Islandzka podróż do krótszego tygodnia pracy

ŚWIAT PRACY NA NASZYM KONTYNENCIE, WŁĄCZAJĄC WYSPY

A A A

Islandia jest najdalej na zachód wysuniętym państwem europejskim, na dodatek wyspowym. Ale jeżeli ktoś uznałby, że to dla nas egzotyka, wystarczy zwrócić uwagę, że Polacy stanowią tam około 5,3% ludności (2019 r.), co stanowi jeden z największych odsetków naszej permanentnej obecności w jakimś kraju w skali całego świata.


Wszystko to oczywiście jest skutkiem migracji zarobkowej. Pamiętajmy, że Islandia jest częścią Europejskiego Obszaru Gospodarczego, co sprawia, że dotyczą jej unijne swobody jednolitego rynku, w tym swoboda przepływu pracowników. To, mimo dość niekomfortowego klimatu subpolarnego, który panuje na większej części wyspy, powoduje, że polscy pracownicy wciąż ciągną do Islandii, nawet w trakcie pandemii1. Dlatego warto przyglądać się sytuacji świata pracy w tym kraju. Tym bardziej że to tam właśnie przeprowadzono kilkuletni eksperyment dotyczący istotnego skrócenia czasu pracy przy jednoczesnym braku uszczerbku finansowego dla pracowników. Skutkiem tego były decyzje wpływające na całą islandzką siłę roboczą. Tamtejsza organizacja pozarządowa ALDA (Association for Democracy and Sustainability) we współpracy z think tankiem Autonomy przedstawiły raport zawierający analizę przebiegu i wyników tego eksperymentu2.

Zacznijmy od porównania wskaźników ekonomicznych będących impulsem do takich działań. Islandzki PKB na osobę jest wyraźnie wyższy niż w innych krajach nordyckich – w 2017 r. było to 46 981 USD – szósty wynik wśród krajów OECD. Natomiast PKB na godzinę pracy wynosił 55,4 USD – i był to 14 wynik wśród krajów OECD, niższy niż w innych krajach nordyckich3. Dlatego islandzkie związki zawodowe i organizacje społeczeństwa obywatelskiego coraz częściej zwracały uwagę, że to połączenie wysokiego dochodu per capita i niskiego poziomu wydajności – pomimo skądinąd zaawansowanej gospodarki Islandii – należy przypisać skutkom zbyt długiego czasu pracy i przemęczenia islandzkiej siły roboczej, co odbija się na jej produktywności. W rezultacie pojawia się zjawisko błędnego koła, gdyż ta niższa wydajność powoduje konieczność wydłużenia dni pracy, aby „nadrobić” utraconą produkcję, co jeszcze bardziej obniża „wydajność na godzinę”.

Trzeba mieć na względzie, że wiele jest prawdy w tej narracji o „przemęczeniu” – Islandia pod względem obciążenia pracą mierzonego liczbą przepracowanych godzin w tygodniu w przeliczeniu na pełen etat jest na jednym z czołowych miejsc w Europie – w 2018 r. było to 44,4 h4, co w połączeniu z najdłuższym na naszym kontynencie przewidywanym okresem trwania w aktywności zawodowej (47 lat)5 nie stanowi dobrego prognostyku dla kondycji psychofizycznej obywateli. Stąd pomysł ogólnokrajowego eksperymentu ze skracaniem czasu pracy. W latach 2015–2019 przeprowadzono dwa zakrojone na szeroką skalę testy korzystania z krótszego czasu pracy – w których pracownicy przechodzą z 40-godzinnego do 35 lub 36-godzinnego tygodnia pracy, bez obniżenia wynagrodzenia. Pierwsza z prób została przeprowadzona w stolicy kraju, Reykjaviku, przez władze miasta i jedną z głównych central związków zawodowych – Konfederację Pracowników Państwowych i Miejskich Islandii, BSRB. Zaczęto od dwóch zakładów pracy z kilkudziesięcioma pracownikami, w ciągu następnych kilku lat proces ten rozszerzył się na ponad 2500 pracowników. Kolejny test firmowany już przez rząd Islandii przy współpracy z BSRB w 2017 r. obejmował około 440 pracowników. Łącznie te dwie próby objęły ponad 1% ludności pracującej w kraju. Formuła była prosta: w niektórych zakładach cztery z pięciu dni roboczych zostały skrócone o godzinę, dzięki czemu pracownicy mogli zakończyć pracę o godzinie 16:00. W innych pracownicy pracowali w normalnych godzinach od poniedziałku do czwartku oraz pół dnia pracy w piątek. Wynagrodzenia pozostały bez zmian, na podstawie pisemnych umów między pracodawcami a pracownikami. Uczestnikami eksperymentu byli głównie pracownicy sektora publicznego, ale nie tylko. I jakie są rezultaty? Autorom przywołanego powyżej raportu można wierzyć lub nie, ale twierdzą oni, że próby zakończyły się sukcesem: uczestniczący w nich pracownicy, pracując w mniejszym wymiarze godzin, deklarowali lepsze samopoczucie, lepszą równowagę między życiem zawodowym a prywatnym oraz wskazywali na lepszy duch współpracy w swoich firmach – wszystko to przy zachowaniu dotychczasowych standardów wydajności i produktywności. Testy wykazały także neutralność wprowadzanych rozwiązań zarówno dla budżetu stolicy Islandii, jak i dla budżetu państwa.

