Windykacja należności jako przejaw uporczywego nękania z art. 190a § 1 KK

Monitor Prawa Handlowego | 05/2013
Moduł: prawo karne, prawo cywilne
Grzegorz Grupa

Rzeczywista skala uporczywego nękania, poważne skutki, jakie wywołuje ono w życiu ofiary, a także fakt, że jest ono w Polsce wciąż zjawiskiem mało znanym skłania do podjęcia próby wnikliwego omówienia znamion przestępstwa z art. 190a KK. Szczególnie interesująca wydaje się tu rzadko jak dotąd opisywana problematyka dotycząca możliwości dopuszczenia się stalkingu w toku nieumiejętnie prowadzonej działalności windykacyjnej. Co ciekawe kwestia ta wciąż nie doczekała się odrębnego monograficznego opracowania i to pomimo tego, że już wstępna analiza znamion przestępstwa z art. 190a KK pozwala na wskazanie wielu jego gospodarczych aspektów, także tych związanych z przymusowym egzekwowaniem nieuregulowanych przez dłużnika zobowiązań. To właśnie temu zagadnieniu poświęcona zostanie zasadnicza część niniejszego opracowania. W pierwszej kolejności autor przedstawi ogólne ramy pojęciowe stalkingu oraz genezę wprowadzenia do Kodeksu karnego przedmiotowej penalizacji. Następnie przeprowadzona zostanie analiza poszczególnych znamion omawianego deliktu. Kolejne fragmenty pracy zawierać będą obszerne uwagi na temat dopuszczalnych prawnie granic prowadzenia działalności windykacyjnej, a także informacje dotyczące ryzyka ponoszenia odpowiedzialności karnej za popełnienie czynu z art. 190a K.K. w tym zakresie. Nie ulega wątpliwości, że w obecnym stanie prawnym zbyt natarczywe podejmowanie czynności egzekucyjnych rzeczywiście skutkować może wypełnieniem znamion stalkingu. Wiele zależy jednak od kontekstu oraz intensywności konkretnych zachowań, a także podmiotu, który działań tych się dopuszcza. Uwagi ogólne Przestępstwo stalkingu, zwane także uporczywym nękaniem, wprowadzono do polskiego Kodeksu karnego ustawą z 25.2.2011 r.1, a zmiany, o których mowa, zaczęły obowiązywać 6.6.2011 r. Zupełnie nowy rodzaj kryminalnych zachowań stypizowany został w art. 190a KK. W § 1 omawianego przepisu ujęto znamiona uporczywego nękania w sensie ścisłym, a w § 2 spenalizowano równie niebezpieczne zjawisko tzw. kradzieży tożsamości. Z kolei w § 3 wskazane zostały formy kwalifikowane obu deliktów2. Choć polska ustawa karna nigdy wcześniej nie zawierała podobnych rozwiązań, należy podkreślić, że sam fenomen stalkingu nie jest na świecie problemem zupełnie nowym. Jak trafnie wskazuje M. Budyń-Kulik: „pierwsze regulacje prawne dotyczące tego zjawiska powstały w Stanach Zjednoczonych pod koniec XX w. W Europie [natomiast – przyp. G.G.] ustawodawstwo kryminalizujące jego przejawy istnieje [już – przyp. G.G.] w: Austrii, Belgii, Danii, Niemczech, Irlandii, na Malcie, w Holandii, w Wielkiej Brytanii (Anglia i Walia), Francji, Finlandii i we Włoszech”3. Stosunkowo duża liczba krajów, w których stalking podlega penalizacji, a także fakt, że coraz częściej jest on dostrzegalnym i dokuczliwym problemem także w Polsce, wywołały wzmożone dyskusje w gronie ekspertów debatujących nad potrzebą przeprowadzenia podobnych modyfikacji w ustawodawstwie rodzimym. Nie sposób przy tym pominąć, że począwszy od lat 80. ubiegłego stulecia, uporczywe nękanie jest w Polsce patologią sukcesywnie badaną, a ostatnie zmiany legislacyjne poprzedzone zostały analizą kryminologiczną, przeprowadzoną w 2009 r. na zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości. Przedmiotowe sprawozdanie ukazało niezwykle dużą skalę badanego zjawiska. Wynika bowiem z niego, że niemal co dziesiąty respondent co najmniej raz w życiu stał się ofiarą stalkingu, a problem ten dotyczy w skali kraju ponad trzech milionów dorosłych Polaków. Warto przy tym podkreślić, że ponad połowa badanych padała ofiarą uporczywego nękania wielokrotnie – 60,8% z nich od dwóch do pięciu razy, 22,2% od sześciu do 10 razy, a 17% więcej niż 10 razy. W analizowanym raporcie zwrócono ponadto uwagę na poważne skutki działań stalkera, począwszy od mogących wystąpić niedogodności życiowych i finansowych, problemów emocjonalnych i psychicznych, a skończywszy na szerokim spektrum dolegliwości fizycznych pokrzywdzonego4.