Plaga zasiedzeń nieruchomości w Krakowie

A A A

Z informacji podanych w marcu przez portal Onet.pl wynika, że coraz częściej dochodzi do zasiedzeń przez osoby prywatne gruntów należących do miast. W ciągu ostatniej dekady w samym Krakowie w ten sposób 300 działek zmieniło właściciela.


Głośną sprawą w ostatnim czasie było zasiedzenie przez prywatną osobę 3,5-hektarowej działki należącej do Politechniki Krakowskiej. Grunt ten jeszcze w latach 70. był „posiadany” przez uczelnię w ramach użytkowania wieczystego udzielonego przez magistrat. W 2005 r. na skutek zmian organizacyjnych i zmiany przepisów o szkolnictwie wyższym działka przeszła na własność Politechniki, jednak już rok później w Sądzie Rejonowym w Nowej Hucie pojawił się wniosek osoby prywatnej o stwierdzenie zasiedzenia właśnie tego gruntu. Twierdziła ona, że od lat we wskazanym miejscu on i jego rodzina uprawiali rabarbar.

Sprawa ciągnęła się latami, bowiem orzecznicy starali się ustalić, kto faktycznie ma prawo do władania wskazaną działką leżącą na krakowskich Czyżynach. Choć przypadek nie był prosty do rozwikłania, a kolejne przesłuchiwane osoby miały odmienne zdanie, co do tego, czy faktycznie na danym gruncie uprawiano rabarbar, pomimo skarg składanych przez Politechnikę Krakowską ostatecznie stwierdzono zasiedzenie i nieruchomość oficjalnie przeszła w ręce prywatne. Jak tylko tak się stało, nowy właściciel intratnie sprzedał działkę. Oferentem okazał się nie kto inny, jak Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego. Kupił on nieruchomość za cenę 10 mln zł, bowiem teren ten był potrzebny na realizację zaplanowanego już wcześniej Małopolskiego Centrum Nauki. Kwota ta została zapłacona w jednej transzy, a na tę potrzebę Urząd Marszałkowski skorzystał z dotacji unijnych.

Inną równie głośną sprawą związaną z zasiedzeniem terenów miejskich jest ta, w której stroną opozycyjną do krakowskiego magistratu jest Nadleśnictwo Myślenice. Tym razem chodzi o ustalenie praw do terenu, na którym miasto obecnie chciałoby utworzyć cmentarz. Wcześniej nieruchomość ta należała prawdopodobnie do duchownych a później do samorządu.

W innym przypadku o zasiedzenie wnioskuje osoba prywatna, która usiłuje przejąć prawa do atrakcyjnych gruntów w krakowskiej dzielnicy Krowodrza – tym razem dowodem przemawiającym na jej korzyść ma być fakt posadowienia wozów cyrkowych na nieruchomości należącej do miasta.


Ocena artykułu:
Oceniono 0 razy
Oceniłeś już ten artykuł.
Artykuł został oceniony.
Podziel się ze znajomymi
Artykuł:
Plaga zasiedzeń nieruchomości w Krakowie
Do:
Od:
Wiadomość:
Zaloguj się lub zarejestruj, aby dodać komentarz.
 
Wyrok V CSK 283/10
Obliczanie terminu przedawnienia roszczenia o zachowek
Zamów
 

Prenumerata

Moduł tematyczny