Co, gdy kładka bez właściciela wymaga remontu?

A A A

Na wokandę Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie trafiła sprawa związana z ustaleniem podmiotu odpowiedzialnego za stan techniczny kładki dla pieszych biegnącej nad torami kolejowymi.


 Próbę ustalenia, kto jest właściwy do utrzymywania wspomnianej infrastruktury w dobrym stanie, podjął Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, który reagując na zgłoszenia dotyczące złej kondycji kładki, chciał nakazać prace remontowe. Najpierw organ wezwał do wyjaśnień spółkę kolejową i poprosił o przedłożenie uwierzytelnionych kopii protokołów z ostatnio przeprowadzonych kontroli okresowych obiektu. Spółka jednak odmówiła, twierdząc, że nie jest właścicielem ani zarządcą kładki, wobec czego nie posiada w swojej ewidencji przedmiotowego obiektu oraz nie prowadzi jego książki, jak i nie realizuje kontroli okresowych. Przedstawiciele przedsiębiorstwa jako właściwego adresata w omawianym zakresie wskazywali inną spółkę, której na mocy przepisów ustawy o komercjalizacji i restrukturyzacji przedsiębiorstwa państwowego powierzono zarządzanie kładką. Jednak i ta spółka oświadczyła, że kładka nie jest jej własnością, ani nie figuruje w jej zasobach środków trwałych, wobec czego spółka ta nie prowadzi przeglądów obiektu.

WINB dokonał oględzin obiektu i stwierdził, że większość elementów budowlanych wykazywało poważne uszkodzenia i zaawansowaną degradację m.in: brak zabezpieczenia przeciwporażeniowego nad trakcją, korozję, brak konserwacji i miejscowe uszkodzenie balustrad, widoczne uszkodzenia konstrukcji nośnej kładki, odspojenia i widoczne zbrojenie. Obiekt jeszcze przed kontrolą został zabezpieczony przed wejściem poprzez zagrodzenie siatkami wejść oraz oznakowaniem informującym o niebezpieczeństwie. Kładka bezsprzecznie wymagała interwencji, jednak wciąż nie było wiadomo, kto powinien ją podjąć. WINB zażądał zatem od podmiotów, do których zwracał się dotychczas, a także od urzędu gminy wyjaśnień dotyczących przeznaczenia problematycznego obiektu. W odpowiedzi urzędnicy także oświadczyli, że gmina nie jest właścicielem ani zarządcą przedmiotowej kładki, w związku z czym nie posiada dokumentów, z których wynikałoby jej przeznaczenie oraz cel, jakiemu służyła. Z kolei jedna ze spółek kolejowych oświadczyła, że kładka funkcjonowała jako komunikacja pomiędzy obiektami służącymi obsłudze linii kolejowej oraz węzła kolejowego w lokalnej stacji, tj. lokomotywownią, wagonownią, nastawniami oraz warsztatami. Zarządzana była przez ówczesny Oddział Drogowy, który został wcielony w struktury drugiej ze spółek. Ta natomiast stwierdziła, że kładka służyła przeprowadzeniu ruchu pieszego nad linią kolejową w ramach skomunikowania terenów przyległych oraz – jak wynika z archiwalnych map stacji – stanowiła połączenie pomiędzy terenami parowozowni i wagonowni. Spółka ta podtrzymała stanowisko, że obiekt nie służy ich działalności eksploatacyjnej.

W zaistniałej sytuacji WINB sam dokonał decyzji i skierował do jednej ze spółek obowiązek wykonania i przedłożenia ekspertyzy kładki zawierającej w szczególności:

1) szczegółową ocenę stanu technicznego obiektu oraz ocenę bezpieczeństwa jego użytkowania,

2) wnioski, zalecenia i propozycje, dotyczące zastosowania odpowiednich środków technicznych lub wykonania innych czynności tj. robót budowlanych mających na celu doprowadzenie obiektu do stanu technicznego umożliwiającego jego bezpieczną eksploatację.


Takie rozwiązanie nie spodobało się spółce będącej adresatem wezwania i dlatego złożyła ona na nie zażalenie do Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Organ ten podtrzymał jednak w mocy decyzję niższej instancji. Z uwagi na powstanie obiektu w pierwszym dziesięcioleciu XX w. oraz brak dokumentacji dotyczącej budowy, napraw i remontów czy kontroli okresowych obiektu, nie było możliwości ustalenia podmiotu odpowiedzialnego za realizację kładki. Obiekt nie był użytkowany w chwili rozpatrywania sprawy, został zabezpieczony poprzez zagrodzenie siatkami wejść oraz oznakowaniem informującym o niebezpieczeństwie. Sytuacja ta trwała prawdopodobnie już od dłuższego czasu. GINB nie miał wątpliwości, że stan kładki był na tyle zły, że konieczne było sporządzenie ww. ekspertyzy. Organ zauważył, że w art. 81c ust. 1 ustawy z 7.7.1994 r. – Prawo budowlane (tekst jedn. Dz.U. z 2021 r. poz. 2351 ze zm.) ustawodawca posłużył się alternatywą nierozłączną w zakresie wskazywania podmiotu mogącego być adresatem obowiązku przedłożenia wskazanych tam ocen technicznych lub ekspertyz. W ocenie GINB było oczywiste, że organ prowadzący postępowanie administracyjne, znając szczegóły sprawy, dokonuje wyboru adresata postanowienia w sposób najbardziej odpowiedni, kierując się przy tym zasadami ogólnymi postępowania administracyjnego. Organ zauważył, że oprócz funkcji, jaką wcześniej pełniła kładka, pomocne w ustaleniu podmiotu odpowiedzialnego za dbałość o jej stan techniczny może być ustalenie własności gruntu, na którym się ona znajduje. W związku z tym, że obiekt w przeważającej części był zlokalizowany na terenie nieruchomości należących do spółki będącej adresatem wezwania, GINB uznał, że WINB poprawnie skierował swoje pisma.

Sprawa trafiła do WSA w Warszawie, jednak sąd w wyroku z 3.1.2022 r. (VII SA/Wa 2317/21) oddalił skargę i podtrzymał w mocy decyzje organów nadzoru budowlanego.


Ocena artykułu:
Oceniono 0 razy
Oceniłeś już ten artykuł.
Artykuł został oceniony.
Podziel się ze znajomymi
Artykuł:
Co, gdy kładka bez właściciela wymaga remontu?
Do:
Od:
Wiadomość:
Zaloguj się lub zarejestruj, aby dodać komentarz.
 
Wyrok V CSK 283/10
Obliczanie terminu przedawnienia roszczenia o zachowek
Zamów
 

Prenumerata

Moduł tematyczny