W efekcie pozytywnej oceny tego eksperymentu w Islandii rozpoczął się systemowy proces skracania czasu pracy. Trzeba mieć na względzie, że nie wymagał on jakichś skomplikowanych zabiegów legislacyjnych – jest to kraj nordycki z wszystkimi tego atrybutami, a więc wysokim poziomem zorganizowania pracowników (92%) i pracodawców (78%) oraz zasięgiem układów zbiorowych (90%)6. Sprawia to, że zdecydowana większość kwestii odnoszących się do regulowania stosunków pracy uzgadniana jest poprzez rokowania zbiorowe. Rząd występuje przede wszystkim w roli bezstronnego arbitra w sprawach spornych, a nie superdecydenta. Cała procedura dość sprawnie przebiegła w odniesieniu do pracowników sektora publicznego. W przypadku sektora prywatnego było to bardziej skomplikowane ze wzglądu na potrzebę dostosowywania obowiązujących układów zbiorowych, w których wymiar czasu pracy stanowił jeden z elementów całej siatki wzajemnie powiązanych elementów warunków pracy. W ocenie autorów przywoływanego raportu, do czerwca 2021 r. ok. 86% islandzkiej populacji aktywnej zawodowo zostało objętych umowami zbiorowymi, podpisanymi przez organizacje należące do głównych central związkowych: ASÍ, BSRB, BHM i KÍ z ich głównymi partnerami negocjacyjnymi – SA Konfederacją Przedsiębiorstw Islandzkich, rządem Islandii i lokalnymi samorządami. Umowy te albo zapewniły pracownikom krótsze godziny pracy, albo dają im prawo do tego w przyszłości.

Opinia społeczna jest generalnie pozytywnie nastawiona co do takiego kroku. Według badań 83% ogółu obywateli popiera skrócenie czasu pracy. Ale już pracownicy sektora prywatnego są bardziej zdystansowani, tylko 44% z nich cieszy się z takiej perspektywy7. I co nie jest niespodzianką, z wizji skrócenia swojej obecności w miejscu pracy bardziej zadowolone są kobiety niż mężczyźni.

Trudno wyrokować, jakie będą finalne rezultaty tego eksperymentu, który przekształcany jest właśnie w realne działania wobec całego islandzkiego świata pracy. Prawdą jest, że przypadek ten dotyczy państwa o ekstremalnie zawyżonych godzinach pracy, które na dodatek ze względu na swoją względną zamożność może pozwolić sobie – dla dobra samopoczucia społecznego swoich obywateli – na takie decyzje. Może będzie to przyczynek do podjęcia szerszej europejskiej debaty na temat właściwego poziomu równowagi między życiem zawodowym a rodzinnym. Trzeba pamiętać, że J.M. Keynes, już w latach 30. ubiegłego wieku prognozował, że społeczeństwa Zachodu w niezbyt odległej przyszłości będą w stanie obyć się pracą w radykalnie niskim wymiarze – pisał o 15 godzinach tygodniowo8. To, że wciąż nawet nie zbliżyliśmy się do tej granicy, jest prawdopodobnie wypadkową wielu czynników, w tym wszechobecnego paradygmatu uświęcania idei długiego czasu pracy jako panaceum na to, że coraz więcej zysku przynosi nie sama praca, lecz kapitał, który się posiada (lub nie – a to dotyczy także coraz częściej także niższych warstw klasy średniej). Nakłada się na to promowanie konsumpcyjnego modelu rozwoju, który zachęcając do pozyskiwania rosnącej różnorodności dóbr niekoniecznie niezbędnych, skłania do poszukiwania środków na ten cel, co przyczynia się raczej do wydłużania czasu pracy niż do jego skracania. Elementem tego posępnego krajobrazu jest pojawianie się bullshit jobs opisywanych przez D. Graebera9.

