Sąsiedzkie spory o hałas

A A A

Sądowym rozstrzygnięciem musiał zakończyć się spór pomiędzy mieszkańcami jednego z bloków na Pomorzu. Kością niezgody była gra na pianinie chłopca, który jako uczeń szkoły muzycznej musiał ćwiczyć także w domu. Początkowo wprawki nie trwały zbyt długo, bowiem zajmowały zazwyczaj mniej niż półgodziny dziennie. Jednak z biegiem lat chłopiec nabierał doświadczenia, a jego ćwiczenia wymagały czasu. Dwa lata po rozpoczęciu przez niego nauki, poświęcał grze na pianinie co najmniej godzinę dziennie, przy czym w tygodniu ćwiczył zazwyczaj w godzinach popołudniowych, kiedy to wrócił z zajęć, a w dni wolne wprawiał się o różnych porach.

Sąsiedzi jednak uznali owe granie za bardzo uciążliwe. Zarzucili oni rodzicom chłopca, że nie przestrzegają oni regulaminu wspólnoty mieszkaniowej oraz ustawy o własności lokali w zakresie immisji pośrednich. W ich opinii hałas powodowany przez pianino był nie do zniesienia, zwłaszcza, że rozlegał się o różnych porach w tym – jak twierdzili – także wcześnie rano lub późnymi wieczorami.

Ponieważ chłopiec dalej grał na pianinie, sąsiedzi skierowali sprawę do sądu. W toku jej rozpoznania ustalono, że faktycznie muzykowanie słychać nie tylko w bezpośrednio przylegających mieszkaniach, ale także na klatce schodowej. Co więcej, sąsiedzi zarzucali rodzicom chłopca, że z ich mieszkania dochodzi także wiele innych dźwięków, jak np. płacz czy krzyk dzieci, co skutecznie uniemożliwia pozostałym mieszkańcom wypoczywanie w spokoju.

Sąd Okręgowy w Gdańsku uznając przedstawione dowody za wystarczające nakazał rodzicom chłopca dopilnowanie, by ten ćwiczył w określonych godzinach i nie przekraczając trzech godzin dziennie. Dziecko mogło zatem grać w tygodniu od 9-tej do 19-tej, a w weekendy od 10-tej do 18-tej.

Ojciec chłopca nie pogodził się z takim wyrokiem i zarzucił sądowi sprzeczności podczas rozstrzygania sprawy. Zdaniem mężczyzny nie jest możliwe uznanie, że powodowany hałas jest ponad przeciętnie głośny, a jednocześnie stwierdzenie, że nie udało się określić jego natężenia. Z taką argumentacją zgodził się Sąd Apelacyjny w Gdańsku (I ACa 1133/16), który uchylił wydany wcześniej wyrok i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy. Według tego organu Sąd Okręgowy w Gdańsku popełnił błąd, bowiem nie rozpoznał sporu co do jego istoty. Zadaniem było bowiem ustalenie, czy gra na pianinie faktycznie istotnie – ponad przeciętną miarę – zakłóca możliwość korzystania z innych lokali mieszkalnych. Aby być w stanie odpowiedzieć na to pytanie, skład orzekający powinien zbadać sprawę w oparciu o wiadomości specjalne, a nie bazując wyłącznie na zeznaniach świadków, które zresztą, jak zauważył Sąd Apelacyjny, były niejednorodne. Jedni z sąsiadów słyszeli bowiem grę na pianinie w swoich mieszkaniach, a inni nie słyszeli jej wcale. W rozpoznaniu sprawy zabrakło zatem niepodważalnych dowodów.

Ocena artykułu:
Oceniono 0 razy
Oceniłeś już ten artykuł.
Artykuł został oceniony.
Podziel się ze znajomymi
Artykuł:
Sąsiedzkie spory o hałas
Do:
Od:
Wiadomość:
Zaloguj się lub zarejestruj, aby dodać komentarz.
 
Wyrok V CSK 283/10
Obliczanie terminu przedawnienia roszczenia o zachowek
Zamów
 

Prenumerata

Moduł tematyczny