Skuteczność umowy o arbitraż

Arbitraż i Mediacja | 04/2010
Piotr Wiliński

Wstęp  Wzrasta świadomość społeczna o istnieniu i możliwości wykorzystania alternatywnych metod rozwiązywania sporów, w tym arbitrażu. Świadczą o tym m.in. badania przeprowadzone przez Queen Mary, University of London i PriceWaterhouse Coopers LLP w 2008 r., które wskazują, że liczba spraw rozpatrywanych przez instytucjonalne sądy arbitrażowe rośnie. Niemniej jednak pozasądowe sposoby rozwiązywania sporów wymagają dalszej popularyzacji. Postulat taki został także zawarty w raporcie analitycznym Komisji Wspólnot Europejskich (tzw. Zielona Księga w sprawie alternatywnego rozwiązywania sporów w prawie cywilnym i handlowym z 2002 r.).   Zwraca się uwagę, że sądy arbitrażowe – ze względu na niezależność od państwa – są neutralne i pozwalają na poufne rozpoznanie sprawy. W konsekwencji traktuje się je, jako najwłaściwsze forum do rozstrzygania sporów w globalnym obrocie gospodarczym. Zakładając, że tendencja do zacierania się granic w obrocie gospodarczym zostanie utrzymana, arbitraż – jako sposób rozwiązywania sporów – będzie wybierany coraz częściej przez wszystkie podmioty prawa.  Podstawą do orzekania dla sądu polubownego jest umowa o arbitraż. Należy uznać, że skutecznie zawarta będzie umożliwiała sądowi polubownemu ostateczne rozstrzygnięcie sporu i ograniczy możliwość uchylenia wyroku sądu polubownego, odmowy jego uznania, albo stwierdzenia wykonalności. Ocenie podlegać będzie zatem, kto i w jakiej formie zawrze umowę o arbitraż oraz czego będzie dotyczyła. Przedmiotem opracowania będzie analiza tych warunków na podstawie aktualnego stanu prawnego w Polsce. Rozważania uzupełnione zostaną opiniami doktryny polskiej i zagranicznej oraz orzecznictwa, a aktualne rozwiązania prawne porównane do tych sprzed nowelizacji z 2005 r. (wprowadzającej do Kodeksu postępowania cywilnego część piątą dotyczącą arbitrażu) a także do ujednoliconego prawa z zakresu arbitrażu (tzn. Konwencji o uznawaniu i wykonywaniu zagranicznych orzeczeń arbitrażowych oraz ustawy modelowej o międzynarodowym arbitrażu handlowym). Zasygnalizowany zostanie także kierunek rozwoju prawa arbitrażowego. Daje się zaobserwować dużą ostrożność albo wręcz nieufność polskiego ustawodawcy do sądownictwa polubownego.  Świadomie zrezygnowano z omówienia skutków, jakie niesie ze sobą zawarcie umowy o arbitraż, uznając, że nie wpływają one na skuteczność dokonanej wymiany oświadczeń woli.  Praca oparta jest na opracowaniach mających charakter podręczników i monografii w zakresie sądownictwa polubownego i międzynarodowego arbitrażu handlowego.79Ze względu na to, że w wielu z omawianych problemów nie wypracowano jeszcze jednolitego stanowiska, podstawą rozważań będą artykuły i krótsze opracowania poszczególnych autorów.  Choć tradycyjnie ustawodawstwo polskie posługuje się pojęciem „zapis na sąd polubowny”, to w konwencjach międzynarodowych używany jest zwykle termin „umowa o arbitraż”. Jak wskazuje M. Tomaszewski, powyższe określenia są w zasadzie równoznaczne1, dlatego w pracy będą stosowane zamiennie.  Artykuł składa się z czterech rozdziałów. Pierwszy określa ogólny zarys problematyki dotyczącej charakteru prawnego zapisu na sąd polubowny i jego związku z umową główną. Uznano, że omówienie poruszanych tu zagadnień będzie stanowić punkt wyjścia do dalszych rozważań, w szczególności w zakresie Rozdziałów II i III. Rozdział drugi traktuje o wymaganiach formalnych umowy o arbitraż zarówno w prawie polskim jak i Konwencji o uznawaniu i wykonywaniu zagranicznych orzeczeń arbitrażowych oraz ustawie modelowej o międzynarodowym arbitrażu handlowym. Rozdział trzeci stanowi analizę zdolności arbitrażowej podmiotów. Rozważania będą dotyczyć zależności między charakterem prawnym umowy arbitrażowej a zdolnością arbitrażową oraz poszczególnych kategorii podmiotów prawa prywatnego i publicznego. Ostatni rozdział stanowi próbę omówienia problematyki zdatności arbitrażowej i jej związku ze zdatnością ugodową. W zakończeniu zostaną zebrane wnioski wynikające z omówionych zagadnień.  