Arbitraż między Polską a inwestorem z UE

A A A

Stan faktyczny

Fundusz inwestycyjny za pośrednictwem luksemburskiej spółki PL Holdings Sarl (dalej jako: PLH) nabył akcje dwóch polskich banków. W wyniku połączenia tych banków, PLH stała się właścicielem 99% akcji powstałego banku. Następnie Komisja Nadzoru Finansowego zawiesiła wykonywanie przez PLH prawa głosu z tych akcji i nakazała ich przymusowe zbycie. Opierając się na dwustronnym Traktacie inwestycyjnym (BIT) zawartym w 1987 r. pomiędzy Belgią i Luksemburgiem, z jednej strony, a Polską, z drugiej strony, PLH wszczęła postępowanie arbitrażowe przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej przed sądem polubownym w Sztokholmie (dalej jako: sąd polubowny), wskazanym w klauzuli arbitrażowej zawartej w BIT. W orzeczeniach z 2017 r. sąd polubowny uznał się za właściwy do rozpoznania tego sporu i uznał, że RP naruszyła zobowiązania wynikające z BIT. W konsekwencji zasądził od RP na rzecz PLH odszkodowanie w wysokości 653 639 384 zł wraz z odsetkami, Polskę obciążono także kosztami postępowania. Skarga o uchylenie orzeczeń arbitrażowych wniesiona przez Polskę do sądu w Sztokholmie została oddalona. Sąd ten orzekł w szczególności, że chociaż zawarta w BIT klauzula arbitrażowa, zgodnie z którą spór dotyczący tego Traktatu powinien zostać rozstrzygnięty przez organ arbitrażowy, jest nieważna, to ta nieważność nie uniemożliwia państwu członkowskiemu i inwestorowi z innego państwa członkowskiego zawarcia na późniejszym etapie zapisu na sąd polubowny ad hoc w celu rozstrzygnięcia tego sporu.

Pytanie prejudycjalne

Czy art. 267 i 344 TFUE należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie przepisom krajowym pozwalającym państwu członkowskiemu na zawarcie z inwestorem z innego państwa członkowskiego zapisu na sąd polubowny ad hoc umożliwiającego kontynuowanie postępowania arbitrażowego wszczętego na podstawie klauzuli arbitrażowej o treści identycznej z treścią tego zapisu, która to klauzula znajduje się w umowie międzynarodowej zawartej między tymi dwoma państwami członkowskimi i jest nieważna z powodu sprzeczności z tymi artykułami?

Stanowisko TS

1. Zapis na sąd polubowny ad hoc

Trybunał założył, że ze względu na nieważność klauzuli arbitrażowej zawartej w art. 9 BIT, Polska milcząco przyjęła ofertę arbitrażu złożoną przez PLH, nie kwestionując w odpowiednim czasie właściwości sądu polubownego. Tym samym RP zawarła z PLH odrębny zapis na sąd polubowny ad hoc, którego treść była identyczna z treścią klauzuli arbitrażowej opartej na art. 9 BIT.

Trybunał przypomniał, że w ramach postępowania, o którym mowa w art. 267 TFUE, ocena stanu faktycznego należy do sądu krajowego. Zatem wyłącznie sąd odsyłający powinien dokonać oceny wszystkich okoliczności faktycznych, w celu ustalenia ewentualnego istnienia po stronie Polski, kwestionowanej przez to państwo, woli przyjęcia oferty arbitrażu złożonej przez PLH.

