Zakres ochrony konsumenta jako niesumiennego dłużnika

Zakres ochrony konsumenta jako niesumiennego dłużnika

Monitor Prawniczy | 18/2008
Moduł: prawo cywilne
Anna Wiluś

Niniejszy artykuł podejmuje problem zakresu ochrony konsumenta i jego zasięgu czasowego. Powstaje pytanie, czy konsument będący niesumiennym dłużnikiem, zachowuje status szczególnie chronionego uczestnika obrotu na etapie egzekwowania od niego przez przedsiębiorcę przeterminowanych należności z tytułu niewykonywania lub nienależytego wykonywania umowy zawartej z przedsiębiorcą. Problem ten ma walor nie tylko teoretyczny, ale także bardzo praktyczny, ponieważ stał się przedmiotem zainteresowania Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów1. Autorka stawia tezę, że szczególna ochrona konsumentów kończy się z chwilą, gdy konsument narusza swoje zobowiązania kontraktowe wynikające z umowy, której tryb zawarcia i treść odpowiadają przepisom prawa.

Istota problemu

Ochrona konsumenta ukształtowana jest wielostopniowo i z wykorzystaniem kilku instrumentów prawnych.

Po pierwsze, ustawodawca chroni konsumenta poprzez regulacje o zobowiązaniach umownych (w części ogólnej i szczegółowej Kodeksu cywilnego) zawierające szereg przepisów bezwzględnie wiążących bądź też jednostronnie bezwzględnie wiążących. W ten sposób ustawodawca stara się przeciwdziałać kształtowaniu sytuacji konsumenta w sposób mniej korzystny niż przewidziany w przepisach bezwzględnie wiążących.

Po drugie, wobec bogactwa różnorodnych sytuacji życiowych, które nie pozwalają na kazuistyczne wyliczenie i ustawowe uregulowanie wszystkich przypadków, w których prawa konsumenta mogą zostać naruszone, doniosłą rolę w systemie środków ochrony słabszej strony stosunku umownego należy przypisać klauzulom generalnym. Klauzule te gwarantują elastyczność regulacji i możliwość zobiektywizowanej oceny uwzględniającej okoliczności konkretnego przypadku. Klauzule generalne tworzą ramy, w których podmioty prawa cywilnego mogą się w miarę swobodnie poruszać, kształtując swoje stosunki zgodnie z wyrażoną w art. 3531 KC zasadą swobody umów, z uwzględnieniem ustawowych granic tej swobody (ustawa, właściwość „natura” umowy, zasady współżycia społecznego). Klauzula generalna przyjmuje zazwyczaj charakter zasady słusznościowej. W przepisach prawa konsumenckiego klauzula generalna występuje pod nazwą zasad współżycia społecznego lub dobrych obyczajów. Odwołanie do dobrych obyczajów ma szerokie zastosowanie przede wszystkim w stosunkach z udziałem przedsiębiorcy.

Po trzecie, w obszarze umów konsumenckich należy ponadto wyróżnić szczególną kategorię klauzul – klauzule abuzywne. Instrument ten łączy cechy dwóch poziomów ochrony wymienionych powyżej, polega na wprowadzeniu do systemu prawnego pojęcia niedozwolonych klauzul umownych, zwanych klauzulami abuzywnymi, których regulację zawiera kodeks cywilny w art. 3851–3853. Wymaga podkreślenia, że regulacja ta również posługuje się klauzulą generalną dobrych obyczajów. Stosownie bowiem do przepisu art. 3851 § 1 KC postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione z nim indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. W art. 3853 KC natomiast znajduje się lista klauzul, które ustawodawca, w razie wątpliwości, nakazuje uznawać za niedozwolone.

Na podobnym podziale oparta została regulacja chroniąca konsumenta zawarta w nowej ustawie o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym2. Ustawa ta ustanawia zarówno ochronę konsumenta poprzez wprowadzenie abstrakcyjnie określonego pojęcia nieuczciwej praktyki rynkowej (art. 4 ust. 1), które odwołuje się do klauzuli generalnej dobrych obyczajów, a w ramach praktyki nieuczciwej – praktyki wprowadzającej w błąd (art. 5 ust. 1) oraz praktyki agresywnej (art. 8 ust. 1). PrzeciwNieuPrRynkU przewiduje również listę działań podejmowanych przez przedsiębiorcę, które w każdych warunkach stanowią nieuczciwą wprowadzającą w błąd praktykę rynkową (art. 7), bądź też praktykę agresywną (art. 9).

