Status prawny strajku okupacyjnego

Status prawny strajku okupacyjnego

Monitor Prawa Pracy | 5/2012
Moduł: prawo pracy
Janusz Żołyński

Nie istnieje norma prawna, która zakazywałaby organizowania strajku okupacyjnego. Niemniej jednak w doktrynie dominuje stanowisko, zgodnie z którym taka forma protestu jest niedopuszczalna. W związku z tym istnieje potrzeba, aby de lege ferenda zagadnienie to zostało ustawowo wyraźnie unormowane.

W niniejszym opracowaniu autor stawia tezę, że strajk okupacyjny jest legalną formą protestu.

Uwagi wstępne

Ustawowa definicja strajku została zawarta w ustawie z 23.5.1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych1. Zgodnie z jej art. 17 ust. 1, strajk polega na zbiorowym powstrzymaniu się od pracy w celu rozwiązania sporu dotyczącego interesów związanych z warunkami pracy lub płacy, warunkami socjalnymi oraz prawami i wolnościami związkowymi pracowników bądź innych grup zawodowych uprawnionych do zrzeszania się w związkach zawodowych (takie stanowisko zajmuje także orzecznictwo sądowe)2. Przyjmuje się zatem, że istotą strajku jest odmowa świadczenia pracy w celu przymuszenia pracodawcy do zaspokojenia pracowniczych interesów ekonomicznych, zawodowych, socjalnych lub wolności związkowych. Niestety przepis ten poza określeniem celu, w jakim strajk jest zorganizowany oraz że polega on na „powstrzymaniu się od pracy”, nie precyzuje, w jakiej formie oraz w jaki sposób pracownicy mogą wyrazić swoje niezadowolenie, przerywając pracę. Nie czynią tego także żadne inne przepisy tej ustawy. Jedynie na podstawie tego aktu prawnego można uznać, że m.in. cechą strajku jest dobrowolny w nim udział pracowników (art. 18 SporyZbiorU), udział pracowników w strajku zorganizowanym zgodnie z przepisami ustawy nie stanowi naruszenia ich obowiązków, a za okres strajku nie zachowują prawa do wynagrodzenia (art. 23 SporyZbiorU) oraz za szkody wyrządzone pracodawcy w trakcie strajku zorganizowanego zgodnie z prawem jego organizator nie ponosi odpowiedzialności (argumentacja a contrario z art. 26 ust. 3 SporyZbiorU).

Dopuszczalność podjęcia strajku okupacyjnego

Ustawodawca w SporyZbiorU wprost nie zawarł normy prawnej zakazującej tego rodzaju strajku, tym samym nie określił sposobu jego przeprowadzenia, zakresu oraz charakteru. Z tego też względu strajk okupacyjny (pod pewnymi warunkami, o czym dalej) generalnie – co do zasady – uważam za dozwolony. W tym względzie jestem w zasadzie odosobniony3, gdyż doktryna prawa pracy wyraża pogląd przeciwny. Między innymi przeciwnikiem jego dopuszczalności jest B. Cudowski4, który stwierdza, że „strajk okupacyjny, najczęściej stosowany w praktyce, z reguły narusza przepisy dotyczące uprawnień dyrektywnych kierownika zakładu pracy, co kwalifikuje ten rodzaj strajku jako strajk nielegalny”. Zgodni z nim są tak samo E. Wronikowska i P. Nowik, którzy uznają, że strajk ten pozbawia praco­daw­cę swobodnego korzystania z jego własności (gdy pracodawca jest właścicielem) i prawidłowego zarządzania zakładem pracy5. Pogląd powyższy, co do zasady, popiera także M. Kurzynoga6, szeroko argumentując swoje stanowisko i przywołując poglądy innych autorów. Stwierdza m.in., że stosunek pracy nie uprawnia strajkujących do pozostawania na terenie zakładu pracy wbrew woli pracodawcy, ponieważ odmowa wypełnienia obowiązku świadczenia pracy pozbawia ich, powstałego z chwilą zawarcia umowy o pracę, uprawnienia do przebywania w zakładzie pracy, w którym są zatrudnieni. Uznaje ona, że pracownicy posiadają wynikające z umowy o pracę pozwolenie do przebywania na terenie zakładu pracy w czasie, kiedy pracują, jednak nie oznacza to, że przysługuje im ono bez zgody pracodawcy w czasie, kiedy nie wykonują obowiązków pracowniczych. Innymi słowy, podjęcie strajku pozbawia pracowników ich prawa pozostawania na terenie zakładu pracy bez zgody pracodawcy, choćby ich zachowanie polegało tylko na siedzeniu w budynkach zakładu pracy7.

Przeciwnicy dopuszczalności strajku okupacyjnego, analizując to zagadnienie, zwracają uwagę na co najmniej dwa niezmiernie istotne zagadnienia prawne związane z tego typu akcją załogi, które przemawiają za uznaniem jej za niezgodną z prawem, a więc zabronioną. Po pierwsze, wskazuje się, że powstaje problem konkurencji dwóch wartości: [...]