Naruszenie umowy licencyjnej

Monitor Prawniczy | 3/2020
Ewa Skibińska (oprac.)

 TS orzekł, że dyrektywy 2004/48 i 2009/24 należy interpretować w ten sposób, że naruszenie postanowienia umowy licencyjnej dotyczącej programu komputerowego, które odnosi się do praw własności intelektualnej podmiotu praw autorskich do tego programu, objęte jest zakresem pojęcia „naruszenie praw własności intelektualnej” w rozumieniu dyrektywy 2004/48, a w konsekwencji temu podmiotowi przysługują wszystkie przewidziane w tej dyrektywie gwarancje, bez względu na to, jaki reżim odpowiedzialności został przewidziany w prawie krajowym.


Stan faktyczny

Na podstawie umowy z 2010 r. IT Development SAS (dalej jako: ITD) udzieliła Free Mobile SAS (dalej jako: FM), operatorowi telefonii oferującemu usługi mobilne na rynku francuskim, licencji wraz z umową serwisową na program pod nazwą ClickOnSite, będący scentralizowanym oprogramowaniem do zarządzania projektami, które miało umożliwić FM organizację i monitorowanie w czasie rzeczywistym rozbudowy sieci stacji przekaźnikowych przez jej pracowników i zewnętrznych dostawców usług technicznych. W 2015 r. ITD pozwała FM do sądu w Paryżu za naruszenie jej praw autorskich do oprogramowania ClickOnSite, żądając naprawienia poniesionej przez siebie szkody. W pozwie zarzuciła ona FM dokonanie modyfikacji oprogramowania, w szczególności poprzez stworzenie nowych formularzy. Zdaniem ITD te modyfikacje były istotne, zaś FM nie miała prawa ich dokonywać, w myśl umowy licencyjnej, zgodnie z którym klient wyraźnie zobowiązuje się, że nie będzie zwielokrotniać oprogramowania, bezpośrednio lub pośrednio, dekompilować go lub wykonywać na oprogramowaniu czynności inżynierii wstecznej ani modyfikować, usuwać błędów, adaptować, tworzyć dzieł pochodnych oraz dodatków bezpośrednio lub pośrednio związanych z oprogramowaniem. FM wniosła powództwo wzajemne o nadużycie prawa procesowego i podniosła, że żądania ITD są niedopuszczalne i bezzasadne.

Pytanie prejudycjalne

Czy przepisy dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2004/48/WE z 29.4.2004 r. w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej (Dz.U. z 2004 r., L Nr 157, s. 45) oraz dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/24/WE z 23.4.2009 r. w sprawie ochrony prawnej programów komputerowych (Dz.U. z 2009 r., L Nr 111, s. 16) należy interpretować w ten sposób, że naruszenie odnoszącego się do praw własności intelektualnej podmiotu praw autorskich do programu komputerowego postanowienia umowy licencyjnej dotyczącej tego programu objęte jest zakres pojęcia „naruszenia praw własności intelektualnej” w rozumieniu dyrektywy 2004/48?