Przy czym TS wskazał, że z akt sprawy wynika, iż RP od razu zakwestionowała właściwość sądu polubownego na podstawie BIT. I tak, wyraziła zamiar powołania się na brak jakiegokolwiek ważnego zapisu na sąd polubowny. Następnie zakwestionowała przed sądem polubownym jego właściwość na tej podstawie, że PLH nie jest „inwestorem” w rozumieniu BIT. Wreszcie – po złożeniu do Trybunału wniosku o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym w sprawie, w której zapadł wyrok z 6.3.2018 r. w sprawie Achmea (C-284/16) – RP podniosła, że sąd polubowny nie jest właściwy do rozpoznania rozpatrywanego sporu ze względu na nieważność klauzuli arbitrażowej zawartej w art. 9 BIT, na podstawie której PLH uzasadniła swoje wezwanie na arbitraż, ponieważ ta klauzula jest sprzeczna z prawem UE. Trybunał podkreślił, że do sądu odsyłającego należy wzięcie pod uwagę zastrzeżeń, jakie RP podnosiła przez cały czas trwania postępowania arbitrażowego, w celu ustalenia ewentualnego istnienia po stronie tego państwa członkowskiego woli zawarcia – pomimo nieważności klauzuli arbitrażowej zawartej w art. 9 BIT, a tym samym nieważności podstawy prawnej powołanej przez PLH celem wszczęcia postępowania arbitrażowego – zapisu na sąd polubowny ad hoc o treści identycznej z treścią owej klauzuli. W szczególności ten sąd powinien upewnić się, że wezwanie na arbitraż wniesione przez PLH pozwala – wraz z późniejszym zachowaniem RP – na jednoznaczne wnioskowanie o istnieniu zapisu na sąd polubowny ad hoc między tym inwestorem a RP oraz o okoliczności, iż to państwo miało w związku z tym możliwość skutecznego zakwestionowania ważności tego zapisu przed sądem polubownym. Jedynie zatem na wypadek, gdyby sąd odsyłający doszedł do wniosku, że RP rzeczywiście zgodziła się w sposób milczący na związanie takim zapisem na sąd polubowny ad hoc, którego treść była identyczna z treścią klauzuli arbitrażowej zawartej w art. 9 BIT, TS wskazał, że należy sprawdzić, czy zawarcie takiego zapisu w takich okolicznościach byłoby zgodne z prawem UE.


2. Jurysdykcja TSUE

Z orzecznictwa Trybunału wynika, że art. 267 i 344 TFUE stoją na przeszkodzie postanowieniu umowy międzynarodowej zawartej między dwoma państwami członkowskimi, według którego inwestor z jednego z tych państw członkowskich może, w przypadku sporu dotyczącego inwestycji w drugim państwie członkowskim, wszcząć postępowanie przeciwko temu drugiemu państwu członkowskiemu przed sądem polubownym, którego właściwość państwo to zobowiązało się uznać (wyrok Achmea, pkt 60). Poprzez zawarcie takiej umowy państwa członkowskie będące jej stronami zgadzają się bowiem na wyłączenie spod właściwości ich własnych sądów, a tym samym z systemu sądowych środków odwoławczych, który, na mocy art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE, są one zobowiązane ustanowić w dziedzinach objętych prawem UE (wyrok TS z 27.2.2018 r., Associaçao Sindical dos Juízes Portugueses, C-64/16, pkt 34), sporów mogących dotyczyć stosowania lub wykładni tego prawa. W ocenie TS umowa taka może w konsekwencji doprowadzić do sytuacji, w której spory te nie będą rozstrzygane w sposób zapewniający pełną skuteczność tego prawa (wyrok TS z 2.9.2021 r., Komstroy, C-741/19, pkt 59, 60).

Trybunał wskazał, że bezsporne jest, iż klauzula arbitrażowa zawarta w art. 9 BIT może powodować orzekanie przez organ arbitrażowy w sporach mogących dotyczyć stosowania lub wykładni prawa UE. W związku z tym TS stwierdził, że owa klauzula może podważyć zasadę wzajemnego zaufania między państwami członkowskimi oraz zachowanie szczególnego charakteru prawa Unii, zapewnionego poprzez procedurę odesłania prejudycjalnego przewidzianą w art. 267 TFUE. Ponadto, ta klauzula nie jest zgodna z zasadą lojalnej współpracy, ustanowioną w art. 4 ust. 3 akapit pierwszy TUE i narusza autonomię prawa Unii uregulowaną w szczególności w art. 344 TFUE (wyrok Achmea, pkt 58, 59). Trybunał uznał również, że jak potwierdza to art. 4 ust. 1 Porozumienia o wygaśnięciu Dwustronnych Traktatów Inwestycyjnych między państwami członkowskimi Unii Europejskiej, od dnia przystąpienia RP do Unii, tj. od 1.5.2004 r., art. 9 BIT nie mógł dłużej stanowić podstawy postępowania arbitrażowego między inwestorem a tym państwem członkowskim.

