Analiza pojęcia osoby zajmującej stanowisko kierownicze w sektorze bankowym w świetle norm prawa pracy

Monitor Prawa Pracy | 6/2014
Moduł: prawo pracy
Danuta Klucz

Pojęcie osoby zajmującej stanowisko kierownicze w szerszym rozumieniu można powiązać z organizacją danej instytucji, firmy czy przedsiębiorstwa i procesem cedowania kompetencji i uprawnień na wyznaczone w strukturze organizacyjnej stanowiska pracy biorące udział w procesie kierowania. Komisja Nadzoru Finansowego przyjęła jednak na potrzeby polityki zmiennych składników wynagrodzenia inną formułę kierownictwa, która budzi zastrzeżenia na gruncie norm prawa pracy. Uwagi wprowadzające o organizacji banku Pojęcie stanowiska kierowniczego to zagadnienie wchodzące w zakres szerszego pojęcia organizacji, a w ściślejszym rozumieniu jeden z elementów struktury organizacyjnej. Organizacja nie jest jednak pojęciem jednoznacznym, na co zwraca uwagę w szczególności T. Kotarbiński. Pomijając głębsze rozważania na ten temat, wystarczy stwierdzić, że dla tytułowego zagadnienia szczególną rolę odgrywa atrybutowe znaczenie organizacji, które w ocenie tego autora nawiązuje do podziału instytucji jako całości na części niezbędne do jej funkcjonowania wraz ze wzajemnymi powiązaniami między tymi częściami1. Ustawodawca na tle norm prawa pracy pozostawia pracodawcy w sferze organizacyjnej dość szeroki margines swobody. Ograniczenia w tej materii wynikają jedynie z oddziaływania ochronnej funkcji prawa pracy, która zgodnie z jej istotą w zakresie niezbędnym chroni pracownika2, a w pozostałym zakresie wysuwa się na pierwszy plan funkcja organizacyjna prawa pracy. Bank, występując w roli pracodawcy, co do zasady, może kształtować struktury organizacyjne zgodnie ze swoimi potrzebami, ale jego swobodę oprócz ochronnych norm prawa pracy ograniczają dodatkowo wymogi dotyczące ostrożnej polityki w zakresie zarządzania bankiem oraz ryzykiem związanym z jego działalnością. Tworzeniu odpowiedniej struktury organizacyjnej przyświecają określone cele. Ujmując je najbardziej obrazowo, jest to dążenie do zapewnienia właściwego i sprawnego działania danego podmiotu oraz do uskutecznienia osiągania przez niego wytyczonych celów. Stwierdzenie to można w całej rozciągłości odnieść także do banków, ale w przypadku tego rodzaju instytucji, oprócz aspektów organizacyjnych i ekonomicznych, istotne znaczenie ma także bezpieczeństwo działalności prowadzonej przez banki, mierzone modnym dziś pojęciem apetytu na ryzyko. Dlatego też struktura organizacyjna banku ma przyczyniać się do efektywnego zarządzania nim, zarówno w aspekcie wyznaczonych celów strategicznych, jak i zachowania ostrożności oraz rozwagi w zarządzaniu ryzykiem związanym z jego działalnością. Ten ostatni aspekt potwierdza art. 9b ust. 2 pkt 5 ustawy z 29.8.1997 r. – Prawo bankowe3, który w ramach systemu zarządzania ryzykiem nakłada na bank obowiązek posiadania struktury organizacyjnej dostosowanej do wielkości i profilu ponoszonego przez niego ryzyka. Oznacza to, że ustawodawca pozostawia wprawdzie organizację wewnętrzną banku w gestii jego organów zarządzających, ale jednocześnie pojęciem wielkości i profilu ryzyka wyznacza wyraźne ramy swobody w tym zakresie. Prawo bankowe, co zresztą należy uznać za zasadne, nie określa bliżej kryteriów, według których powinna być budowana struktura organizacyjna danego banku w celu zapewnienia bezpieczeństwa jego działalności. Pewne uszczegółowienie tej kwestii następuje w wydanej z jego upoważnienia przez Komisję Nadzoru Finansowego uchwale Nr 258/20114. Dokonując przeglądu treści tej uchwały, można jednak stwierdzić, że nie ma w niej zbyt wielu konkretnych wskazówek adresowanych do banków. W istocie bowiem w jej § 8 powtórzono za ustawodawcą, iż struktura organizacyjna banku ma być dostosowana do wielkości i profilu ponoszonego ryzyka, z tym że organ nadzoru doprecyzowuje w kwestii formalnej, iż powinna ona być zatwierdzona przez radę nadzorczą banku. Wprawdzie organ nadzoru w § 6 ust. 2 uchwały Nr 258/2011 formułuje dodatkowe kryteria, z uwzględnieniem których powinna być budowana struktura organizacyjna, nawiązując