Warto zauważyć, że zbliżony do islandzkiego eksperyment rozpoczął się właśnie w Hiszpanii10. O tyle interesujący, że adresowany bezpośrednio do sektora prywatnego. Będzie on przetestowany w ramach trzyletniego projektu pilotażowego, przy wykorzystaniu 50 milionów euro z unijnego funduszu rekompensowania skutków pandemii COVID-19. Zakłada się, że w projekcie weźmie udział od 200 do 400 firm średniej wielkości, którym subsydiowane będą wszystkie dodatkowe koszty pracodawców wynikające z obniżenia tygodniowego wymiaru czasu pracy do 32 godzin w pierwszym roku testu, a następnie pomoc rządowa będzie zmniejszana do 50% i 25% każdego kolejnego roku. Podobne dyskusje trwają w Nowej Zelandii. Jest to niewątpliwie przełamanie pewnego tabu, jakim stało się nieobniżanie dotychczasowych norm czasu pracy w państwach rozwiniętego kapitalizmu, podczas gdy wszelkie możliwe badania wskazują, że z ośmiogodzinnego dnia pracy efektywnie wykorzystuje się jedynie nie więcej niż sześć godzin11. Tak więc trzymajmy kciuki za Islandię.


Sławomir Adamczyk - Biuro Branżowo-Konsultacyjne KK NSZZ Solidarność, ORCID: 0000-0002-7028-8156




1. W 2020 r. pojawiło się tam kolejne 2000 Polaków, www.statista.com/statistics/595181/number-of-immigrants-by-country-of-origin-in-iceland/ (dostęp z 10.2.2022 r.).

2. G.D. Haraldsson, J. Kellam, Going Public: Iceland’s journey to a shorter working week, ALDA/Autonomy, autonomy.work/wp-content/uploads/2021/06/ICELAND_4DW.pdf ?(dostęp z 10.2.2022 r.).

3. Przykładowo w Norwegii wskaźnik ten wyniósł w tym samym roku 83,1 USD, www.statista.com/chart/16905/gdp-per-hour-worked-across-the-total-economy/ (dostęp z 10.2.2022 r.).

4. Dla porównania w Polsce w tym samym roku wskaźnik ten wyniósł 41,8 h, appsso.eurostat.ec.europa.eu/nui/submitViewTableAction.do (dostęp z 10.2.2022 r.).

5. Zob. ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index. (dostęp z 10.2.2022 r.).

6. Zob. www.oecd.org/employment/collective-bargaining-?database-iceland.pdf (dostęp z 10.2.2022 r.).

7. Zob. www.frettabladid.is/frettir/opinberir-starfsmenn-?anaegdari-med-styttinguna-en-folk-i-einkageiranum/ (dostęp z 10.2.2022 r.).

8. J.M. Keynes, Economic Possibilities for our Grandchildren, [w:] Essays in Persuasion, New York 1932, s. 358–373.

9. D. Graeber, Bullshit Jobs: A Theory, New York 2018.

10. Zob.  www.euronews.com/2021/04/09/spain-s-long-weekend-country-launches-national-trial-of-4-day-work-week (dostęp z 10.2.2022 r.).

11. Zob. np. Are Shorter Working Days The Secret To A Happier, Healthier And More Productive Life?, youmatter.world (dostęp z 10.02.2022 r.).


Ocena artykułu:
Oceniono 0 razy
Oceniłeś już ten artykuł.
Artykuł został oceniony.
Podziel się ze znajomymi
Artykuł:
Islandzka podróż do krótszego tygodnia pracy
Do:
Od:
Wiadomość:
Zaloguj się lub zarejestruj, aby dodać komentarz.
 
Wyrok V CSK 283/10
Obliczanie terminu przedawnienia roszczenia o zachowek
Zamów
 

Prenumerata

Moduł tematyczny