W ocenie TS pozwolenie państwu członkowskiemu, które jest stroną sporu mogącego dotyczyć stosowania i wykładni prawa UE, na przedłożenie tego sporu organowi arbitrażowemu posiadającemu takie same cechy co organ przewidziany w nieważnej klauzuli arbitrażowej zawartej w umowie międzynarodowej takiej jak ww., poprzez zawarcie zapisu na sąd polubowny ad hoc o takiej samej treści jak treść owej klauzuli, prowadziłoby w rzeczywistości do obejścia zobowiązań wynikających dla tego państwa z Traktatów, a w szczególności z art. 4 ust. 3 TUE, a także z art. 267 i 344 TFUE, zgodnie z ich wykładnią przyjętą w wyroku w sprawie Achmea. Przede wszystkim TS podkreślił, że taki zapis na sąd polubowny ad hoc wywoływałby w odniesieniu do sporu, w ramach którego doszło do jego zawarcia, takie same skutki jak te, które wiążą się z taką klauzulą. Racją bytu tego zapisu byłoby właśnie zastąpienie klauzuli arbitrażowej zawartej w postanowieniu takim jak art. 9 BIT w celu utrzymania w mocy jego skutków pomimo jego nieważności.

Trybunał podzielił stanowisko Komisji Europejskiej, że skutki tego obejścia zobowiązań danego państwa członkowskiego wynikających z art. 4 ust. 3 TUE, a także z art. 267 i 344 TFUE, nie byłyby mniej poważne ze względu na to, że chodzi o odosobniony przypadek. Stanowisko prawne PLH mogłoby bowiem zostać przyjęte w wielu sporach mogących dotyczyć stosowania i wykładni prawa UE, co prowadziłoby do wielokrotnego naruszania autonomii tego prawa.

Trybunał wskazał, że każde wezwanie na arbitraż skierowane do państwa członkowskiego przez inwestora z innego państwa członkowskiego na podstawie klauzuli arbitrażowej zawartej w dwustronnym traktacie inwestycyjnym między tymi dwoma państwami członkowskimi może, mimo nieważności tej klauzuli, zawierać ofertę arbitrażu względem wezwanego państwa, w odniesieniu do którego można wówczas uznać – z samego tylko względu, że nie podniosło konkretnych argumentów przeciwko istnieniu zapisu na sąd polubowny ad hoc – iż przyjęło ono tę ofertę. Otóż taka sytuacja prowadziłaby do utrzymania w mocy skutków podjętego przez to państwo członkowskie z naruszeniem prawa UE, a tym samym nieważnego zobowiązania do uznania właściwości organu arbitrażowego, do którego się zwrócono. Trybunał podkreślił, że ważność w świetle art. 267 i 344 TFUE tytułu, na którym opiera się właściwość organu arbitrażowego, nie może zależeć od zachowania stron danego sporu, a w szczególności od zachowania państwa członkowskiego, które naruszyło te postanowienia traktatowe, co doprowadziło do nieważności klauzuli arbitrażowej, na podstawie której zwrócono się do tego organu arbitrażowego. Otóż gdyby z zachowania państwa członkowskiego należało wnioskować, że wyraziło ono jakąkolwiek wolę uznania właściwości owego organu arbitrażowego, ta wola byłaby siłą rzeczy zbieżna z wolą wyrażoną w chwili przyjmowania owej klauzuli arbitrażowej i z tego względu nie mogłaby stanowić podstawy tej właściwości.

