Wykonywanie pracy w szczególnych warunkach

Wyrok SN z 2.2.2012 r., II UK 144/11

Monitor Prawa Pracy | 5/2012
Moduł: prawo pracy

1. W sprawie z zakresu ubezpieczeń społecznych zainteresowany świadczeniem ma wykazać fakty uzasadniające jego prawo (art. 232 KPC, art. 6 KC).

2. Świadectwo wykonywania pracy w szczególnych warunkach nie jest dokumentem urzędowym w rozumieniu art. 244 § 1 i 2 KPC.

Wyrok SN z 2.2.2012 r., II UK 144/11

Przewodniczący Sędzia SN Jerzy Kuźniar, Sędzia SN Małgorzata Gersdorf, Sędzia SA Maciej Piankowski (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych 2.2.2012 r. sprawy z wniosku Jana K. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w L. o emeryturę na skutek skargi kasacyjnej wnioskodawcy od wyroku SA we W. z 24.11.2010 r. […],

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje SA we W. do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie

Decyzją z 27.5.2009 r. ZUS Oddział w L. odmówił Janowi K. prawa do emerytury z tytułu pracy w szczególnych warunkach z uwagi na niewykazanie przez wnioskodawcę wymaganego 15-letniego okresu zatrudnienia w tychże warunkach.

Wyrokiem z 17.9.2009 r. SO w J. zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że przyznał wnioskodawcy prawo do emerytury od 22.6.2009 r. w związku z wykonywaniem pracy w warunkach szczególnych.

W wyniku uwzględnienia apelacji strony pozwanej SA we W. wyrokiem z 4.2.2010 r. uchylił wyrok SO i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Sąd II instancji zobowiązał sąd I instancji do zebrania dokumentów zachowanych w instytucji archiwizującej dokumentację spółki (zwłaszcza dotyczy to akt osobowych wnioskodawcy), przesłuchania wnioskowanych przez wnioskodawcę świadków i wnioskodawcy na okoliczność, czy w spornym okresie Jan K. stale i w pełnym wymiarze czasu pracy wykonywał kontrolę międzyoperacyjną, kontrolę jakości produkcji oraz dozór inżynieryjno-techniczny w wydziałach i oddziałach, na których jako podstawowe wykonywane są prace wymienione w wykazie A stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z 7.2.1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz.U. Nr 8, poz. 43 ze zm., dalej jako: rozporządzenie83).

Po ponownym rozpoznaniu sprawy SO w J. wyrokiem z 23.6.2010 r. oddalił odwołanie wnioskodawcy.