Stanowisko TS

W odniesieniu do dyrektywy 2009/24, która ustanawia materialne prawa autorów programów komputerowych, TS wskazał, że na mocy jej art. 1 państwa członkowskie są zobowiązane do ochrony programów komputerowych prawem autorskim w taki sposób jak dzieł literackich. Zgodnie z art. 4 tej dyrektywy prawa wyłączne właścicieli tych programów obejmują, z zastrzeżeniem pewnych wyjątków, prawo do wykonywania tłumaczenia, adaptacji, porządkowania i jakichkolwiek innych modyfikacji programu komputerowego lub zezwalania na nie. Zatem TS stwierdził, ze zakaz modyfikowania kodu źródłowego oprogramowania podlega prawu autorskiemu do programu komputerowego, którego ochronę przewiduje dyrektywa 2009/24. Zgodnie z art. 3 tej dyrektywy taka ochrona przysługuje wszystkim osobom fizycznym lub prawnym spełniającym na podstawie krajowych przepisów warunki stosowane do dzieł literackich. Trybunał podkreślił, że z powyższego wynika, iż dyrektywa 2009/24 nie uzależnia ochrony praw autorskich do programu komputerowego od tego, czy podnoszone naruszenie tych praw stanowi naruszenie umowy licencyjnej. Zgodnie z art. 2 ust. 1 dyrektywy 2004/48 znajduje ona zastosowanie do „wszelkich naruszeń praw własności intelektualnej”. W ocenie TS z treści tego przepisu, a w szczególności z przymiotnika „wszelkich” wynika, że dyrektywę tę należy interpretować w ten sposób, iż obejmuje ona też naruszenia wynikające z niewykonania postanowień umownych dotyczących korzystania z prawa własności intelektualnej, w tym praw autora programu komputerowego. Trybunał wskazał, że to stanowisko znajduje potwierdzenie w celach dyrektywy 2004/48, jak również w kontekście, w jaki wpisuje się jej art. 2 ust. 1 (wyrok Envirotec Denmark, C-550/14, pkt 27). Z motywów 10 i 13 dyrektywy 2004/48 wynika, że jej celem jest zbliżenie systemów prawnych państw członkowskich w celu zapewnienia wysokiego, równoważnego i jednakowego poziomu ochrony własności intelektualnej na rynku wewnętrznym oraz że zakres stosowania tej dyrektywy należy zdefiniować możliwie jak najszerzej, tak aby obejmował wszystkie prawa własności intelektualnej objęte unijnymi przepisami w tej dziedzinie lub prawa wewnętrznego danego państwa członkowskiego. Ponadto TS stwierdził, że celem dyrektywy 2004/48 jest zapewnienie, szczególnie w społeczeństwie informacyjnym, skutecznej ochrony własności intelektualnej (wyrok L’Oréal i in., C-324/09, pkt 131). Z orzecznictwa Trybunału wynika też, że postanowienia tej dyrektywy służą uregulowaniu wszystkich aspektów związanych z prawami własności intelektualnej, które są nierozłącznie związane, po pierwsze, z egzekwowaniem tych praw, a po drugie, z ich naruszaniem, poprzez ustanowienie skutecznych środków prawnych służących zapobieganiu naruszeniom, spowodowaniu ich zaprzestania lub zadośćuczynieniu za każde naruszenie istniejącego prawa własności intelektualnej (wyrok ACI Adam i in., C-435/12, pkt 61). Odnosząc się do kontekstu, w jaki wpisuje się art. 2 ust. 1 dyrektywy 2004/48, TS wskazał, że określono w art. 4, że osobą uprawnioną do występowania o zastosowanie środków, procedur i środków naprawczych określonych w tej dyrektywie jest każdy podmiot praw własności intelektualnej, zgodnie z przepisami odpowiedniego prawa. Możliwość złożenia takiego wniosku nie podlega żadnym ograniczeniom w odniesieniu do źródła naruszenia tych praw, czy to o charakterze kontraktowym, czy też innym. W świetle powyższych uwag TS uznał, że naruszenie postanowienia umowy licencyjnej dotyczącej programu komputerowego, które odnosi się do praw własności intelektualnej podmiotu praw autorskich do tego programu, objęte jest zakresem pojęcia „naruszenie praw własności intelektualnej” w rozumieniu dyrektywy 2004/48, a w konsekwencji temu podmiotowi przysługują przewidziane w tej dyrektywie gwarancje. Dyrektywa 2004/48 ma na celu ustanowienie środków, procedur i środków naprawczych przysługujących podmiotom praw własności intelektualnej, w tym praw autorskich do programów komputerowych przewidzianych w dyrektywie 2009/24. Jednak w dyrektywie 2004/48 nie określono szczegółowych zasad stosowania tych gwarancji ani nie przewiduje zastosowania szczególnego reżimu odpowiedzialności w przypadku naruszenia tych praw. Zdaniem TS wynika z tego, że krajowy ustawodawca ma swobodę w zakresie określania konkretnych sposobów ochrony wspomnianych praw i definiowania w szczególności charakteru, kontraktowego lub deliktowego, powództwa, które może wytoczyć ów podmiot w przypadku naruszenia swoich praw własności intelektualnej przeciwko licencjobiorcy programu komputerowego. Przy czym TS zaznaczył, że każdorazowo należy jednak przestrzegać wymogów dyrektywy 2004/48. Z art. 3 tej dyrektywy wynika, że środki, procedury i środki naprawcze niezbędne do zapewnienia poszanowania praw własności intelektualnej muszą być sprawiedliwe i słuszne oraz nie mogą być nadmiernie skomplikowane czy kosztowne ani też nie mogą pociągać za sobą nierozsądnych ograniczeń czasowych lub nieuzasadnionych opóźnień. Powinny one także być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające, oraz stosowane w taki sposób, aby zapobiec tworzeniu ograniczeń handlu prowadzonego zgodnie z prawem, a także zapewnić zabezpieczenia przed ich nadużywaniem. W niniejszej sprawie sąd odsyłający wskazuje, że żaden przepis prawa krajowego dotyczący naruszenia praw własności intelektualnej wyraźnie nie stanowi, że na to naruszenie można się powoływać tylko w przypadku, gdy strony nie są związane umową. Podnosił również, że naruszenie tych praw najczęściej definiuje się jako naruszenie któregokolwiek prawa własności intelektualnej, w szczególności jednego z praw autora programu komputerowego. Z orzecznictwa TS wynika, że na gruncie zasady wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem UE sąd krajowy jest zobowiązany do interpretacji prawa krajowego w możliwie najszerszym zakresie zgodnej z unijnym prawem, a w związku z tym do zapewnienia, w ramach swojej właściwości, pełnej skuteczności unijnego prawa przy rozpoznawaniu zawisłych przed nim sporów (wyrok Koushkaki, C-84/12, pkt 75, 76). Zasada ta wymaga, aby sąd krajowy wziął pod uwagę całość prawa krajowego dla oceny tego, w jaki sposób może ono być stosowane, tak aby nie osiągnąć rezultatu sprzecznego z prawem Unii (wyrok Popławski, C-573/17, pkt 55). W ocenie TS, z zastrzeżeniem zweryfikowania tego stwierdzenia przez sąd odsyłający, możliwe jest dokonanie w niniejszej sprawie wykładni zgodnej z wymogami dyrektyw 2004/48 i 2009/34.
Reasumując TS orzekł, że dyrektywy 2004/48 i 2009/24 należy interpretować w ten sposób, że naruszenie postanowienia umowy licencyjnej dotyczącej programu komputerowego, które odnosi się do praw własności intelektualnej podmiotu praw autorskich do tego programu, objęte jest zakresem pojęcia „naruszenie praw własności intelektualnej” w rozumieniu dyrektywy 2004/48, a w konsekwencji temu podmiotowi przysługują wszystkie przewidziane w tej dyrektywie gwarancje, bez względu na to, jaki reżim odpowiedzialności został przewidziany w prawie krajowym.

Wyrok TS z 18.12.2019 r., IT Development, C-666/18




Źródło: www.curia.eu opracowała: dr Ewa Skibińska -  WPiA UKSW w Warszawie