Posłowie zabierają się za farmy wiatrowe

A A A

W sejmowej Komisji Infrastruktury odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, przygotowanego przez posłów z PiS. Ma ona być odpowiedzią na protesty mieszkańców terenów sąsiadujących z elektrowniami, którzy skarżą się na niewygody związane z obecnością wiatraków i narzekają na ich negatywny wpływ na zdrowie.

Według obecnie obowiązujących przepisów jedynymi regulacjami przesądzającymi o lokalizacji elektrowni wiatrowych są te związane z ochroną przyrody. Dotyczą one hałasu wytwarzanego przez wiatraki. Inwestycja nie może zatem przekraczać określonych norm. Dla tego typu inwestycji sporządza się ocenę oddziaływania na środowisko. Często jednak zdarza się, że farmy wiatrowe są lokalizowane w pobliżu domów mieszkalnych, co przeszkadza ich lokatorom.

Posłowie chcą wprowadzić przepisy regulujące zasady i warunki budowy farm wiatrowych. Planują wprowadzenie reguły, według której minimalna odległość od zabudowy mieszkaniowej, w jakiej można by było usytuować elektrownię wiatrową, byłaby zależna od wysokości wiatraków, a dokładnie od dystansu, jaki dzieli poziom gruntu od czubka śmigła najwyższego z nich. Farmę można by było zatem umieścić w odległości nie mniejszej niż dziesięciokrotność wspomnianego pomiaru. W konsekwencji wprowadzenia takiej regulacji przepisy nie wyznaczałyby sztywnej minimalnej odległości lokalizacji elektrowni, a dopuszczałyby możliwość, że dystans ten byłby za każdym razem inny.

W przypadku farm o mocy wyższej niż 40 KW dla możliwości ich wybudowania znaczenie miałoby również stosowny dopuszczenie tego typu inwestycji w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. W takiej sytuacji gmina wyznaczałaby również maksymalną wysokość wiatraków. Dodatkowym obostrzeniem miałoby być wymaganie, poza warunkami zabudowy, również dodatkowej decyzji Urzędu Dozoru Technicznego, w której podmiot ten dopuszczałby eksploatację farmy oraz kontrolował jakość dokumentacji danej elektrowni.

Poselskie pomysły nie znajdują zrozumienia u przedstawicieli Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej. Ich zdaniem proponowana ustawa zamiast usprawnić przeprowadzenie tego typu inwestycji, przyniesie odwrotny skutek. Specjaliści zwracają uwagę na fakt, że większość z obecnie funkcjonujących farm wiatrowych nie spełnia warunków, jakie chcą wprowadzić posłowie. Wskazują również na stosunkowo małą liczbę skarg związanych z obecnością wiatraków na danym terenie. Powołują się przy tym na dane, według których na 300 gmin, w których znajdują się farmy wiatrowe, protesty z tego powodu były w zaledwie 50. PSEW zwraca również uwagę na niekorzystne ze względów podatkowych propozycje zmian w definicji budowli, które miałyby zastosowanie do farm wiatrowych. W ich konsekwencji znacznie wzrósłby podatek od nieruchomości (w tym przypadku – wiatraków), co przełożyłoby się na opłacalność inwestycji.

Ocena artykułu:
Oceniono 0 razy
Oceniłeś już ten artykuł.
Artykuł został oceniony.
Podziel się ze znajomymi
Artykuł:
Posłowie zabierają się za farmy wiatrowe
Do:
Od:
Wiadomość:
Zaloguj się lub zarejestruj, aby dodać komentarz.
 
Wyrok V CSK 283/10
Obliczanie terminu przedawnienia roszczenia o zachowek
Zamów
 

Prenumerata

Moduł tematyczny