Kto zapłaci za usunięcie stacji transformatorowej?

A A A

Sąd Najwyższy w jednym ze swoich wyroków rozstrzygnął spór związany z instalacjami transformatorowymi zlokalizowanymi na cudzej nieruchomości.

 

Konflikt będący źródłem orzeczenia wywiązał się między toruńską spółką deweloperską a zakładem energetycznym. Deweloper, w celu zrealizowania inwestycji mieszkalno-usługowej, nabył cztery działki w centrum miasta. Okazało się, że na zakupionym gruncie zlokalizowana jest stacja transformatorowa, która wymaga cofnięcia linii zabudowy o kilka metrów, co zmniejszy zysk z inwestycji o 1 mln złotych. Zakład energetyczny zgodził się przesunąć stację za 200 000 zł, ale na koszt spółki deweloperskiej, jako że zasiedział tę służebność. Podczas postępowania sądowego deweloper tłumaczył się, że aktualne odpisy ksiąg wieczystych i mapy geodezyjne nie pokazywały stacji transformatorowej na nabytym gruncie. Ponadto był przekonany, że budynek położony na działce ma charakter gospodarczy i nie będzie problemu z jego usunięciem. Dopiero później okazało się, że to stacja transformatorowa.

 

Sąd Okręgowy, a następnie Sąd Apelacyjny uznały, że koszty usunięcia instalacji powinien ponieść zakład energetyczny. W uzasadnieniu wyroku sąd odwoławczy nawiązał do służebności przesyłu. Jeśli właściciel gruntu kwestionuje prawo właściciela sieci do służebności, a pośrednio (z odpisu z ksiąg i map) dowodzi, że nie ma takiego prawa, to oznacza, iż zakład powinien wykazać, że przysługuje mu służebność. Brak takiego dowodu wskazuje, że posiada ją w złej wierze, więc okres zasiedzenia wynosi 30 lat. W ocenie sądu w niniejszej sprawie do zasiedzenia nie doszło. Dlatego szkodą właściciela jest kwota, jaką musi wydać na przeniesienie stacji transformatorowej.

 

SN nie zgodził się z argumentacją sądów i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Dobrą wiarę posiadacza służebności ocenia się nie na chwilę rozstrzygania sporu (wyroku), lecz na chwilę obejmowania działki w posiadanie gruntu i dopiero po wyjaśnieniu tej okoliczności będzie można stwierdzić, czy pozwana spółka służebność zasiedziała. Ponadto w ocenie SN zakład energetyczny przez wiele lat korzystał z gruntu pod transformatorem, nie można więc automatycznie wymagać przeniesienia stacji. Takie żądanie leży wyłącznie w interesie spółki deweloperskiej, która dodatkowo nie zadbała o należyte sprawdzenie stanu nieruchomości przy jej nabywaniu (IV CSK 345/11).

 

Źródło: Rzeczpospolita

Ocena artykułu:
Oceniono 0 razy
Oceniłeś już ten artykuł.
Artykuł został oceniony.
Podziel się ze znajomymi
Artykuł:
Kto zapłaci za usunięcie stacji transformatorowej?
Do:
Od:
Wiadomość:
Zaloguj się lub zarejestruj, aby dodać komentarz.
 
Wyrok V CSK 283/10
Obliczanie terminu przedawnienia roszczenia o zachowek
Zamów
 

Prenumerata

Moduł tematyczny