Odszkodowanie z tytułu niewykonania pracowniczej umowy przedwstępnej

Odszkodowanie z tytułu niewykonania pracowniczej umowy przedwstępnej

Monitor Prawa Pracy | 3/2010
Moduł: prawo pracy
Andrzej Kurzych

Mimo że problematyka umowy przedwstępnej poprzedzającej zawarcie umowy o pracę została dość wnikliwie zbadana, reguły, według których należy ustalać odszkodowanie z tytułu uchylenia się od zawarcia pracowniczej umowy przedwstępnej, wciąż budzą wiele wątpliwości. W niniejszym opracowaniu autor szczegółowo analizuje tę właśnie kwestię.

Uwagi wstępne

W ostatnim okresie pojawiło się wiele opracowań poświęconych pracowniczej umowie przedwstępnej. Ich lektura prowadzi do wniosku, że problematyka umowy przedwstępnej poprzedzającej zawarcie umowy o pracę została dość dobrze zbadana. Wynika to być może stąd, że już w latach 70. ubiegłego stulecia SN przesądził dopuszczalność stosowania tej instytucji prawnej na gruncie stosunków pracy1. Kwestia reguł, według których należy ustalać odszkodowanie z tytułu uchylenia się od zawarcia pracowniczej umowy przedwstępnej, budzi jednak nadal wiele kontrowersji. Ani w orzecznictwie, ani w piśmiennictwie nie wypracowano dotychczas jednoznacznego stanowiska2. Z jednej strony występuje dążenie do rygorystycznego stosowania zasady, że szkoda osoby ubiegającej się o zatrudnienie jest ograniczona do ujemnego interesu umowy. Z drugiej zaś pojawia się tendencja (sądząc na podstawie wypowiedzi piśmiennictwa znacznie bardziej rozpowszechniona) do szerszego ujmowania szkody, przez objęcie nią niektórych uszczerbków mieszczących się już w ramach dodatniego interesu umownego.

Uchylenie się od zawarcia umowy przyrzeczonej

Refleksje dotyczące wysokości odszkodowania, które może uzyskać pracownik in spe na podstawie art. 390 § 1 KC w zw. z art. 300 KP, muszą być poprzedzone charakterystyką zdarzenia, którego wystąpienie może skutkować powinnością naprawienia szkody przez podmiot przyrzekający zatrudnienie. Wskazany przepis ujmuje je jako „uchylenie się od zawarcia umowy przyrzeczonej”3. Sformułowanie to traktuje się jako równoznaczne z niewykonaniem zobowiązania zawarcia tej umowy4, co w sposób oczywisty nawiązuje do przesłanek odpowiedzialności kontraktowej. Mimo szczególnego brzmienia art. 390 § 1 KC nie powinno być zatem wątpliwości co do tego, że ustanowiona tym przepisem odpowiedzialność odszkodowawcza wchodzi w rachubę w razie spełnienia ogólnych reguł wynikających z art. 471 KC i nast.5. W tym zakresie aktualne też pozostają zawarte w tych przepisach zasady rozłożenia ciężaru dowodu.

Zawiedziony w oczekiwaniu na zawarcie umowy o pracę obowiązany jest zatem wykazać, że doszło do niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, czyli do zawinionego uchylenia się przez przyrzekającego zatrudnienie od zawarcia umowy o pracę, szkodę oraz istnienie normalnego związku przyczynowego między naruszeniem przez dłużnika więzi zobowiązaniowej a szkodą. Dłużnik, aby zwolnić się z odpowiedzialności, powinien dowieść, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności. Z reguły dowód ten polegał będzie na wykazaniu braku winy.

W tym kontekście pojawiają się kontrowersje, czy użyte w art. 390 § 1 KC sformułowanie „uchyla się” modyfikuje wypowiedzianą w art. 472 KC regułę przez wprowadzenie surowszych wymagań co do winy dłużnika (wyższego stopnia winy niż niedbalstwo). W odniesieniu do tej kwestii niejednokrotnie wypowiadany był pogląd, że przez uchylanie się od zawarcia umowy przyrzeczonej należy rozumieć tylko odmowę bezpodstawną6. Wskazuje się, że uchylanie się od zawarcia umowy przyrzeczonej, będące przejawem niewykonania umowy przedwstępnej, powinno być rozumiane jako świadome działanie lub zaniechanie, zmierzające do bezpodstawnego niezawarcia umowy przyrzeczonej, a przynajmniej godzenie się z takim skutkiem7. Przedstawione stanowisko zakłada zatem, że o uchylaniu się od umowy przyrzeczonej w rozumieniu art. 390 § 1 KC można mówić tylko wtedy, gdy istnieje możliwość przypisania dłużnikowi winy umyślnej.

