Droga wewnętrzna nie jest problemem gminy

A A A

Towarzystwo Budownictwa Społecznego pozwało miasto K. zarzucając mu bezumowne korzystanie z nieruchomości. Chodziło o drogi, na terenie wybudowanego przez TBS osiedla mieszkaniowego. Zostały one zaprojektowane i zrealizowane właśnie przez Towarzystwo i to no było ich formalnym właścicielem oraz zarządcą. Ponieważ jednak cała inwestycja nie była ogrodzona od otoczenia, w tym m.in. od dróg publicznych, korzystali z nich również Ci mieszkańcy miasta, którzy nie byli lokalizacyjnie związani ze wspomnianym osiedlem. Zarządowi TBS nie odpowiadał taki stan rzeczy, zwłaszcza że wszelkie koszty związane z utrzymaniem, konserwacją i zapewnieniem bezpieczeństwa na tych drogach leżały po stronie Towarzystwa.

W związku z powyższym miasto zostało pozwane, a strona skarżąca zażądała od magistratu zapłaty za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Argumentując zasadność powyższych roszczeń TBS twierdził, że w omawianej sytuacji miasto samowolnie weszło w rolę posiadacza zależnego. Miały o tym świadczyć następujące fakty. Po pierwsze urzędnicy nie podjęli żadnej uchwały, która nowo powstałe ulice zaliczałaby do publicznych dróg gminnych. Po drugie jeszcze przed rozpoczęciem realizacji osiedla przez TBS nie istniały żadne plany miejscowe, które wskazywałyby na możliwość zlokalizowania w przedmiotowym miejscu takich dróg.

Sądy kolejnych instancji stawały jednak po stronie magistratu. Pomimo składania apelacji i odwołań stanowisko TBS nie znalazło uznania wśród kolejnych składów orzekających a sprawę ostatecznie przesądził Sąd Najwyższy, który oddalił skargę kasacyjną. W wyroku z 18.10.2017 r., (II CSK 816/16) SN stanął po stronie władz miasta. Sędziowie zwrócili uwagę na fakt, że jedyne co TBS był w stanie zarzucić magistratowi, to szereg zaniechań, a to zbyt mało, by orzec o konieczności wniesienia przez niego zapłaty za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Aby przekonać Sąd o słuszności swoich roszczeń, Towarzystwo musiałoby udowodnić, że miasto faktycznie stało się posiadaczem zależnym. Do tego konieczne byłoby wykazanie, że urzędnicy mają władztwo nad daną rzeczą (w tym przypadku – drogą), albo korzystają z niej i pobierają z jej tytułu pożytki. Ponieważ TBS nie przedstawił stosownych dowodów, SN nie miał podstaw by uznać jego roszczenia za zasadne.

Ocena artykułu:
Oceniono 0 razy
Oceniłeś już ten artykuł.
Artykuł został oceniony.
Podziel się ze znajomymi
Artykuł:
Droga wewnętrzna nie jest problemem gminy
Do:
Od:
Wiadomość:
Zaloguj się lub zarejestruj, aby dodać komentarz.
 
Wyrok V CSK 283/10
Obliczanie terminu przedawnienia roszczenia o zachowek
Zamów
 

Prenumerata

Moduł tematyczny