Trybunał stwierdził, że zarówno z wyroku w sprawie Achmea, jak i z zasad pierwszeństwa prawa Unii i lojalnej współpracy wynika, że państwa członkowskie nie tylko nie mogą zobowiązać się do wyłączenia z unijnego systemu sądowniczego sporów mogących dotyczyć stosowania i wykładni prawa UE, ale również że w przypadku przedłożenia takiego sporu do rozstrzygnięcia organowi arbitrażowemu na mocy zobowiązania sprzecznego z unijnym prawem są one zobowiązane do zakwestionowania przed tym organem arbitrażowym lub właściwym sądem ważności klauzuli arbitrażowej lub zapisu na sąd polubowny ad hoc, na mocy których zwrócono się do tego organu. Ponadto, potwierdza to art. 7 lit. b) Porozumienia o wygaśnięciu Dwustronnych Traktatów Inwestycyjnych między państwami członkowskimi Unii Europejskiej, zgodnie z którym, jeżeli umawiające się strony są stronami dwustronnych traktatów inwestycyjnych, na podstawie których wszczęto postępowanie arbitrażowe w toku, muszą one w szczególności – jeżeli są stronami postępowania sądowego dotyczącego orzeczenia arbitrażowego wydanego na podstawie takiego traktatu – zwrócić się do właściwego sądu krajowego o uchylenie owego orzeczenia, stwierdzenie jego nieważności lub powstrzymanie się od jego uznania i wykonania, stosownie do przypadku. Trybunał uznał, że ta zasada ma zastosowanie mutatis mutandis do sytuacji, w której postępowanie arbitrażowe pierwotnie wszczęte na podstawie klauzuli arbitrażowej nieważnej z powodu jej niezgodności z prawem Unii jest kontynuowane w oparciu o zawarty przez strony zgodnie z mającym zastosowanie prawem krajowym zapis na sąd polubowny ad hoc, którego treść jest identyczna z treścią owej klauzuli.

W ocenie TS każda próba zaradzenia przez państwo członkowskie nieważności klauzuli arbitrażowej w drodze umowy z inwestorem z innego państwa członkowskiego byłaby zatem niezgodna ze spoczywającym na tym pierwszym państwie członkowskim obowiązkiem zakwestionowania ważności klauzuli arbitrażowej i mogłaby tym samym prowadzić do niezgodności z prawem samej przyczyny tej umowy, ponieważ byłaby sprzeczna z podstawowymi przepisami i zasadami regulującymi porządek prawny Unii.

Trybunał wskazał, że do sądu krajowego należy uwzględnienie żądania uchylenia orzeczenia arbitrażowego wydanego na podstawie zapisu na sąd polubowny, który narusza art. 267 i 344 TFUE oraz zasady wzajemnego zaufania, lojalnej współpracy i autonomii prawa Unii.

Reasumując TS orzekł, że art. 267 i 344 TFUE należy interpretować w ten sposób, iż stoją one na przeszkodzie przepisom krajowym pozwalającym państwu członkowskiemu na zawarcie z inwestorem z innego państwa członkowskiego zapisu na sąd polubowny ad hoc umożliwiającego kontynuowanie postępowania arbitrażowego wszczętego na podstawie klauzuli arbitrażowej o treści identycznej z treścią tego zapisu, która to klauzula znajduje się w umowie międzynarodowej zawartej między tymi dwoma państwami członkowskimi i jest nieważna z powodu sprzeczności ze wskazanymi postanowieniami.


3. Ograniczenie w czasie skutków wyroku

PLH zwróciła się do Trybunału o ograniczenie w czasie skutków wyroku mającego zapaść w sprawie w taki sposób, aby ten wyrok nie miał wpływu na postępowania arbitrażowe, które wszczęto w dobrej wierze na podstawie zapisu na sąd polubowny ad hoc i zakończono przed ogłoszeniem tego wyroku.

Trybunał jedynie w wyjątkowych przypadkach może uznać, że należy ograniczyć, ze skutkiem dla wszystkich zainteresowanych, możliwość powoływania się na zinterpretowany przez niego przepis celem podważenia stosunków prawnych nawiązanych w dobrej wierze. Aby można było orzec tego rodzaju ograniczenie powinny zostać spełnione kumulatywnie dwie przesłanki, a mianowicie dobra wiara zainteresowanych i ryzyko wystąpienia poważnych konsekwencji (wyrok z 17.3.2021 r., Academia de Studii Economice din Bucureşti, C-585/19, EU:C:2021:210, pkt 79).

Odnosząc się do przesłanki dobrej wiary, PLH podnosiła, że niniejsza sprawa jest pierwszą, w której zwrócono się do Trybunału o zajęcie stanowiska w przedmiocie ważności zapisu na sąd polubowny ad hoc. Przy zawieraniu tego zapisu na sąd polubowny, jej zdaniem, nic nie wskazywało na to, że jest on sprzeczny z prawem UE, ponieważ Trybunał ogłosił wyrok w sprawie Achmea dopiero po wydaniu orzeczeń arbitrażowych z 2017 r. Ponadto PLH utrzymywała, że oparła się na zachowaniu RP, w tym jej udziale w postępowaniu arbitrażowym, w ramach którego to państwo nie podniosło w odpowiednim czasie zarzutu braku właściwości sądu polubownego na podstawie prawa UE.

