Zbieranie głosów we własnej sprawie to nie błąd

A A A

Do sądowego sporu dotyczącego sposobu zbierania głosów pod uchwałą we własnej sprawie doszło pomiędzy jedną z właścicielek mieszkań, a wspólnotą mieszkaniową.


Kobieta domagała się uchylenia uchwały, na mocy której wyrażono zgodę na zajęcie części wspólnej nieruchomości poprzez montaż urządzeń chłodniczych, szyldów oraz oznakowania zewnętrznego w witrynach okiennych lokalu usługowego. Twierdziła, że uchwała została podjęta niezgodnie z prawem, ponieważ do zawiadomienia o terminie zbierania głosów nie został dołączony szkic obrazujący rozmieszczenie urządzeń chłodniczych i oznakowani, a głosy zbierał bezpośrednio zainteresowany wynikiem głosowania właściciel lokalu usługowego. W przekonaniu kobiety taki scenariusz stwarzał pole do manipulacji i presji w stosunku do głosujących. Co więcej, członkini wspólnoty uważała, że wyrażenie zgody na nieodpłatne korzystanie z części nieruchomości wspólnej narusza jej interes, bowiem wspólnota została pozbawiona przychodu, a oznakowania mogą naruszać estetykę budynku i to członkowie wspólnoty będą ponosić koszty remontu zniszczonej elewacji.

Wspólnota broniła się twierdząc, że zbieranie głosów nastąpiło poprawnie, a w czasie ich gromadzenia był przedstawiany projekt lokalizacji szyldu i urządzeń chłodniczych. Domagała się oddalenia powództwa.

Sąd Okręgowy w Suwałkach stanął po stronie wspólnoty. Organ uznał, że kobieta nie wykazała, iż sporna uchwała została podjęta z naruszeniem przepisów prawa, albo narusza ona zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną lub w inny sposób narusza jej interesy (art. 25 ust. 1 ustawy z 24.6.1994 r. o własności lokali, tekst jedn. Dz.U. z 2020 r. poz. 1910 ze zm.; WłLokU). Sąd zaznaczył, że przedsiębiorca dysponował stosownym upoważnieniem zarządcy wspólnoty do zbierania głosów nad zaskarżoną uchwałą. Dodał także, że WłLokU przewiduje dalece odformalizowany sposób podejmowania uchwał i dopuszczalne jest ich podjęcie w drodze indywidualnego zbierania głosów.

W opinii sądu z materiału dowodowego zebranego w sprawie nie wynikało, że właściciel lokalu usługowego wywierał jakąkolwiek presję na członków wspólnoty w trakcie głosowania. Organ dostrzegł, że część członków wspólnoty podpisała się pod oświadczeniem, iż w czasie zbierania głosów nie został im okazany szkic, jednak w opinii sądu nie świadczy to, że takiego szkicu nie było i członkowie wspólnoty nie mieli możliwości się z nim zapoznać. Szkic był bowiem wymieniony w treści uchwały, a także w zawiadomieniu.

Sąd nie przyjął także argumentacji kobiety co do tego, że uchwała narusza jej interesy, gdyż zezwala na nieodpłatne korzystanie z części wspólnej nieruchomości. W opinii składu orzekającego taki wniosek jest bezpodstawny, zwłaszcza, że sama powódka nie wykazała, iż wspólnota mogła liczyć z tego tytułu na korzyści majątkowe, ani też w jakiej wysokości. Co więcej, sąd zauważył, że inne lokale usługowe również korzystają z możliwości montażu szyldów i urządzeń.

Kobieta nie udowodniła także wystarczająco, że montaż urządzeń chłodniczych na dachu lokalu, skutkował stratami ciepła po stronie wspólnoty. Jako całkowicie bezpodstawne ocenił także jej obawy dotyczące konieczności ponoszenia w przyszłości kosztów remontu zniszczonej elewacji, podkreślając że nie wykazała ona, iż przez montaż szyldów uszkodzeniu uległa elewacja budynku.

Pomimo wniesienia apelacji, kobieta ostatecznie przegrała ze wspólnotą, bowiem Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 28.1.2020 r. (I ACa 369/19) oddalił jej powództwo.


Ocena artykułu:
Oceniono 0 razy
Oceniłeś już ten artykuł.
Artykuł został oceniony.
Podziel się ze znajomymi
Artykuł:
Zbieranie głosów we własnej sprawie to nie błąd
Do:
Od:
Wiadomość:
Zaloguj się lub zarejestruj, aby dodać komentarz.
 
Wyrok V CSK 283/10
Obliczanie terminu przedawnienia roszczenia o zachowek
Zamów
 

Prenumerata

Moduł tematyczny