Sąd I instancji ustalił, że Jan K. (urodzony 22.6.1949 r.) nie pracuje zawodowo, nie przystąpił do otwartego funduszu emerytalnego. Wnioskodawca 18.5.2009 r. złożył wniosek o emeryturę. Decyzją z 27.5.2009 r. organ rentowy odmówił mu prawa do emerytury ze względu na niewykazanie przez wnioskodawcę co najmniej 15 lat pracy w warunkach szczególnych. W okresie od 1.8.1976 do 30.6.2004 r. wnioskodawca zatrudniony był w Fabryce Nawozów Fosforowych „U” spółka z o.o. w U. na stanowisku kierownika działu planowania, a następnie kierownika warsztatu remontowego. Od 1.10.1983 r. wnioskodawca był również kierownikiem warsztatu samochodowego. W warsztacie samochodowym przebywał średnio po 4 godziny dziennie. Wnioskodawcy podlegało łącznie 30–60 pracowników, a w szczytowym okresie 80 pracowników. W warsztacie remontowym zatrudnieni byli ślusarze, spawacze, tokarze, murarze. Spawaczy było około 40, tokarzy 4–5, murarzy 2–3, pozostała część pracowników to ślusarze. Wnioskodawca miał swoje biuro, które mieściło się na piętrze hali warsztatu remontowego. Wnioskodawca niewielką ilość czasu spędzał w biurze. Podpisywał tam karty prac wykonywane przez mistrzów, sprawdzał, podpisywał i zmieniał instrukcje opracowywane przez mistrzów, jednak nie sporządzał dokumentacji technicznej. W latach 90. na terenie fabryki wybudowano oddzielny biurowiec i pracownicy administracyjni zostali oddaleni od szkodliwych warunków. Pracownicy zatrudnieni na stanowiskach w warunkach szczególnych otrzymywali poza wynagrodzeniem dodatek szkodliwy oraz uprawnieni byli obok urlopów wypoczynkowych również do tzw. urlopów profilaktycznych. Wnioskodawca nie otrzymywał dodatku pieniężnego za pracę w warunkach szczególnych, lecz jedynie dodatek funkcyjny za stanowisko kierownicze. Nie był on również uprawniony do urlopu profilaktycznego, korzystał tylko z urlopu wypoczynkowego. Fabryka zajmowała się produkcją nawozów sztucznych. Warsztat remontowy zajmował się remontem wszystkich urządzeń eksploatacyjnych, zbiorników technologicznych oraz ciągów technologicznych. Warsztat remontowy był w oddzielnym budynku, w którym znajdowały się dwie hale. Warsztat pracował na trzy zmiany, ale kierownik wykonywał swoją pracę tylko na pierwszej zmianie. Wnioskodawcy podlegały oddziały produkcji superfosfatu, kwasu siarkowego, oddział transportu nawozów. Do obowiązków kierownika warsztatu remontowego należał nadzór pracowników, urządzeń. Kontrola ciągów technologicznych, zatwierdzanie dokumentacji, opracowywanie planów remontowych, szkolenie pracowników w zakresie bhp, nadzorowanie i kontrola czasu pracy podległych pracowników, ustalanie zakresu czynności, zadań, obowiązków oraz odpowiedzialności dla podległych stanowisk pracy, a także kontrola rozliczeń wykonywanych robót, zużytych materiałów i robocizny oraz kontrola gospodarki materiałami technicznymi. Z kolei warsztat samochodowy był w innym budynku, położonym ok. 50 m od budynku podstawowego warsztatu remontowego. W warsztacie samochodowym były kanały, pracowało tam 3 mechaników. W przypadku gdy naprawiana maszyna nie mieściła się w pomieszczeniu warsztatu samochodowego, naprawiano ją na zewnątrz. Remontowano samochody ciężarowe i ciężki sprzęt, a z tego względu, że był mały skład mechaników, wnioskodawca pracował wraz z nimi, przy tym zlecał i doradzał, gdyż posiadał wykształcenie techniczne. Zdarzało się, że mechanicy pracowali również w innych warsztatach, ponieważ nie było awarii samochodów ciężarowych. Wówczas kierowani byli do pracy w warsztatach, w których występowały inne awarie. Nie wszystkie stanowiska nadzorowane przez wnioskodawcę zaliczane były do pracy w warunkach szkodliwych, głównie dotyczy to ślusarzy i mechaników samochodowych, którzy stale i w pełnym wymiarze czasu pracy nie pracowali w kanałach. W okresie od 1.8.1976 r. do 30.6.2004 r. wnioskodawca stale i w pełnym wymiarze czasu pracy nie wykonywał kontroli międzyoperacyjnej, kontroli jakości produkcji oraz dozoru inżynieryjno-technicznego w wydziałach i oddziałach, na których jako podstawowe wykonywane są prace w warunkach szkodliwych. Sąd I instancji uznał, że odwołanie wnioskodawcy nie zasługiwało na uwzględnienie. Sąd ten wskazał, że na podstawie zeznań świadków w połączeniu z aktami osobowymi ustalił, że schemat organizacyjny pracy wnioskodawcy w okresie od 1.8.1976 r. do 30.6.2004 r. w Fabryce Nawozów Fosforowych „U” w U. nie pozwolił na przyjęcie, że była to praca uprawniająca do wcześniejszej emerytury. Sąd stwierdził, że praca na stanowisku nadzorczym, wymieniona w dziale Nr XIV, poz. 24 wykazu A załącznika, odnosi się do kontroli międzyoperacyjnej, kontroli jakości produkcji i usług oraz dozoru inżynieryjno-technicznego na oddziałach i wydziałach, w których jako podstawowe wykonywane są prace wymienione w wykazie. Nawet gdyby przyjąć możliwość zaliczenia spornego stanowiska pracy do działu XIV, poz. 24 wykazu A, to wnioskodawca musiałby udowodnić, że jego nadzór był pracą wykonywaną na oddziałach i wydziałach, w których jako podstawowe wykonywane są prace w szczególnych warunkach, a do czynności wnioskodawcy należały również obowiązki kontrolowania stanowisk pracy, które nie były wykonywane w warunkach szczególnych (praca w warsztacie samochodowym czy też praca ślusarzy) oraz czynności biurowe, które nie pozostawały w związku z dozorem. Sąd I instancji uznał więc, że wykonywana przez wnioskodawcę praca nie odpowiada zarówno swoim rodzajem, jak i charakterem stanowiskom wymienionym w dziale XIV, poz. 24 wykazu A, które uprawniają do świadczenia przyznawanego na podstawie art. 184 ustawy z 17.12.1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.jedn.: Dz.U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227 ze zm., dalej jako: EmRentyFUSU). Sąd I instancji zważył, że skoro okresu od 1.8.1976 do 30.6.2004 r. nie można było uznać za pracę w szczególnych warunkach, to stanowisko strony pozwanej było słuszne, żądania wnioskodawcy zaś okazały się bezzasadne.

