Kto ponosi odpowiedzialność za nielegalną wycinkę drzew?

A A A

Czy karę za wycinkę można nałożyć na podmioty inne niż te, które są uprawnione do wystąpienia z wnioskiem o usunięcie drzewa? Stanowisko w powyższej kwestii zajął Naczelny Sąd Administracyjny.


Spór w powyższym zakresie rozgorzał, kiedy w 2014 r. mężczyzna w związku z planem rozbudowy budynku zlecił roboty ziemne wykonawcy. W trakcie prac wycięto rosnące tam w dużym zagęszczeniu drzewa. Jak ustalono część z nich miała powyżej 10 lat, co wynikało ze zdjęć satelitarnych, jednak posiadacz nieruchomości zlecił usunięcie pniaków i gałęzi. Po przeprowadzeniu kontroli odnaleziono tylko jeden z pni, który miał średnicę 50 cm, co dowodzi, że drzewo miało powyżej 10 lat. Wójt gminy, na terenie której realizowana była inwestycja, wymierzył mężczyźnie karę pieniężną w kwocie ponad 38,4 tys. zł z tytułu usunięcia drzewa bez wymaganego zezwolenia. Organ uznał za niewiarygodne twierdzenia ukaranego, że doszło do kradzieży drzew, gdyż ten nie zgłosił tego faktu na Policji. Wójt podkreślił, że odpowiedzialność właściciela nieruchomości za wycięcie drzewa jest też niezależna od wiedzy i wiąże się z zaniechaniem właściwej pieczy nad rosnącymi na jego nieruchomości drzewami. Podkreślił, że okoliczności sprawy wskazują, że usunięcie zadrzewienia zostało dokonane w związku z zamierzonymi robotami ziemnymi na działce na zlecenie strony. To samo stanowisko zajął organ II instancji, który utrzymał w mocy decyzję zaskarżoną przez mężczyznę.

Ponieważ ukarany nie zgadzał się z powyższym obrotem sprawy, skierował sprawę do sądu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach stanął po jego stronie i uchylił wcześniejsze decyzje. W opinii sądu niższe instancje wydając decyzje opierały się na normie prawnej sprzecznej z Konstytucją (wyrok TK z 1.7.2014 r., SK 6/12, Dz.U. z 2014 r. poz. 926).

Na skutek powyższego Wójt ponownie nałożył karę na mężczyznę, czyniąc to jednak tym razem zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami i ponownie decyzja ta została podtrzymana przez organ II instancji. Sprawa znów trafiła na wokandę WSA w Gliwicach. Sąd oddalił skargę ukaranego uznając, że tym razem organy niższych instancji prawidłowo oceniły moc zgromadzonych dowodów, z których wynikało, że wycinki drzewa dokonano w trakcie robót ziemnych, wykonywanych na terenie działki przy użyciu koparki, a prace te realizowano na zlecenie mężczyzny. Skarżący był uprawniony do korzystania z nieruchomości na podstawie przedwstępnej umowy notarialnej, jednak bez uzgodnienia z właścicielami zlecił wykonanie prac ziemnych, gdyby zaś uzyskał pisemną zgodę ówczesnych właścicieli, mógłby wystąpić o zezwolenie na usunięcie drzewa, jednak tego nie uczynił. Sąd podkreślił, że mężczyzna we własnym imieniu, działając jako posiadacz zlecił usunięcie korzeni i gałęzi drzew, co miało charakter trwałych i nieodwracalnych zmian. Działania doprowadziły do zlikwidowania istotnych dowodów w sprawie i uniemożliwiły ustalenie w obiektywny sposób liczby, wieku i gatunku wszystkich drzew rosnących wcześniej na działce. Gdyby skarżący nie zlecił wspomnianych prac ziemnych i nie miał nic wspólnego z usunięciem rosnących tam drzew, prawdopodobnie nie przedsięwziąłby działań mających na celu zniknięcie wszelkich pozostałości po tych roślinach. W ocenie Sądu, usuwanie zachowanych części drzew i gałęzi dowodzi zamiaru uchylenia się od skutków prawnych, zawiązanych z brakiem staranności i nadzorem nad sposobem wykonywania prac ziemnych na niewielkiej działce, zabudowanej i porośniętej drzewami.

Mężczyzna zaskarżył wyrok WSA w Gliwicach, jednak NSA w wyroku NSA z 28.8.2019 r. (II OSK 2344/17) oddalił skargę kasacyjną. Jak ustalono, z umowy przedwstępnej zawartej przez skarżącego z właścicielami nieruchomości wynika, że był on posiadaczem nieruchomości uprawnionym do korzystania z niej, jednak ani z treści umowy przedwstępnej, ani z pozostałych dowodów zgromadzonych w sprawie nie wynikało, iż uprawnienie to obejmowało prawo do usuwania rosnących na niej drzew. Skarżący nie zwrócił się do właścicieli, by wystąpili z wnioskiem o pozwolenie na takie działanie do odpowiednich władz, a jednocześnie zlecił prace, które doprowadziły do wycinki. Dodatkowo po oględzinach skarżący usunął pniak z nieruchomości a następnie usiłował dowodzić, że w sprawie nie ustalono, w jaki sposób usunięto drzewo. W rezultacie NSA uznał, że skarżący ponosi odpowiedzialność w zakresie, o jakim mowa w art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy z 16.4.2004 r. o ochronie przyrody (tekst jedn.: Dz.U. z 2018 r. poz. 1614).


Ocena artykułu:
Oceniono 0 razy
Oceniłeś już ten artykuł.
Artykuł został oceniony.
Podziel się ze znajomymi
Artykuł:
Kto ponosi odpowiedzialność za nielegalną wycinkę drzew?
Do:
Od:
Wiadomość:
Zaloguj się lub zarejestruj, aby dodać komentarz.
 
Wyrok V CSK 283/10
Obliczanie terminu przedawnienia roszczenia o zachowek
Zamów
 

Prenumerata

Moduł tematyczny