Praca uwzględnia stan prawny na moment jej zakończenia, tj. na 1.5.2010 r.I. Charakter prawny i odrębność umowy o arbitraż  Zapis na sąd polubowny uznaje się za tzw. umowę procesową, zaliczając do tego katalogu umów również umowy prorogacyjne i derogacyjne, a także umowy dowodowe2.Słowem wstępu konieczne jest omówienie dwóch problemów. Po pierwsze, zasadne jest określenie charakteru prawnego zapisu na sąd polubowny, pozwalające na określenie czy normy prawa cywilnego należy stosować wprost, czy odpowiednio. Po drugie, należy odpowiedzieć na pytanie, jaka jest zależność umowy o arbitraż i umowy głównej a w konsekwencji czy negatywne skutki związane z umową główną wpływać będą w jakikolwiek sposób na zapis na sąd polubowny.1. Teorie charakteru prawnego  Odnośnie do charakteru prawnego zarówno samej instytucji arbitrażu, jak i umowy o arbitraż można spotkać w literaturze bardzo rozbieżne opinie. Uznaje się istnienie czterech teorii: materialnoprawnej, procesowej, mieszanej i sui generis. Niektórzy autorzy80uznają, że wiodącymi teoriami są tylko dwie pierwsze3. Inni zwracają uwagę, że żadna z teorii nie zyskała przewagi nad pozostałymi4.  Pierwsza teoria każe traktować zapis na sąd polubowny jako czynność materialnoprawną. Wskazuje się, że czynnością procesową są czynności dokonywane przez strony w procesie, a zapis na sąd polubowny dokonywany jest przed wszczęciem jakiegokolwiek postępowania. Poza tym, nieodłączną cechą czynności procesowej jest podejmowanie jej wobec sądu, czym nie charakteryzuje się omawiana umowa procesowa. Z tego powodu trudno odmówić racji autorom, którzy twierdzą, że w konsekwencji strony umowy będą składały oświadczenia woli prawa materialnego, a nie procesowego5. Nie zmienia to faktu, że uznaje się, iż umowa o arbitraż może wywoływać skutki w momencie powołania się na nią strony w konkretnym procesie. Uznanie materialnego charakteru umowy o arbitraż pozwala na bezpośrednie stosowanie norm prawa cywilnego6.  Zwraca się uwagę, że przy kwalifikowaniu zapisu na sąd polubowny istotne jest przede wszystkim określenie, co jest przedmiotem umowy i jakie skutki ta umowa wywołuje7. W ten sposób uczeni argumentują potrzebę przypisania umowy o arbitraż do czynności procesowych. Zdając sobie jednak sprawę, że zapis na sąd polubowny może nie mieścić się w tradycyjnej definicji czynności procesowej (czynności procesowej sensu stricto), postuluje się rozszerzenie pojęcia czynności procesowej8. Znaczenie przypisywane jest także temu, że regulacje dotyczące zapisu umieszczone są w Kodeksie postępowania cywilnego. M. Tomaszewski podkreśla, że sporządzenie zapisu na sąd polubowny nie pociąga za sobą powstania, zmiany ani rozwiązania żadnego stosunku prawnego, w związku z czym najbardziej trafna jest prawnoprocesowa kwalifikacja zapisu9.  Zapis na sąd polubowny jest także postrzegany, jako czynność o charakterze mieszanym: przyjęcie takiej koncepcji znacznie ułatwia analizę wszelkich pobocznych kwestii związanych z zapisem na sąd polubowny, a sam zapis posiada cechy zarówno czynności materialnoprawnej, jak i procesowej. Teoria ta spotyka się jednak z krytyką10.  Ostatnia teoria – sui generis – nastawiona jest na wyodrębnienie się prawa arbitrażowego, jako całkowicie autonomicznej dziedziny prawa. Wówczas dopiero – jak wskazuje M. Tomaszewski – charakter autonomiczny (sui generis) umowy o arbitraż będzie odpowiadał rzeczywistości. J. Zrałek i W. Kurowski wskazują, że zapis na sąd polubowny nie wpisuje się w podział na czynności procesowe i czynności materialne. Autorzy proponują, żeby81– obok regulacji zawartych w Kodeksie postępowania cywilnego – stosować odpowiednio także normy materialnoprawne11.  