Apelację od powyższego wyroku wywiódł wnioskodawca, który zaskarżył go w całości, formułując następujące zarzuty:

1) naruszenia prawa materialnego – art. 184 w zw. z art. 32 EmRentyFUSU w zw. z § 2 rozporządzenie83 poprzez przyjęcie, że w okresie między 1.8.1976 r. a 30.6.2004 r. praca wnioskodawcy nie odpowiadała swoim rodzajem i charakterem stanowiskom wymienionym w dziale XIV, poz. 24 wykazu A stanowiącego załącznik do rozporządzenie83, które uprawniają do emerytury na podstawie art. 184 EmRentyFUSU, co uzasadniało decyzję odmawiającą przyznanie wnioskodawcy prawa do świadczenia;

2) naruszenie prawa procesowego:

– art. 233 § 1 KPC poprzez przekroczenie swobodnej oceny dowodów, to jest zeznań świadków oraz odmowę mocy dowodowej świadectwu wydanemu przez pracodawcę i w konsekwencji przyjęcie, że wykonywana przez wnioskodawcę praca nie była wyłącznie pracą na stanowisku wymienionym w rozporządzenie83, wykonywaną stale i w pełnym wymiarze czasu pracy oraz

– art. 328 § 2 KPC poprzez niewskazanie, które fakty sąd uznał za udowodnione, a które nie, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, dla których innym odmówił mocy dowodowej;

3) sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego materiału dowodowego poprzez ustalenie, że wnioskodawca nie otrzymał dodatku szkodliwego, nie korzystał z urlopu profilaktycznego, mimo zeznań świadka Mirosława B., który jako kierownik działu kadr najlepiej był w tym zorientowany, oraz ustalenie, że wnioskodawca przez 4 godziny dziennie przebywał w warsztacie samochodowym, mimo że nie wynika to z zeznań świadków ani powoda, natomiast z zeznań świadka Ludwika S. wynika, że wnioskodawca pracował z innymi pracownikami, z czego nie można wyprowadzić wniosku, że było to w warsztacie samochodowym, a nie na hali, w której pracownicy, w tym Ludwik S., jako ślusarz, wykonywali swoje prace.