tym razem do pojęć wielkości oraz stopnia złożoności działalności banku, to jednak ich ścisłe powiązanie z profilem i wielkością ryzyka nie pozwala traktować tych pojęć z osobna i skłania do wniosku, że problem ryzyka pozostaje w tym zakresie najistotniejszy. Potwierdza to dalsza część przywołanego przepisu, w której strukturę organizacyjną wyraźnie łączy się z procesem zarządzania ryzykiem. Sprzyjać temu ma właściwy podział realizowanych w banku zadań zapewniający niezależność funkcji pomiaru, monitorowania i kontrolowania ryzyka od działalności operacyjnej generującej to ryzyko. Podobny wniosek nasuwa analiza § 7 uchwały, w którym organ nadzoru powiązał strukturę organizacyjną z funkcjonującymi w banku strategiami i procedurami w zakresie systemu zarządzania ryzykiem. Po krótkiej analizie obowiązujących przepisów sektorowych jeden wniosek wydaje się bezsporny. Otóż, ustawodawca ingeruje w szerszym zakresie w kwestie organizacyjne banków, niż następuje to na gruncie przepisów prawa pracy, gdzie ustawodawca w strukturę organizacyjną sensu stricto zasadniczo w ogóle się nie włącza, a kwestię ustalenia organizacji i porządku pracy pozostawia samemu pracodawcy z ewentualnym udziałem strony związkowej (art. 104 KP). Toteż zaangażowanie ustawodawcy w tę materię można by na gruncie prawa pracy sprowadzić jedynie pośrednio do hierarchii aktów normatywnych ustalonej w art. 9 § 2 KP oraz zasady uprzywilejowania pracownika wyrażonej w art. 18 KP5. Oznacza to, że o ile inne przedsiębiorstwa i firmy tworzą struktury stosownie do swoich potrzeb i zarazem możliwości, korzystając z dość szerokiej autonomii w tej sferze, o tyle w bankach struktura organizacyjna pełni dodatkowe funkcje i stanowi jedno z „narzuconych narzędzi” wspierających proces zarządzania w obszarach, które pozostają w żywym zainteresowaniu ustawodawcy. Innymi słowy, kwestia „wewnętrznej organizacji” w bankach nabiera szczególnego znaczenia, gdyż jest ściśle powiązana z bezpieczeństwem sektora bankowego, a tym samym nie została wyłączona spod nadzoru nad tym sektorem, którego celem jest w szczególności zapewnienie stabilności i przejrzystości rynku bankowego oraz ochrony jego uczestników6. Toteż w tym aspekcie potrzeba uregulowania odgórnie niektórych kwestii należących do wewnętrznej materii sektora bankowego, ze względu na jego specyfikę i rolę w realizacji założeń polityki pieniężnej państwa7, a także z uwagi na doniosły problem ochrony depozytariuszy, nie powinna zasadniczo budzić wątpliwości. W doktrynie zauważa się bowiem, że akty wewnętrznego kierownictwa w zakresie nieobjętym tzw. materią ustawową mogą być adresowane do banków, które pozostają w stosunkach zależności funkcjonalnej czy to wobec banku centralnego czy też w stosunkach nadzoru8, przy czym niektórzy autorzy traktują akty wydawane na podstawie upoważnień ustawowych przez organy NBP i Komisję Nadzoru Finansowego jako „akty wewnętrzne o szczególnym charakterze”9. Rozstrzygnięcia wymaga natomiast zakres dopuszczalnej ingerencji w ramach nadzoru w funkcjonowanie banków mających na ogół komercyjny charakter przez władcze wkraczanie za pomocą uchwał KNF w ich wewnętrzną organizację czy też, co stanowi problem innej wagi, w ustawową materię regulowaną normami prawa pracy. Problem aktów wewnętrznych wydawanych w sektorze bankowym był przedmiotem rozważań TK, których interesującą konkluzją jest stwierdzenie, iż „wyeliminowanie możliwości elastycznego oddziaływania na system bankowy w drodze aktów wewnętrznych, a więc aktów władczego oddziaływania na uczestników obrotu bankowego, sterowanego przez bank centralny, mogłoby podważyć możliwość reagowania na zachodzące procesy ekonomiczne”10. Wprawdzie rozważania te dotyczyły uchwał wydawanych przez organy NBP, to jednak TK zwrócił uwagę na szerszy aspekt tego problemu wynikający także z wielu upoważnień zawartych w Prawie bankowym i innych ustawach nie tylko dla organów NBP, ale także organu nadzoru. Doniosłość tego problemu nie pozwala jednak potraktować go „przy okazji” omawiania innych zagadnień, lecz wymaga głębszej analizy, którą niewątpliwie należałoby podjąć odrębnie.