Wydaje się, że możliwość bezpośredniego stosowania norm prawnych dotyczących zdolności do czynności prawnych czy wykładni oświadczeń woli powinna być decydującym argumentem na przypisanie umowie o arbitraż charakteru materialnoprawnego. Niemniej jednak trudno odmówić racji poglądom, że do kwalifikacji systemowej należy brać pod uwagę przedmiot i główne skutki prawne umowy (które są właściwie wyłącznie procesowe). Nieprzystawanie umowy o arbitraż do żadnej z koncepcji każe uznać za słuszny postulat wyodrębnienia prawa arbitrażowego, jako gałęzi prawa. Niezależnie od wątpliwości dotyczących kwalifikacji umowy o arbitraż, konieczne wydaje się stosowanie przepisów prawa cywilnego materialnego wprost, w szczególności w zakresie regulacji dotyczących zawierania umów oraz wad oświadczenia woli12.2. Umowa o arbitraż a umowa główna  Artykuł 1161 KPC, stanowi, że poddanie sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego wymaga umowy stron, w której należy wskazać przedmiot sporu lub stosunek prawny, z którego spór wyniknął lub może wyniknąć. Oznacza to, że do arbitrażu możemy skierować zarówno sprawy, które mogą dopiero zaistnieć, jak i te, które już powstały. Rozróżnia się zatem dwie postaci zapisu na sąd polubowny. Pierwszą określa się mianem kompromisu, czyli umowy o poddanie potencjalnego sporu, jaki może wyniknąć ze stosunku prawnego łączącego strony. Druga to umowa arbitrażowa sensu stricto, gdzie konkretny, istniejący spór kierowany jest do rozstrzygnięcia przed sądem polubownym. Należy, tym samym, zwrócić uwagę, że umowa arbitrażowa może być samodzielną umową albo jedynie klauzulą w umowie głównej. Jak podaje Ł. Błaszczak: „ze względu na to, iż podział powyższy nie znalazł swojego odzwierciedlenia w Kodeksie postępowania cywilnego, przepisy Kodeksu postępowania cywilnego, w szczególności te regulujące formę i treść zapisu na sąd polubowny, znajdą zastosowanie zarówno do umowy arbitrażowej, jak i klauzuli arbitrażowej”13.  Określenie relacji łączących zapis na sąd polubowny z umową główną pociąga za sobą daleko idące skutki w przypadku ułomności umowy głównej. Należy odpowiedzieć wtedy na pytanie, jak oceniać klauzulę arbitrażową. Czy wady umowy głównej odnoszą się także do interesującego nas zapisu?  Historycznie rzecz ujmując, doktryna stała na stanowisku, że zapis złączony z umową dzieli jej los, czyli nieważność umowy głównej wpływa jednocześnie na klauzulę arbitrażową. Niemniej jednak wady oświadczenia woli w zakresie zapisu na sąd polubowny nie wpływały na pozostałe postanowienia umowy głównej. Efektem nieważności klauzuli arbitrażowej było po prostu rozstrzyganie sporu przez sąd powszechny. Współcześnie praktyka arbitrażu przyjęła odmienną koncepcję. Obecnie uznaje się, że nawet, jeśli82klauzula arbitrażowa stanowi jeden z zapisów umowy głównej to – badając kompetencję sądu polubownego do rozstrzygania sporu – należy nadać jej autonomiczny charakter. Oznacza to, że sąd polubowny jest właściwy, aby rozpoznać sprawę, nawet jeśli umowa, w której zawarto klauzulę arbitrażową, jest nieważna. Zarówno w ustawie modelowej UNCITRAL z 1985 r. o międzynarodowym arbitrażu handlowym14, jak i w regułach arbitrażowych uznanych instytucji arbitrażowych (LCIA, ICC15 itd.) uwzględnia się rozdzielność postanowień dotyczących umowy o arbitraż od postanowień umowy głównej. Odrębność tę określa się także mianem autonomii, samodzielności lub niezależności. M. Hunter uznaje za niedorzeczną sytuację, „gdyby zerwanie umowy albo uznanie jej za nieważną byłoby wystarczające do wypowiedzenia także klauzuli arbitrażowej. Właśnie w takich przypadkach ta klauzula staje się potrzebna”16. ...