Apelujący wniósł ponadto o dopuszczenie dowodów, których wnioskodawca nie mógł powołać w I instancji, oraz dowodów, których potrzeba powołania wynikła później, to jest dowodów z kartoteki płacowej wnioskodawcy za okres od 1983 r. do 2000 r. na okoliczność wypłacania wnioskodawcy dodatku szkodliwego, kartoteki płacowej Ludwika S., zaświadczenia o pracy w FNF „U” Tomasza K., umowy o pracę Juliana K. w FNF „U”, oświadczenia Mirosława B. z 9.7.2010 r. na okoliczność, że nadzorowani przez wnioskodawcę pracownicy wykonywali prace wymienione w rozporządzenie83.

Wyrokiem z 24.11.2010 r. SA we W. apelację oddalił.

Sąd II instancji przytoczył treść art. 32, art. 184 ust. 1 i 2 EmRentyFUSU oraz § 4 ust. 1 rozporządzenie83 i zważył, że w sprawie sporne było, czy wnioskodawca legitymuje się 15-letnim okresem pracy w szczególnych warunkach, w szczególności, czy okres zatrudnienia od 1.8.1978 do 30.6.2004 r. można zaliczyć do okresu pracy w szczególnych warunkach. Sąd II instancji podzielił stanowisko sądu I instancji, że brak jest podstaw do przyjęcia, iż wnioskodawca we wskazanym okresie, pracując jako kierownik warsztatu remontowego i kierownik warsztatu samochodowego, wykonywał prace w szczególnych warunkach. Sąd I instancji, dążąc do wyjaśnienia spornej kwestii, przeprowadził dokładne postępowanie dowodowe, w szczególności przeprowadził dowód z akt osobowych wnioskodawcy oraz przesłuchał świadków na okoliczność charakteru wykonywanej przez wnioskodawcę pracy. Na ich podstawie sąd I instancji ustalił, że praca wnioskodawcy w Fabryce „U” nie odpowiada zarówno swoim rodzajem, jak i charakterem stanowiskom wymienionym w dziale XIV, poz. 24 wykazu A (kontrola międzyoperacyjna, kontrola jakości produkcji oraz dozór inżynieryjno-techniczny w wydziałach i oddziałach, na których jako podstawowe wykonywane są prace wymienione w wykazie), które uprawniają do świadczenia przyznawanego na podstawie art. 184 EmRentyFUSU. Wnioskodawca w ramach zajmowanego stanowiska kierownika warsztatu remontowego i kierownika warsztatu samochodowego posiadał szeroki zakres obowiązków, w tym sprawował dozór nad całokształtem robót warsztatowo-remontowych, kontrolę zakresu pracy maszyn i ich prawidłowe wykorzystywanie, szkolenia bhp, nadzór i kontrolę czasu pracy podległych stanowisk. Co istotne, nie wszystkie stanowiska pracy nadzorowane przez wnioskodawcę stanowiły pracę w warunkach szczególnych, gdyż wnioskodawca kontrolował także pracę ślusarzy, spawaczy, tokarzy, murarzy i mechaników samochodowych, a więc prace niewymienione w wykazach do rozporządzenie83. W odniesieniu do stanowiska wnioskodawcy nie może być zatem mowy o dozorze inżynieryjno-technicznym w wydziałach i oddziałach, na których jako podstawowe wykonywane są prace wymienione w wykazie do przedmiotowego rozporządzenia, stale i w pełnym wymiarze czasu pracy. Zdaniem sądu II instancji, sąd I instancji dokonał prawidłowej oceny zebranego materiału dowodowego, stosując zasadę swobodnej oceny dowodów w ramach granicy wyznaczonej art. 233 § 1 KPC i wyprowadził trafne wnioski. Prawidłowo ocenił, że do czynności wnioskodawcy należały również obowiązki kontrolowania stanowisk pracy, które nie były wykonywane w warunkach szczególnych (głównie praca w warsztacie samochodowym czy też praca ślusarzy) oraz czynności biurowe, które nie pozostawały w związku z dozorem. Swoje wnioski sąd I instancji uzasadnił logicznie, rzeczowo i zgodnie z doświadczeniem zawodowym. Kwestionowanie ustaleń sądu tylko dlatego, że nie spełniają oczekiwań wnioskodawcy, nie stanowi skutecznego zarzutu naruszenia przepisów prawa procesowego i materialnego. Główny argument apelacji – wskazywanie, że fakt otrzymywania dodatku za pracę w warunkach szkodliwych przesądza, że pracę należy zaliczyć do pracy w warunkach szczególnych w rozumieniu przepisów rozporządzenie83, jest błędny. Nie każda praca wykonywana w warunkach szkodliwych dla zdrowia lub uciążliwych, z tytułu której przysługiwały określone dodatki, uprawnia do wcześniejszej emerytury. Przepisy rozporządzenie83, jako wprowadzające specjalne uprawnienia, należy interpretować ściśle. Nie jest możliwa wykładnia rozszerzająca, przenosząca przywileje emerytalne na stanowiska pracy niewymienione w wykazach do rozporządzenia lub wykonywane na wskazanych stanowiskach, jednak w niepełnym wymiarze czasu pracy. Z tych względów sąd II instancji nie znalazł podstaw do uwzględnienia zarzutów podnoszonych w apelacji.

