Nowa ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych - wybrane problemy

A A A
Relacja z seminarium

13.3.2006 r. odbyło się, zorganizowane przez „Monitor Prawniczy” we współpracy z Okręgową Izbą Radców Prawnych w Warszawie, seminarium „Nowa ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych - wybrane problemy”.

 

Prelekcje wygłosili:

 

- dr hab. Andrzej Zieliński - profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, adwokat

 

- dr Mariusz Sorysz - sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa-Krowodrzy.

 

Poniżej przedstawiamy obszerne sprawozdanie z seminarium zawierające referaty prelegentów oraz wybrane wypowiedzi uczestników.

 


 

Wykład I - prof. Andrzej Zieliński

 

Nowa ustawa z 28.7.2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. Nr 167, poz. 1398; dalej jako: KSCU05), budzi sprzeciw już z uwagi na samą filozofię sporządzania, czy też przygotowywania tej ustawy. W uzasadnieniu projektu ustawy zaakcentowano, że ustawa nie powinna zmniejszyć wpływów do budżetu państwa z tytułu opłat sądowych. I to założenie legło u podstaw przygotowania nowej ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Dlaczego budzi to moje oburzenie? Otóż dlatego, że uważam, iż wymiar sprawiedliwości, a w szczególności sądownictwo nie jest „fabryką”, która ma przynosić zyski do budżetu państwa. Wymiar sprawiedliwości zawsze kosztował i zawsze będzie kosztował. Państwo nie może uchylić się od tego, aby tenże wymiar sprawiedliwości utrzymywać. W uzasadnieniu do KSCU05 podano, jaki jest cel nowej regulacji. Po pierwsze, miała ona przyczynić się do przyspieszenia i usprawnienia postępowania cywilnego, w szczególności poprzez odciążenie sądów i sędziów od wielu działań (zasada samoobliczania kosztów sądowych przez profesjonalnych pełnomocników i w sprawach gospodarczych, rozszerzenie udziału referendarzy sądowych), uporządkowanie regulacji dotyczącej kosztów sądowych w sprawach cywilnych.

 

KSCU05 nie tylko zastąpiła dotychczasową regulację dotyczącą kosztów z 1967 r., ale także przejęła regulacje dotychczas zawarte:

 

1) w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z 17.12.1996 r. w sprawie określenia wysokości wpisów w sprawach cywilnych (Dz.U. Nr 154, poz. 753 ze zm.) oraz rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 15.11.1996 r. w sprawie wysokości opłat kancelaryjnych (Dz.U. Nr 139, poz. 650 ze zm.);

 

2) materię dotychczas regulowaną przez art. 111-116 i art. 463 KPC oraz art. 263 KP dotyczącą zwolnień od kosztów sądowych;

 

3) w dekrecie z 26.10.1950 r. o należnościach świadków, biegłych i stron w postępowaniu sądowym (Dz.U. Nr 49, poz. 445) w zakresie dotyczącym wyłącznie postępowania cywilnego;

 

4) w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z 12.5.1965 r. w sprawie częściowego zwolnienia od kosztów sądowych w postępowaniu cywilnym (Dz.U. Nr 21, poz. 135) i rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie umarzania, rozkładania na raty i odraczania terminu płatności należności sądowych (Dz.U. Nr 25, poz. 102 ze zm.) - w zakresie odnoszącym się do kosztów sądowych w sprawach cywilnych.

 

Celem podstawowym ustawy, co podkreślano w uzasadnieniu, było obniżenie kosztów sądowych w sprawach cywilnych, przy czym wyraźnie powiedziano w uzasadnieniu, że ta ustawa chce uniknąć nadmiernego fiskalizmu i ma służyć szerszemu dostępowi do wymiaru sprawiedliwości. Jednakże, czy ten cel został osiągnięty? W nowej ustawie obniżono opłatę stosunkową z 8% do 5% oraz wprowadzono liczne opłaty stałe. Rodzi się następne pytanie: czy jest to poważne obniżenie? Uważam, że nie, ponieważ dotychczas, począwszy od wartości przedmiotu sporu powyżej 100 000 zł, opłata sądowa wynosiła także 5%. Należy jednak uznać, że opłata w wysokości 5% jest opłatą wysoką. Jeżeli porównamy naszą nową regulację z opłatami sądowymi w innych krajach Europy, to trzeba stwierdzić, że w Polsce nadal mamy najwyższe koszty sądowe. Tak więc nie został osiągnięty podstawowy cel ustawy - obniżenie kosztów postępowania cywilnego. Można śmiało stwierdzić, że nowa ustawa nie spełnia zalecenia nr 81 Komitetu Ministrów Państw Członkowskich UE, w której Komitet poleca, aby koszty sądowe były jak najniższe. Dla przykładu: we Francji ustawa z 1977 r. zlikwidowała w ogóle wszelkie opłaty w sprawach cywilnych, w Szwecji z kolei jest jedna, niska oplata we wszystkich sprawach cywilnych. Ponadto, należy się zastanowić, czy KSCU05 nie pozostaje w sprzeczności z art. 45 ust. 1 Konstytucji stanowiącym, że: „Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd” oraz art. 6 EKPCz i czy to prawo do sądu nie zostało ograniczone przez nową ustawę i wysokość opłat w postępowaniu cywilnym. Jednakże może pojawić się argument, że przecież ustawa przewiduje zwolnienie od opłat w sprawach cywilnych. Osobiście mam zawsze obawy co do istnienia tzw. praw uznaniowych.