Podstawowy problem, jaki można zaobserwować w pra­ktyce stosowania przywoływanych przepisów chroniących konsumentów (uzupełnianych regulacjami o bardziej ogólnym charakterze, takimi jak ustawa o swobodzie działalności gospodarczej3 i ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów4) wiąże się z zakresem „czasowym” ich stosowania. Prezes UOKiK zdaje się bowiem prezentować stanowisko, zgodnie z którym przedsiębiorcy pomijają szczególny charakter konsumenta jako słabszego uczestnika obrotu na etapie egzekwowania przeterminowanych należności wynikających z umowy. Dochodząc świadczeń, które dla przedsiębiorcy wynikają z umowy zawartej z konsumentem, przedsiębiorcy stosują bowiem wobec konsumentów takie same metody „przymuszenia” do wykonania zobowiązania zgodnie z jego treścią, jak wobec innych kontrahentów. Nie różnicują zatem pozycji niesumiennego dłużnika ze względu na to, czy umowa ma charakter umowy konsumenckiej (kontrahentem przedsiębiorcy jest konsument) czy umowy handlowej (kontrahentem przedsiębiorcy jest inny przedsiębiorca). W szczególności wskazuje się tu na funkcjonujące w umowach o charakterze masowym (takich jak umowy bankowe, umowy telekomunikacyjne) wielokrotne wezwania do zapłaty, wysyłane zalegającym z płatnościami konsumentom. W wezwaniach tych przedsiębiorcy niejednokrotnie wskazują konsumentom wszelkie możliwe konsekwencje dalszych zaległości (takie jak skierowanie sprawy do sądu, działania komornika bądź firmy windykacyjnej, wpis do odpowiedniego rejestru dłużników, odsetki za opóźnienie). W wezwaniach do zapłaty przedsiębiorcy często zastrzegają, że nie dopuszczą do przedawnienia roszczenia o zapłatę.

Praktyki takie, zdaniem Prezesa UOKiK, można próbować kwalifikować jako działania niedozwolone, w szczególności jako praktyki wprowadzające konsumenta w błąd bądź też agresywne. Intensywne monitowanie konsumenta i inne działania zmierzające do przymuszenia go do wykonania zobowiązania mogą, zdaniem Prezesa UOKiK, skutkować podjęciem przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął, czy też, ogólniej rzecz ujmując, ograniczeniem swobody wyboru przeciętnego konsumenta lub wypaczeniem jego zachowania względem produktu lub usługi poprzez niedopuszczalny nacisk wywierany przez przedsiębiorcę.

W świetle powyższego zjawiska pojawia się pytanie, czy przepisy chroniące konsumentów jako słabszą stronę obrotu cywilnoprawnego obowiązują również na etapie egzekwowania przez przedsiębiorców przeterminowanych należności wynikających z ważnych i prawidłowo zawartych z tymi konsumentami umów.

Nie ulega wątpliwości, że postulat ochrony konsumentów nakierowany jest zarówno na etap nawiązywania relacji kontraktowej, jak i wykonywania zobowiązań przez obydwie strony umowy. Możliwość naruszenia interesów konsumenta przez silniejszego kontrahenta nie kończy się przecież z chwilą zawarcia umowy. Konsument może być narażony również na niezgodne z prawem naciski i manipulacje w trakcie obowiązywania umowy, poprzez działania przedsiębiorcy mające na celu doprowadzenie do zmiany tej umowy w sposób niekorzystny dla konsumenta, a nawet do jej zakończenia w określony sposób (np. w drodze wypowiedzenia przez konsumenta, jeżeli z takim wypowiedzeniem wiążą się określone profity i korzyści dla przedsiębiorcy, jak np. obowiązek zapłaty przez konsumenta kary umownej).

Jednak, wbrew stanowisku Prezesa UOKiK, nie jest wcale oczywiste, że zakres tej ochrony rozciąga się również na etap egzekwowania przeterminowanych należności. Zarówno brzmienie przepisów pełniących funkcję ochronną, jak również (a może przede wszystkim) ich ratio legis oraz aksjologia ochrony konsumentów, przemawiają za uznaniem, że konsumenci nie są uczestnikami obrotu na tyle wyjątkowymi, aby nie dotyczyła ich zasada pacta sunt servanda.

Szczególna ochrona konsumentów kończy się z chwilą, gdy [...]