Rekompensata za czas pełnienia dyżurów w ośrodkach zdrowia

Rekompensata za czas pełnienia dyżurów w ośrodkach zdrowia

Monitor Prawa Pracy | 3/2008
Moduł: prawo pracy
Magdalena Rycak

Glosa do Wyroku SN  z dnia 6 czerwca 2006 r., I PK 263/05

Uwagi wstępne

Polskie sądy pracy stanęły przed problemem roszczeń lekarzy domagających się rekompensaty za czas pełnienia dyżurów w zakładach opieki zdrowotnej od dnia przystąpienia Polski do UE, czyli od 1.5.2004 r. Organizacja czasu pracy lekarzy w sposób zgodny z wymaganiami ustawodawcy wspólnotowego to wyzwanie, przed którym stoją dyrektorzy zakładów opieki w całej UE, w tym w Polsce.

Tezy wyroku

W wyroku z 6.6.2006 r.1 SN w odpowiedzi na skargę kasacyjną złożoną przez lekarza Czesława M. zawarł dwie tezy. Niestety mijają się one w sposób niebudzący wątpliwości z podstawowymi problemami, których skarga dotyczyła. Przede wszystkim dotyczy to kwestii rekompensaty za przepracowane dyżury medyczne.

Pierwsza teza sprowadza się do stwierdzenia, że „na tle sugestii zawartych w art. 3 i 6 dyrektywy Rady Europejskiej 93//104/WE należy przyjąć, że art. 32j ust. 3 ustawy z 30.8.1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej2 wyklucza nakładanie na lekarzy i inne osoby, o których stanowi art. 32j ust. 1 tej ustawy, obowiązku pełnienia dyżuru medycznego przez okres dłuższy niż 2 następujące po sobie dni”.

Drugą tezę stanowi przytoczenie opinii Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego w sprawie wniosku odnoszącego się do dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniającej dyrektywę 2003/88/WE dotyczącą niektórych aspektów organizacji czasu pracy3, w myśl której wprowadzone zostały dwa nowe terminy: „czas dyżurowania” i „nieaktywny okres dyżurowania”, nieuznawany za czas pracy, jeśli prawo lub praktyki krajowe, układ zbiorowy pracy bądź umowa między partnerami społecznymi nie stanowią inaczej.

Sprawa Czesława M.

Czesław M., pediatra zatrudniony w samodzielnym publicznym zakładzie opieki zdrowotnej (ZOZ), w pozwie wniesionym do SR w N., skierowanym przeciwko pracodawcy domagał się udzielenia mu czasu wolnego w zamian za „ponadwymiarową” pracę w okresie od 1.5.2004 r. do 30.9.2004 r. Pozew uzasadniał unijnymi dyrektywami dotyczącymi czasu pracy lekarzy. Dodatkowo powoływał się na kodeks etyki lekarskiej, który zobowiązuje do starań, by praca wykonywana była w warunkach zapewniających prawidłową opiekę nad chorym. Strona pozwana domagała się oddalenia powództwa, podnosząc, że czas pracy powoda był zgodny z przepisami ZozU.

Wyrokiem z 22.11.2004 r. SR oddalił powództwo, zasądzając od powoda na rzecz strony pozwanej 900 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. W ocenie tego sądu za oddaleniem powództwa przemawiała okoliczność, że samodzielnego publicznego ZOZ-u nie można traktować jako państwa bądź jego emanacji, a także fakt, że nie upłynął 5-letni termin dostosowania dyrektywy ws. czasu pracy do prawa krajowego. Dodatkowo sąd stwierdził, że dyrektywa 104 została uchylona dyrektywą 88 i uznał, że wobec tego w sprawie powoda powinny znaleźć zastosowanie wyłącznie przepisy prawa polskiego (ZozU).