 

Widząc w praktyce jak traktowane jest uznaniowe zwalnianie od kosztów sądowych, jestem zwolennikiem wyłącznie uregulowań ustawowych w tej materii.

 

Warto tu przytoczyć kilka przykładów z mojej praktyki adwokackiej dotyczących odmowy zwolnienia od kosztów sądowych. I tak np. w sprawie Kowalskiego (emeryta!), który pożyczył Kowalczykowi 10 000 zł (oszczędności całego życia) i ten mu nie oddał, sąd w uzasadnieniu o odnowie zwolnienia od kosztów sądowych napisał tak: „Kowalski powinien się liczyć z tym, że Kowalczyk mu nie odda pieniędzy i zbierać fundusze na opłatę sądową”. Przecież to absurd! Inny przykład: sprawa o podział dużego majątku dorobkowego. Sąd odmawia zwolnienia od kosztów sądowych byłej małżonce, posiadającej jedynie mieszkanie spółdzielcze i nic więcej. Sąd okręgowy oddalając zażalenie na postanowienie sądu rejonowego, w uzasadnieniu podaje taką motywację: wnioskodawczyni ma przecież duży majątek, więc może udać się do banku i uzyskać (za zgodą byłego męża - sic!) kredyt. Kolejny absurd. I ostatni przykład, dotyczący spraw podmiotów gospodarczych. Spółka cywilna była w bardzo złej sytuacji finansowej, kontrahent nie płacił należności, przez co spółka była całkowicie niewypłacalna. Sąd odmówił zwolnienia od kosztów sądowych, ponieważ według sądu, udzielenie zwolnienia od kosztów sądowych podmiotowi gospodarczemu byłoby udzieleniem bezprocentowej pożyczki, a sąd przecież nie jest upoważniony do udzielania przedsiębiorcom pożyczki.

 

KSCU05 ujednolica dotychczasową kategorię wpisu i opłaty kancelaryjnej wprowadzając jednolite pojęcie opłaty, przy czym rozróżnia i definiuje cztery rodzaje opłaty, a mianowicie: stałą (art. 12), stosunkową (art. 13), podstawową (art. 14) i tymczasową (art. 15). W ten sposób uniknięto rozbieżności co do tego, jak należy daną opłatę określić. Do istotnych zmian w stosunku do stanu obowiązującego dotychczas należy włączenie do materii ustawy regulacji wysokości opłat sądowych, które dotąd regulowane były aktami wykonawczymi, a mianowicie rozporządzeniami Ministra Sprawiedliwości. Ustawodawca wyszedł ze słusznego założenia, że opłaty sądowe stanowią swoistego rodzaju daninę publiczną, a w konsekwencji, podobnie jak i podatki (art. 84 Konstytucji), powinny znaleźć uregulowanie ustawowe. Inna sprawa, to trudności czasowe, jakie mogą wystąpić np. w wypadku przekazania do postępowania cywilnego nowych spraw.

 

Istotną zmianą jest ograniczenie ustawowych zwolnień od kosztów sądowych, zarówno podmiotowych, jak i przedmiotowych. Rozbudowano w KSCU05 problematykę zwolnień od kosztów sądowych: zasady, przesłanki i sformalizowano przepisy dotyczące trybu przyznawania zwolnień od kosztów sądowych.

 

Wprowadzono także obowiązek uiszczania opłaty stałej lub stosunkowej od wszystkich pism, które podlegają opłacie, w sytuacji kiedy w sprawie występuje profesjonalny pełnomocnik procesowy (adwokat i radca prawny).

