Sąd Najwyższy uznał, że pracy w godzinach nadliczbowych nie należy wypowiadać, ponieważ jest to obowiązek, a nie uprawnienie pracownika, dlatego pozbawienie ich nie narusza praw pracowniczych.
Kwestia ta wyniknęła w sprawie wytoczonej przez 2 nauczycielki, które po tym jak zostały funkcyjnymi działaczami związku zawodowego, zostały zwolnione z wykonywania w następnym roku szkolnym połowy pensum – chociaż pensje pobierały nadal za cały etat – i jednocześnie nie przyznano im nadgodzin.
Sąd i instancji oddalił pozew, natomiast SA zmienił wyrok, uznając, że taka jednostronna zmiana była niedopuszczalna i wymagała wypowiedzenia zmieniającego. Pełnomocnik szkoły argumentował natomiast, że przyznawanie nadgodzin jest czynnością sfery organizacyjnej i pracodawca ma swobodę w ich przydzielaniu, a ich odebranie nie było tożsame ze zmianą warunków pracy.
SN stwierdził, że praca w godzinach nadliczbowych jest dodatkowym obciążeniem nakładanym na pracownika, a ich odebranie w sensie prawnym nie wiązało się z pogorszeniem sytuacji nauczycielek. Praca taka wykonywana jest na polecenie pracodawcy, polecenie natomiast jest czynnością techniczno-organizacyjną niewymagającą wypowiedzenia, a nie zmianą warunków pracy czy płacy.
Wyrok SN z 12.5.2004 r., I PK 454/03R