Niepoinformowanie o nieobecności a rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia

Monitor Prawa Pracy | 7/2016

Zdaniem SN pracownik ma obowiązek zawiadomienia pracodawcy o nieobecności w pracy niezwłocznie, najpóźniej w drugim dniu nieobecności. Niewywiązanie się z tego obowiązku w terminie stanowi naruszenie obowiązków pracowniczych, uzasadniające rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika.

Zdaniem SN pracownik ma obowiązek zawiadomienia pracodawcy o nieobecności w pracy niezwłocznie, najpóźniej w drugim dniu nieobecności. Niewywiązanie się z tego obowiązku w terminie stanowi naruszenie obowiązków pracowniczych, uzasadniające rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Sąd Najwyższy stwierdził, że zachowanie pracownicy, polegające na niezawiadomieniu pracodawcy o nieobecności, było ciężkim naruszeniem podstawowego obowiązku pracowniczego i uzasadniało rozwiązanie z nią umowy o pracę bez wypowiedzenia. Zgodnie z powszechnie obowiązującymi przepisami dotyczącymi usprawiedliwiania nieobecności w pracy pracownik ma obowiązek niezwłocznego poinformowania pracodawcy o przyczynie i przewidywanym czasie trwania nieobecności, najpóźniej w drugim dniu tej nieobecności. Niedopełnienie tego obowiązku w terminie jest traktowane w orzecznictwie SN jako okoliczność uprawniająca pracodawcę do rozwiązania umowy o pracę z pracownikiem bez wypowiedzenia, w trybie art. 52 KP (np. wyroki SN z 15.3.1977 r., I PRN 21/77, Legalis oraz z 20.12.2013 r., II PK 81/13, www.sn.pl). Szczególnie gdy nie zachodziły żadne przeszkody faktyczne ani prawne do tego, aby ten obowiązek wykonać. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na sposób określenia terminu na zawiadomienie pracodawcy o nieobecności – „niezwłocznie, a najpóźniej w drugim dniu nieobecności”. A zatem nie „do drugiego dnia nieobecności”, jak to jest powszechnie interpretowane. Jeżeli pracownik ma możliwość przekazania takiej informacji niezwłocznie po tym, jak dowiedział się o nieobecności, a mimo to nie zrobi tego i poinformuje pracodawcę dopiero w drugim dniu nieobecności, to będzie to naruszenie ww. terminu. Termin „do drugiego dnia nieobecności” wyznacza jedynie maksymalną cezurę czasową, w jakiej informacja o nieobecności powinna zostać przekazana (gdyby niemożliwe było przekazanie jej niezwłocznie). Nie uzasadnia natomiast celowego zwlekania z przekazaniem informacji do tego drugiego dnia. Takie działanie pracownika oznacza niedopełnienie obowiązku zawiadomienia pracodawcy o przyczynie i czasie trwania nieobecności w terminie i – w świetle argumentów zaprezentowanych powyżej – może uzasadniać rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. W szczególności wówczas, gdy pracodawca będzie w stanie wykazać, że ta zwłoka ze strony pracownika doprowadziła do naruszenia interesów pracodawcy (np. w związku z trudnościami ze zorganizowaniem procesu pracy i opóźnieniami w realizacji zamówień, które można byłoby zrealizować w terminie, gdyby pracownik wcześniej przekazał informację o nieobecności). Na marginesie powyższego należy wyraźnie rozróżnić obowiązek zawiadomienia pracodawcy o nieobecności, o którym mowa powyżej, od obowiązku doręczenia pracodawcy zwolnienia lekarskiego lub innego dokumentu usprawiedliwiającego nieobecność. Są to dwa różne obowiązki. Ten pierwszy powinien być wykonany niezwłocznie, najpóźniej w drugim dniu nieobecności. Na dopełnienie tego drugiego pracownik ma siedem dni.

Wyrok SN z 20.10.2015 r., III PK 8/15