Takie rozumienie wskazanego przepisu nie jest jednak właściwe. Sformułowanie „uchyla się” nie ogranicza odpowiedzialności odszkodowawczej dłużnika z umowy przedwstępnej tylko do winy umyślnej, choć przyznać trzeba, że wykładnia językowa może sugerować przeciwny wniosek. Dostrzec trzeba, że art. 390 § 1 KC nie reguluje zasad ponoszenia odpowiedzialności odszkodowawczej, w tym postaci winy, lecz jedynie wysokość odszkodowania z tytułu odmowy zawarcia umowy przyrzeczonej. Ponadto zawężenie odpowiedzialności odszkodowawczej do określonej formy winy musiałoby wprost wynikać z przepisów KC. Ilekroć bowiem KC odstępuje od reguły określonej w art. 472 KC, czyni to w sposób jednoznaczny8. Należy zatem przyjąć, że odpowiedzialność dłużnika z umowy przedwstępnej będzie wchodziła w grę już w przypadku niedochowania należytej staranności9.

Zapatrywanie to obecne jest także w najnowszym orzecznictwie SN. Wymaga to wyraźnego odnotowania, gdyż uprzednio judykatura sprzyjała poglądowi utożsamiającemu pojęcie „uchylania się od zawarcia umowy przyrzeczonej” z umyślną bezpodstawnością odmowy. W wyroku z 5.12.2006 r.10 SN stwierdził, że przepis art. 390 § 1 KC nie przesądza zasady odpowiedzialności za uchylenie się od zawarcia umowy przyrzeczonej. Nie jest więc konieczne, aby dłużnik wykazał się „złą wolą”, rozmyślnie zwlekając z zawarciem umowy przedwstępnej czy też wprost odmawiając i szkodząc w ten sposób interesowi wierzyciela. Wystarczy natomiast to, aby wbrew swemu obowiązkowi zaniedbał on dokonania takich czynności prawnych lub faktycznych, które zawarcie umowy przyrzeczonej w ogóle czynią możliwym. Jeszcze dobitniej do tej kwestii odniósł się SN w wyroku 5.6.2007 r.11, wskazując, że odpowiedzialność z tytułu niezawarcia umowy przedwstępnej może wystąpić wówczas, gdy uchylenie się od zawarcia tej umowy stanowi „bezpodstawną odmowę”, nie nawiązuje bezpośrednio do kodeksowej konstrukcji umowy przedwstępnej oraz reżimu odpowiedzialności kontraktowej i w związku z tym nie może zyskać akceptacji.

Wystąpienie zdarzenia w postaci „uchylenia się od zawarcia umowy przyrzeczonej” może wywoływać dwa skutki: słabszy, w postaci żądania naprawienia szkody, którą ubiegający się o zatrudnienie poniósł przez to, że liczył na zawarcie umowy o pracę, i silniejszy, polegający na możliwości dochodzenia na drodze sądowej zawarcia umowy przyrzecznej. Wymienione roszczenia są niezależne od siebie. Wybór między nimi na zasadzie rozłączności należy wyłącznie do pracownika in spe. Niedoszły pracodawca jest go pozbawiony, gdyż z uwagi na zasadę wolności pracy może domagać się tylko odszkodowania (art. 390 § 2 KC w zw. z art. 300 KP)12.

Uwagi na tle uchwały SN z 22.4.1977 r.

Rozważania dotyczące wysokości odszkodowania z tytułu niewykonania umowy przedwstępnej należy zapoczątkować uwagami odnoszącymi się do uchwały SN z 22.4.1977 r.13. Jako tezę wyeksponowano w niej stwierdzenie, że w razie odmowy przez zakład pracy zawarcia przyrzeczonej umowy o pracę na czas nieokreślony poszkodowanemu przysługuje na podstawie art. 390 § 1 KC w zw. z art. 300 KP roszczenie o odszkodowanie, którego wysokość z reguły nie powinna przekraczać kwoty 3-miesięcznego wynagrodzenia za pracę na stanowisku objętym umową przedwstępną.

Przywołana uchwała niedługo po jej opublikowaniu została poddana krytycznej analizie14. Od zaprezentowanego w niej kierunku wykładni odciął się [...]