Zarzut potrącenia - glosa

Zarzut potrącenia - glosa

Monitor Prawniczy | 21/2006
Moduł: prawo cywilne, postępowanie cywilne
Monika Tenenbaum

Sąd rozpoznający sprawę cywilną samodzielnie ocenia zasadność zarzutu potrącenia także wtedy, gdy zarzut ten dotyczy wierzytelności, która dochodzona oddzielnym powództwem byłaby przedmiotem rozpoznania w postępowaniu odrębnym w sprawach z zakresu prawa pracy. Uchwała SN z 4.8.2005 r., III CZP 53/05, OSNC Nr 2/2006, poz. 30

Z uzasadnienia SN

Glosowana uchwała SN podjęta została w związku z zagadnieniem prawnym, przedstawionym przez Sąd Apelacyjny w Warszawie, dotyczącym rozstrzygnięcia: „Czy w sprawie o zapłatę ze stosunku o charakterze cywilnoprawnym powołanie się przez pozwanego na potrącenie, u którego podstaw leży sporna co do zasady i wysokości wierzytelność ze stosunku pracy i którego materia - na wypadek wniesienia powództwa wzajemnego w miejsce potrącenia - uzasadniałaby właściwość sądu pracy, sąd rozpoznający sprawę w postępowaniu według zasad ogólnych władny jest badać samodzielnie istnienie i wysokość wierzytelności przedstawionej do potrącenia?”. Sąd Najwyższy na tak przedstawione pytanie udzielił odpowiedzi twierdzącej. Ponadto, zauważył, że zarzut potrącenia, będąc jedynie środkiem obrony pozwanego, nie stanowi formy dochodzenia roszczenia, a do oceny jego zasadności, traktowanej jako kwestia prejudycjalna, nie odnosi się powaga rzeczy osądzonej. Równocześnie Sąd Najwyższy wypowiedział się w kwestii charakteru prawnego zarzutu potrącenia, które to zagadnienie, pomimo że będące od wielu lat przedmiotem rozważań zarówno doktryny, jak i orzecznictwa, wciąż stanowi przedmiot kontrowersji. Pogląd SN zasługuje na aprobatę, jednak warto przedstawić szersze motywy uzasadniające przyjętą koncepcję, jak również argumentację jej przeciwników. Przeprowadzenie kompensaty w procesie cywilnym, jak wiadomo, wiąże się z dwoma instytucjami prawnymi - zarzutem oraz powództwem wzajemnym. Zagadnieniem budzącym największe kontrowersje jest kwestia zarzutu potrącenia podnoszonego w procesie. Poglądy poszczególnych przedstawicieli doktryny zdeterminowane są przez ich zapatrywania na to, czy potrącenie należy rozumieć jako instytucję prawa materialnego i z tej perspektywy oceniać je w procesie, czy też traktują je oni jako swoistą instytucję procesowoprawną. Kwestia ta była przedmiotem sporów, począwszy już od lat trzydziestych XX wieku1.

Stanowiska doktryny

Generalnie wyróżnić można w tym przedmiocie trzy stanowiska. Według pierwszego z nich potrącenie dokonane w toku procesu jest wyłącznie czynnością procesową, konsekwentnie więc zarówno stan faktyczny, jak i skutki prawne powinny podlegać ocenie z punktu widzenia prawa procesowego, natomiast momentem dokonania potrącenia jest wydanie konstytutywnego wyroku sądowego. Stanowisko drugie2 zakłada, że potrącenie składa się jak gdyby z dwóch osobnych czynności - materialnej i procesowej. Pogląd trzeci3 charakteryzuje traktowanie potrącenia jako instytucji o mieszanym charakterze, zarówno materialnym, jak i procesowym. Stan faktyczny powinien być więc oceniany zgodnie z prawem procesowym, natomiast skutki prawne dokonanego potrącenia wyprowadzać należy z prawa materialnego. Wreszcie, według ostatniego poglądu, w przypadku potrącenia dokonywanego w procesie, jest ono tożsame z przytoczeniem dokonanego już potrącenia. Według L. Stępniaka, reprezentującego drugie z wymienionych stanowisk, oceniać należy oddzielnie oświadczenie woli o dokonaniu potrącenia, będące instytucją prawa materialnego, środkiem pozasądowego dochodzenia roszczenia o charakterze zaczepno-obronnym, inaczej zaś należy traktować podniesiony w procesie zarzut potrącenia, stanowiący formę obrony pozwanego i będący wyłącznie oświadczeniem wiedzy, nawet wówczas, gdy obie te czynności zostają dokonane jednocześnie, gdyż pozwany zgłaszając „zarzut” potrącenia przeciwstawia żądaniu powoda własną wierzytelność4. Twierdzenie, że zarzut potrącenia jest wyłącznie oświadczeniem wiedzy kwestionuje L. Ostrowski, który zwraca uwagę na to, że zarzut ten, jak każda czynność procesowa, złożony jest z sentencji i uzasadnienia, stanowiących odpowiednio żądanie oddalenia powództwa, będące oświadczeniem woli oraz powołanie okoliczności faktycznych, będące oświadczeniem wiedzy5. W konkluzji autor ten twierdzi, że potrącenie jest „instytucją materialno-proceduralną”, przeciwstawiając się zarówno poglądom L. Stępniaka o jego materialnym charakterze, jak i twierdzeniom K. Korzana i E. Wengerka, eksponującym jego proceduralne cechy. Sąd Najwyższy na początku uzasadnienia podjętej przez siebie uchwały przyjął, że rozpatrując problem charakteru prawnego potrącenia, jako konstrukcji prawa materialnego wykorzystanej w procesie cywilnym, rozróżnić należy bardzo wyraźnie potrącenie jako czynność materialnoprawną od zarzutu potrącenia, będącego czynnością procesową, której treść polega na powołaniu się na skutki oświadczenia woli o potrąceniu, które złożone zostało już wcześniej. Pogląd ten zasługuje w pełni na aprobatę6. W przypadku zarzutu potrącenia należy zawsze rozróżniać czynność materialnoprawną, jaką jest oświadczenie woli o dokonaniu potrącenia i czynność procesową, będącą powołaniem tego faktu. Należy mieć to na uwadze niezależnie od tego, czy rozważa się zarzut tylko jako formalne powołanie się na dokonane poza procesem potrącenie, czy też, zgodnie z przytoczoną koncepcją, chodzi o jednoczesne dokonanie potrącenia i przywołanie tego faktu. Przyjęcie określonego stanowiska w kwestii charakteru prawnego zarzutu potrącenia podniesionego w postępowaniu sądowym determinuje dalsze poglądy dotyczące tej instytucji. Generalnie wyróżnić można dwa stanowiska skrajne, a także szereg zapatrywań do nich zbliżonych oraz stanowisk pośrednich, udzielających różnych odpowiedzi na sformułowane [...]