W apelacji powoda zaskarżono wyrok SR w całości, domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania lub zmiany zaskarżonego wyroku i zasądzenia roszczenia zgodnie z pozwem. Apelujący zarzucił sądowi I instancji m.in.:

– naruszenie wspólnotowej zasady pierwszeństwa prawa wspólnotowego przed prawem wewnętrznym państw członkowskich,

– błędne ustalenie stanu prawnego przez przyjęcie, że termin implementacji dyrektywy 88 wynosi 5 lat, kiedy to dyrektywa ta wyraźnie określa, że wiąże od 2.8.2004 r., oraz

– błędne ustalenie przez sąd stanu faktycznego i przyjęcie, że pozwany samodzielny publiczny ZOZ należy traktować jako podmiot prywatny, czego skutkiem była odmowa zastosowania przepisów ww. dyrektywy z uwagi na brak skutku bezpośredniego dyrektyw w stosunkach horyzontalnych (jednostka – jednostka).

Wyrokiem z 31.5.2005 r. SO oddalił apelację powoda. Skład sądu II instancji podważył zasadność stanowiska zajętego przez sąd I instancji w kwestii dopuszczalności stosowania prawa wspólnotowego do oceny roszczeń powoda. Sąd ten wskazał, iż TS przyjmował w sprawach przez siebie rozstrzyganych, ie można powoływać się na stosowanie dyrektyw m.in. w sporach z instytucjami publicznymi, odpowiedzialnymi za zdrowie publiczne4. W ocenie SO, SR dokonał też błędnego ustalenia daty początkowej związania Polski dyrektywami 104 i 88, druga z nich zaczęła bowiem obowiązywać 2.8.2004 r. Sąd II instancji ocenił również, że obie dyrektywy w swej treści są bezwarunkowe i wystarczająco precyzyjne, aby możliwe było ich bezpośrednie zastosowanie.

Ostatecznie SO uznał jednak, że nie ma podstaw do podważenia poprawności rozstrzygnięcia zawartego w sentencji zaskarżonego wyroku. Sąd ten uwzględnił, że powód pominął fakt, że za pracę ponadnormatywną otrzymał wynagrodzenie zgodne z przepisami ZozU oraz obowiązującym w zakładzie regulaminem wynagradzania i że nie mógł w tym stanie rzeczy domagać się udzielenia mu czasu wolnego.

W skardze kasacyjnej powoda zarzucono SO naruszenie prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie art. 32j ust. 1–2 i 7 ZozU oraz uznanie, że otrzymanie przez powoda wynagrodzenia za czas pełnienia dyżurów medycznych wyklucza żądanie przez niego udzielenia mu czasu wolnego za ponadnormatywną pracę, mimo że przepis ten jest w przedmiotowej sprawie wyłączony ze względu na istniejący po stronie SO obowiązek zastosowania bezpośrednio skutecznych norm art. 2 ust. 1, art. 3, art. 5, art. 6, art. 8, art. 16, art. 17 ust. 2.1 lit c pkt i w zw. z art. 17 ust. 2 dyrektywy Rady 93/104/WE z 23.11.1993 r. odnośnie do żądania udzielenia czasu wolnego za pracę w okresie od 1.5.2004 r., a także art. 2 ust. 1, art. 3, art. 5, art. 6, art. 8, art. 16, art. 17 ust. 3 lit c pkt i w zw. z art. 17 ust. 2 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2003/88/WE z 4.11.2003 r. odnośnie do żądania udzielenia czasu wolnego za pracę w okresie od 2.8.2004 r. do 30.9.2004 r.

Sąd Najwyższy, orzekając na skutek skargi kasacyjnej powoda, uchylił orzeczeniem z 6.6.2006 r. wyrok SO w K., przekazując temu sądowi sprawę do ponownego rozpoznania i wskazując, że mając na względzie prawo wspólnotowe, należy jeszcze raz „ocenić czas pracy powoda w niniejszej sprawie, z uwzględnieniem norm prawa wspólnotowego”. Sąd Najwyższy odniósł się do wyroków TK: z 24.10.2004 r.5, z 29.9.1997 r.6 oraz z 28.3.2000 r.7. W pierwszym z wymienionych wyroków TK uznał, że art. 32j ZozU („za czas pełnienia dyżuru medycznego nie przysługuje czas wolny od pracy”) jest zgodny z Konstytucją RP. Natomiast pomimo że prawo UE nie wiąże jeszcze Polski, to już postanowienia art. 68 i 69 Układu Europejskiego, ustanawiającego stowarzyszenie między Polską a Wspólnotami Europejskimi zobowiązują do podjęcia „wszelkich starań w celu zapewnienia zgodności jej przyszłego ustawodawstwa z ustawodawstwem Wspólnoty” i odnoszą ten obowiązek „w szczególności (…) do ochrony pracownika w miejscu pracy”.

