Nawiązania do charakterystycznych elementów popularnych utworów w innych utworach, w szczególności reklamowych, w świetle przepisów prawa autorskiego i dóbr osobistych prawa cywilnego

Monitor Prawniczy | 24/2014
Moduł: własność intelektualna, prawo cywilne
Justyna Świątkowska-Tokarz
Nawiązania do charakterystycznych elementów popularnych utworów w innych utworach, w szczególności reklamowych, w świetle przepisów prawa autorskiego i dóbr osobistych prawa cywilnego

Niniejsze opracowanie zawiera analizę, w oparciu o dorobek doktryny i rozstrzygnięcia orzecznictwa, częstych w praktyce nawiązań do spopularyzowanych w kulturze masowej utworów w innych utworach, w tym w szczególności reklamowych, poprzez wykorzystanie charakterystycznych motywów, elementów, lub krótkich fragmentów. Autorka przedstawia rozbieżne stanowiska, reprezentowane w literaturze przedmiotu, w odniesieniu do założeń dla dokonania kwalifikacji prawnej takich przypadków, a także dokonuje przeglądu dotychczasowego orzecznictwa w przedmiotowej problematyce , w którym rozważano potencjalne naruszenie autorskich praw majątkowych, autorskich praw osobistych oraz dobra osobistego w postaci twórczości artystycznej, wymienionego w katalogu dóbr osobistych w art. 23 Kodeksu cywilnego. Wprowadzenie Popularne utwory kultury masowej odciskają swoje piętno w różny sposób. Wpływają często na język potoczny, znajdują swoich naśladowców, ulegają komercjalizacji, a zaczerpnięte motywy lub znamienne elementy funkcjonują w obrocie w postaci często dalekiej od pierwowzoru i powielane są na dobrach konsumpcyjnych. Nierzadkie są też przypadki, zwłaszcza w reklamie, posłużenia się charakterystycznymi elementami utworów bez przejmowania wprost takich fragmentów, które mogłoby stanowić oczywistą podstawę dla zarzutu naruszenia praw autorskich. Dzieła, do których następuje nawiązanie poprzez wykorzystanie łatwo rozpoznawalnych słów, zdań lub innych charakterystycznych elementów lub powtarzalnych motywów, to najczęściej tzw. kultowe produkcje, które wywierają pozytywne skojarzenia u grupy docelowej reklamodawców i dlatego stają się niezwykle interesujące dla działań reklamowych. Gruntownej analizy każdego przypadku można oczywiście dokonać ad casu, analizując poszczególne reklamy, jednak zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie zarysowują się wyraźnie odmienne stanowiska w przyjętych założeniach dla rozstrzygnięcia przedmiotowego zasygnalizowanego zagadnienia, które może obrazować sprawa rozpoznawana przez Sąd Apelacyjny w Krakowie1, dotycząca wykorzystania w reklamie radiowej słów „ciemność, widzę ciemność”, wypowiadanych w dodatku przez tego samego aktora, który grał jedną z głównych ról w filmie „Seksmisja”.