 

Wracając jeszcze do kwestii zwolnienia od kosztów sądowych, należy zwrócić uwagę na pewien dysonans w ustawie, czy też logiczną sprzeczność. Z jednej strony, można zwolnić osobę ubiegającą się w całości od kosztów sądowych, a z drugiej strony, w art. 14 ust. 2 ustawy oraz art. 100 ust. 1 mówi się wyraźnie, że zwolnienie od kosztów sądowych przez sąd nie zwalnia od uiszczenia opłaty podstawowej! Czyli, strona wnioskująca jest zwolniona od kosztów sądowych w całości, ale opłatę podstawową (30 zł) musi uiścić. Trudno jest zrozumieć ideę tego uregulowania. Przecież osoby zwolnione ustawowo od kosztów sądowych opłaty podstawowej nie uiszczają, natomiast osoby zwolnione z tychże kosztów na wniosek są zobowiązane do jej uiszczenia - nastąpiło więc złamanie zasady równości! Jest to paradoks.

 

Ustawa zawiera wiele błędów i niedoróbek, np. art. 22 pkt 1 KSCU05 przewiduje 40 zł opłaty sądowej od zażalenia na postanowienie o odmowie wyłączenia biegłego i tłumacza. Wysokość opłaty określono, tylko że KPC nie przewiduje tego rodzaju zażalenia! Kolejny błąd dostrzegam w art. 96 ust. 1 pkt 6, gdzie czytamy, że Rzecznik Praw Dziecka nie ma obowiązku uiszczania opłat sądowych w sprawach, które wnosi do sądu. Pamiętać należy jednak o art. 10 ust. 1 ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka, zgodnie z którym, Rzecznik Praw Dziecka nie jest uprawniony do występowania do sądu, ani przed sądem, a może on jedynie zwrócić się do Rzecznika Praw Obywatelskich o podjęcie działań na rzecz dziecka (np. wniesienie pozwu). W ustawie tej można też spotkać luki prawne, zwłaszcza jeżeli chodzi o sądownictwo polubowne. Nie przewiduje się np. opłat sądowych w szeregu spraw, w których sąd powszechny na skutek odwołania się do niego stron bądź sądu polubownego musi podjąć postanowienie np. w sprawie o powołanie arbitra, bądź arbitra przewodniczącego. KSCU05 kosztów sądowych w tej sprawie nie przewiduje. Dalej, w sprawie o wynagrodzenie arbitra również może orzekać sąd powszechny, a zgodnie z art. 1079 § 1 KPC - nie ma opłaty.

 

W art. 4 ust. 3 KSCU05 przewiduje, że wniosek o doręczenie uzasadnienia wyroku jest zwolniony od kosztów sądowych, pomija się jednakże tutaj wniosek o uzasadnienie wyroku w trybie art. 342 KPC. Trzeba będzie tu zastosować analogię co do zastosowania zwolnienia, bowiem ustawodawca tę kwestię pominął.

 

Referendarz sądowy w nowej ustawie o kosztach sądowych został wyposażony w bardzo duże kompetencje. Praktycznie może on podejmować wszystkie decyzje w sprawach dotyczących opłat sądowych. Nie jestem pewien, czy to rozwiązanie ustawowe jest do końca słuszne, bowiem, jak wiemy, referendarz sądowy posiada o wiele mniejsze doświadczenie i zakres wiedzy od sędziego. O zwolnieniu od kosztów może decydować zarówno referendarz, jak i sędzia. Jeżeli będzie orzekał sędzia, to zgodnie z art. 394 § 2 pkt 9 KPC, stronie będzie służyło zażalenie do sądu II instancji, ale jeżeli w sprawie będzie orzekał referendarz sądowy, to służy jej skarga na postanowienie referendarza sądowego i, zgodnie z art. 39822 i art. 39823 KPC, skargę będzie rozpoznawał sąd np. rejonowy jako sąd II instancji i nie będzie już żadnego odwołania. Czyli sędzia w zakresie postanowienia o zwolnieniu od kosztów sądowych będzie podlegał kontroli sądu II instancji, ale referendarz już nie. Moim zdaniem, jest to wadliwe usytuowanie pozycji referendarza sądowego.

Ocena artykułu:
Oceniono 0 razy
Oceniłeś już ten artykuł.
Artykuł został oceniony.
Podziel się ze znajomymi
Artykuł:
Nowa ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych - wybrane problemy
Do:
Od:
Wiadomość:
Zaloguj się lub zarejestruj, aby dodać komentarz.
 
Wyrok V CSK 283/10
Obliczanie terminu przedawnienia roszczenia o zachowek
Zamów
 

Prenumerata

Moduł tematyczny