Sąd Najwyższy wskazał, że dyrektywa 93/104/WE stanowi, iż w odniesieniu do świadczenia usług medycznych w szpitalach państwa członkowskie lub partnerzy społeczni, na podstawie art. 17 wskazanej dyrektywy, mają możliwość odstępstw od art. 3 (11-godzinny odpoczynek dobowy) i 6 dyrektywy (maksymalny przeciętny 48-godzinny tydzień pracy). Należy zauważyć, że SN w sposób błędny odczytał przepis art. 17 powyższej dyrektywy. Nie należało powoływać się bowiem na cały art. 17, ale jedynie na jego ust. 2.1, który stanowił podstawę prawną dokonywania przez szpitale i zakłady opieki zdrowotnej odstępstw od art. 3, 4, 5, 8 i 16. Artykuł 17 ust. 2.1 nie wspominał o art. 6, który wprowadzał przeciętny 48-godzinny tygodniowy czas pracy liczony z godzinami nadliczbowymi. Oznacza to, że dyrektywa nie regulowała kwestii rekompensaty za pracę przekraczającą ten wymiar (podobnie zresztą jak aktualnie obowiązująca dyrektywa 2003/88/WE).

Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy SO zauważył, że uprawnienie pracownika do odpoczynku lub ekwiwalentnego czasu przerw na odpoczynek w następstwie przekroczenia 48-godzinnej normy tygodniowej jest wyłącznym prawem, jakie dyrektywa przewiduje. Uprawnienie to nie jest związane z prawem do jakiegokolwiek świadczenia finansowego podczas lub za czas korzystania z ekwiwalentnego odpoczynku i nie może być zamienione, ani z woli pracownika, ani z woli pracodawcy, na świadczenie pieniężne. Przekroczenie maksymalnych norm czasu pracy lub nieudzielanie gwarantowanych przerw może być pokryte tylko i wyłącznie równoważnym czasem odpoczynku, czyli de facto zwolnieniem pracownika z obowiązku świadczenia pracy. Prawo do wyrównawczego okresu odpoczynku powinno być zrealizowane w naturze, nawet jeśli ten ekwiwalentny okres odpoczynku przypadać miałby w innym okresie rozliczeniowym. Sąd II instancji uwzględnił jako częściowo zasadne, a objęte granicami apelacji żądanie powoda. Zmienił zaskarżony wyrok, nakazując stronie pozwanej, czyli szpitalowi w N., udzielić Czesławowi M. czasu wolnego w wymiarze 169 godzin i 4 minut.

Pracodawca Czesława M., wykonując wyrok SO, udzielił mu czasu wolnego w zamian za przepracowane godziny ponad przeciętną 48-godzinną normę tygodniową bez zachowania prawa do wynagrodzenia za ten okres, ponieważ zdaniem dyrektora szpitala płatny jest jedynie czas pracy, a nie odpoczynku. Czesław M. wytoczył powództwo o wypłatę wynagrodzenia za udzielony mu czas wolny od pracy8.

Wspólnotowa regulacja czasu pracy

Od 1.5.2004 r. Polska stosuje przepisy prawne Wspólnoty, tzw. acquis communautaire. Obejmą one również warunki wykonywania zawodu lekarza.

W zakresie czasu pracy podstawową rolę odgrywała dyrektywa 93/104 z 23.11.1993 r. w sprawie niektórych aspektów organizacji czasu pracy9. Dyrektywa 93/104 została znowelizowana dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2000/34 z 22.6.2000 r.10 zmieniającą dyrektywę 93/104/WE w sprawie niektórych aspektów organizacji czasu pracy i regulującą obszary wyłączone z zakresu działania dyrektywy 93/104/WE. Dyrektywa 2000/34 poszerzyła zakres podmiotowy dyrektywy 93/104, obejmując nim wszystkich pracowników. Dyrektywa 93/104/WE nie miała zastosowania do [...]