Powyższy wyrok w całości został zaskarżony skargą kasacyjną wnioskodawcy.

Skargę oparto na obu podstawach (art. 3983 § 1 pkt 1 i 2 KPC). W zakresie pierwszej z podstaw zarzucono naruszenie art. 184 w zw. z art. 32 EmRentyFUSU, w zw. z § 2 rozporządzenie83 – poprzez ich niezastosowanie:

a) na skutek błędnego przyjęcia, że w okresie między 1.8.1976 r. a 30.6.2004 r. praca wnioskodawcy nie odpowiadała swoim rodzajem i charakterem stanowiskom wymienionym w dziale XIV, poz. 24 wykazu A stanowiącego załącznik do rozporządzenie83, które uprawniają do emerytury na podstawie art. 184 EmRentyFUSU, ponieważ nie wszystkie nadzorowane przez niego stanowiska pracy stanowiły pracę w warunkach szczególnych,

b) na skutek błędnego przyjęcia, że dozór lub kontrola również innych prac niż podstawowe na wydziale podległym dozorowi oraz wykonywanie czynności polegających na sporządzaniu dokumentacji albo innych koniecznych, a związanych z dozorem lub kontrolą, jako integralnie z tym dozorem związanych, stanowią okoliczności wyłączające zakwalifikowanie samego nadzoru lub kontroli jako pracy w warunkach szczególnych,

c) na skutek błędnego przyjęcia, że wykonywany przez wnioskodawcę dozór inżynieryjno-techniczny nie był dozorem na wydziałach i oddziałach, na których są wykonywane w wykazie do rozporządzenie83 stale i w pełnym wymiarze czasu pracy.

W zakresie drugiej z wymienionych podstaw skargę oparto na zarzucie naruszenia:

– art. 150 pkt 2 KPC przez przeprowadzenie rozprawy apelacyjnej, poprzedzającej bezpośrednio wydanie wyroku w terminie wcześniejszym, niż wynikał z zawiadomienia wnioskodawcy i jego pełnomocnika procesowego, wskutek czego wnioskodawca został pozbawiony obrony swoich praw w postępowaniu apelacyjnym, co doprowadziło do nieważności tego postępowania (art. 379 pkt 5 KPC);

