak naprawdę oszalały, aż do sierpnia 2008 r., tj. do czasu kryzysu i krachu na giełdach.

Myśl dla następcy

Służyć ludziom, pomagać bezinteresownie, aby przyszłe pokolenia, tj. nasi następcy, mogli bez wahania powiedzieć: był/była w zarządzie Federacji zasłużenie. A tak naprawdę, to ZA SŁUŻENIE.