Co do przesłanki ryzyka wystąpienia poważnych konsekwencji, PLH twierdziła, że wyrok mający zapaść w sprawie może mieć wpływ na znaczną liczbę indywidualnych podmiotów, które zawarły zapis na sąd polubowny z państwami członkowskimi w ramach różnego rodzaju umów. Ponadto, jej zdaniem, nic w orzecznictwie Trybunału nie wskazuje na to, że pojęcie „poważnych konsekwencji” nie może obejmować sytuacji, w której spółkę z siedzibą w UE, taką jak PLH, działającą w dobrej wierze, poddano najpierw niezgodnemu z prawem wywłaszczeniu z naruszeniem prawa Unii, w szczególności z naruszeniem jej swobody przedsiębiorczości zagwarantowanej w art. 49 i 54 TFUE, a następnie pozbawiono prawa do skutecznej ochrony sądowej przewidzianego w art. 47 KPP.

Rzecznik generalna podniosła w pkt 84 opinii, że istotne dla niniejszej sprawy wskazówki dotyczące wykładni art. 267 i 344 TFUE wynikają bezpośrednio z wyroku w sprawie Achmea, którego skutków Trybunał nie ograniczył w czasie. W ocenie TS pozwolenie państwu członkowskiemu na zastąpienie klauzuli arbitrażowej znajdującej się w umowie międzynarodowej między państwami członkowskimi zawarciem zapisu na sąd polubowny ad hoc w celu umożliwienia kontynuowania postępowania arbitrażowego wszczętego na podstawie tej klauzuli byłoby równoznaczne z obejściem zobowiązań tego państwa członkowskiego wynikających z Traktatów, a w szczególności z art. 4 ust. 3 TUE oraz z art. 267 i 344 TFUE, zgodnie z ich wykładnią przyjętą w wyroku w sprawie Achmea. Ograniczenie w czasie skutków niniejszego wyroku oznaczałoby zatem w rzeczywistości ograniczenie skutków wykładni tych postanowień dokonanej przez TS w wyroku w sprawie Achmea.

Odnosząc się do ryzyka wystąpienia rzekomych poważnych konsekwencji niniejszego wyroku, to TS stwierdził, że co się tyczy, po pierwsze, wpływu, jaki niniejszy wyrok miałby móc wywierać na zapisy na sąd polubowny zawarte przez państwa członkowskie w ramach różnego rodzaju umów – wykładnia prawa UE dokonana w niniejszym wyroku odnosi się jedynie do zapisów na sąd polubowny ad hoc zawartych w rozpatrywanych okolicznościach. Po drugie, ochrona praw podmiotowych, jakie PLH wywodzi z prawa Unii, powinna być zapewniona w ramach systemu sądowniczego państw członkowskich, tj. w niniejszym przypadku polskiego systemu sądowniczego. W związku z tym przy założeniu, że doszłoby do stwierdzenia luki w ochronie owych praw, na której istnienie powołuje się PLH, to luka ta powinna zostać wypełniona w ramach tego systemu, w razie potrzeby we współpracy z Trybunałem w ramach jego kompetencji. Natomiast ta ewentualna luka nie może uzasadniać tolerowania naruszania podstawowych przepisów i zasad.


W tych okolicznościach Trybunał oddalił żądanie ograniczenia w czasie skutków wyroku mającego zapaść w sprawie, z którym wystąpiła PLH, bez konieczności badania jej dobrej wiary.

Wyrok TS z 26.10.2021 r., PL Holdings, C-109/20




Źródło: www.curia.eu



Opracowała: dr Ewa Skibińska - WPiA UKSW w Warszawie, ORCID: 0000-0003-4607-1448

 


Ocena artykułu:
Oceniono 0 razy
Oceniłeś już ten artykuł.
Artykuł został oceniony.
Podziel się ze znajomymi
Artykuł:
Arbitraż między Polską a inwestorem z UE
Ewa Skibińska (oprac.)
Do:
Od:
Wiadomość:
Zaloguj się lub zarejestruj, aby dodać komentarz.
 
Wyrok V CSK 283/10
Obliczanie terminu przedawnienia roszczenia o zachowek
Zamów
 

Prenumerata

Moduł tematyczny