– art. 382 KPC przez niedokonanie własnych ustaleń faktycznych z uwzględnieniem nowych dowodów zawnioskowanych przez wnioskodawcę w apelacji oraz niezweryfikowaniu ustaleń sądu I instancji w świetle zarzutów apelacji, co powinno było doprowadzić do odmiennej od sądu II instancji oceny merytorycznej i w konsekwencji rzutowało na treść rozstrzygnięcia, a także niewskazanie, że ustalenia sądu I instancji sąd II instancji przyjął jako własne;

– art. 328 § 2 KPC przez niewskazanie, które fakty sąd uznał za udowodnione, a które nie: dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, dla których innym odmówił mocy dowodowej, w szczególności dlaczego nie uwzględnił jako dowodu wykonywania przez wnioskodawcę pracy w warunkach szczególnych – świadectwa wykonywania takiej pracy wydanego wnioskodawcy przez pracodawcę, kartotek płacowych wnioskodawcy, które jako dokumenty zakładowe potwierdzają wiarygodność wydanego przez pracodawcę świadectwa wykonywania przez wnioskodawcę pracy w warunkach szczególnych.

Strona skarżąca wniosła o uchylenie wyroku sądu II instancji i zniesienie postępowania przed tym sądem oraz przekazanie sprawy temu sądowi do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania. Ponadto we wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania podano, że w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne, czy w przypadku wydania przez pracodawcę świadectwa wykonywania pracy w warunkach szczególnych pracownika obciąża dodatkowo ciężar dowodu, że treść tego świadectwa jest zgodna z rzeczywistym stanem rzeczy oraz potrzeba wykładni § 2 ust. 1 i 2 rozporządzenie83, który budzi poważne wątpliwości.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podano, że sąd II instancji wyznaczył termin rozprawy 24.11.2010 r. na godzinę 12:40. Pełnomocnik procesowy ustanowiony przez wnioskodawcę otrzymał zawiadomienie o takim właśnie terminie. Tymczasem rozprawa apelacyjna została przeprowadzona przed wyznaczonym czasem, zatem niezgodnie z zawiadomieniem, co narusza art. 150 pkt 2 KPC. Pełnomocnik procesowy wszedł na salę rozpraw w trakcie uzasadniania wyroku przez przewodniczącą składu orzekającego, co miało miejsce przed godziną 12:40. Sąd zrobił stosowny zapis w protokole rozprawy, zatem jest to okoliczność bezsporna. Wnioskodawca ustanowił pełnomocnika z zamiarem zarówno wniesienia apelacji, jak i reprezentowania go na rozprawach przed sądem II instancji, który jest sądem meriti, zwłaszcza że wnioskodawca ma trudności w mówieniu z powodu swojego schorzenia. Przeprowadzenie rozprawy bez udziału pełnomocnika w tych okolicznościach pozbawiło wnioskodawcę możliwości obrony jego praw. Wnioskodawca wprawdzie uczestniczył w rozprawie, ale tylko dlatego, że znalazł się w sądzie przed czasem rozprawy i że nie będąc prawnikiem, nie zna procedury i wszedł na salę w przekonaniu, że procedura jest zachowana. Akta sprawy, w tym pisemną apelację, posiadał pełnomocnik wnioskodawcy. Nie biorąc udziału w rozprawie, nie poznał stanowiska strony pozwanej, nie mógł zabrać głosu i przedstawić ostatecznego stanowiska w sprawie.

Istotne znaczenie ma także naruszenie art. 328 § 2 KPC i art. 382 KPC. Sąd II instancji nie dokonał własnych ustaleń, nie wskazał też, że ustalenia sądu I instancji przyjmuje za swoje. Wobec zarzutów apelacji dotyczących przekroczenia swobodnej oceny dowodów oraz sprzeczności istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego materiału dowodowego, a także – wobec zgłoszenia nowych dowodów, które nie mogły być powołane w I instancji przez wnioskodawcę, sąd I instancji powinien był dokonać szczegółowej analizy ustaleń poczynionych przez sąd I instancji. Sąd II instancji jako sąd nie tylko odwoławczy, lecz także merytoryczny, nie może poprzestać na zbadaniu zarzutów apelacyjnych. Powinien poczynić własne ustalenia i samodzielnie ocenić je z punktu widzenia prawa materialnego. Sąd II instancji tego nie uczynił. Nie odniósł się też w żaden sposób do faktów i dowodów zawnioskowanych w apelacji. Tymczasem kartoteki płacowe wnioskodawcy i świadka Ludwika S. oraz pozostałe nowe dowody z dokumentów stanowią dowód, że wydane przez pracodawcę wnioskodawcy świadectwo pracy w warunkach szczególnych jest wiarygodne. Fakt wypłacania dodatku szkodliwego wnioskodawcy i pracownikom, których praca podlegała jego dozorowi – sam w sobie nie stanowiłby prawdopodobnie dowodu pracy wnioskodawcy w warunkach szczególnych, jednak w powiązaniu z innymi faktami należało wyprowadzić wniosek, że dozór wykonywany przez wnioskodawcę to praca wykonywana na stanowisku wymienionym w dziale XIV, poz. 24 wykazu A rozporządzenie83 co najmniej od stycznia 1983 r. do grudnia 2000 r. Sąd II instancji przy prawidłowym dokonaniu ustaleń powinien był zwrócić uwagę, że nie należało sugerować się nazewnictwem stanowisk, stosowanym w umowach o pracę, lecz oceniać faktyczne prace wykonywane przez podległych powodowi pracowników, ich zasadniczą część stanowili bowiem pracownicy wykonujący prace wymienione w poz. 38, 39 i 40 działu IV wykazu A. W apelacji podniesiono, że jeżeli nawet dozór czy kontrola powoda dotyczyła również innych prac niż prace podstawowe na wydziale podległym dozorowi, to okoliczność ta nie wyłącza zakwalifikowania samego nadzoru lub kontroli jako pracy w szczególnych warunkach. Podobnie rzecz się ma z czynnościami sporządzania dokumentacji bądź innymi koniecznymi, a związanymi z dozorem czy kontrolą, które były integralną częścią jego pracy. Nie ma wymogu, aby osoba wykonująca dozór inżynieryjno-techniczny na wydziałach i oddziałach, na których jako podstawowe wykonywane są prace wymienione w wykazie, musiała stale przebywać na stanowiskach, na których wykonywana jest praca w szczególnych warunkach. Sąd II instancji naruszył przepis art. 328 § 2 KPC, nie podając, które fakty uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz tych, którym odmówił mocy dowodowej i przyczyn, z jakich to nastąpiło. Uchybienia procesowe powodowały w konsekwencji naruszenie prawa materialnego przez błędne przyjęcie, że w okresie między 1.8.1976 r. a 30.6.2004 r. praca wnioskodawcy nie odpowiadała swoim rodzajem i charakterem stanowiskom wymienionym w dziale XIV, poz. 24 wykazu A stanowiącego załącznik do rozporządzenie83, które uprawniają do emerytury na podstawie art. 184 EmRentyFUSU, ponieważ nie wszystkie nadzorowane przez niego stanowiska pracy stanowiły pracę w warunkach szczególnych, oraz przez błędne przyjęcie, że wykonywany przez wnioskodawcę dozór inżynieryjno-techniczny nie był dozorem na wydziałach i oddziałach, na których są wykonywane prace wymienione w wykazie do rozporządzenia stale i w pełnym wymiarze czasu pracy. Nie można przyjąć, że wynikający z § 2 rozporządzenie83 wymóg wykonywania pracy stale i w pełnym wymiarze nie został spełniony przez wnioskodawcę, skoro nie pozbawia tych przymiotów pracy również dozór innych prac niż podstawowe na wydziale podlegającym dozorowi bądź wykonywanie innych czynności niebędących bezpośrednio nadzorem lub kontrolą, ale związanych z nimi.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna [...]