Obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia

A A A

 

A.A. Destapado Pao Mole Juliana (dalej jako: właścicielka), będąca właścicielką pojazdu mechanicznego zarejestrowanego w Portugalii, zaprzestała prowadzenia tego pojazdu z powodu problemów zdrowotnych i przechowywała go na podwórzu swojego domu, przy czym nie podjęła urzędowych kroków w celu wycofania go z ruchu. W dniu 19.11.2006 r. pojazd ten, prowadzony przez syna właścicielki, który wszedł w jego posiadanie bez wiedzy i zezwolenia matki, wypadł z drogi, wskutek czego śmierć ponieśli kierowca oraz dwaj pasażerowie. W momencie zdarzenia właścicielka nie miała zawartej umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem tego pojazdu. Wypłaciwszy następcom prawnym pasażerów tego pojazdu odszkodowanie za szkody wynikające z tego wypadku Fundo de Garantia Automóvel (ubezpieczeniowy fundusz gwarancyjny; dalej jako: fundusz) zażądał następnie na drodze sądowej zasądzenia od właścicielki oraz od córki kierowcy zwrotu kwoty 437 345,85 EUR. Właścicielka podniosła w szczególności, że nie była odpowiedzialna za szkodę, a ponieważ przechowywała pojazd na podwórzu swego domu i nie miała zamiaru wprowadzenia go do ruchu, nie była ona zobowiązana do zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem tego pojazdu.

W ramach pierwszego pytania prejudycjalnego sąd odsyłający dążył do ustalenia, czy art. 3 ust. 1 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/103/WE w sprawie ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych i egzekwowania obowiązku ubezpieczania od takiej odpowiedzialności (dalej jako: pierwsza dyrektywa), należy interpretować w ten sposób, że zawarcie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych jest obowiązkowe, gdy dany pojazd – w związku z decyzją jego właściciela, który nie ma już zamiaru z niego korzystać – pozostaje zaparkowany na terenie prywatnym?

Zgodnie z art. 3 ust. 1 pierwszej dyrektywy każde państwo członkowskie, z zastrzeżeniem zastosowania art. 4, podejmuje wszelkie stosowne środki, aby zapewnić, że odpowiedzialność cywilna odnosząca się do ruchu pojazdów normalnie przebywających na jego terytorium zostanie objęta ubezpieczeniem. Zatem z zastrzeżeniem odstępstw przewidzianych w art. 4 tej dyrektywy, każde państwo członkowskie powinno zapewnić, aby każdy pojazd przebywający na jego terytorium był objęty umową zawartą z zakładem ubezpieczeń w celu zagwarantowania, w granicach określonych w unijnym prawie, odpowiedzialności cywilnej za szkody wynikające z jego użytkowania (wyrok Csonka i in., C 409/11, pkt 28).

Pojęcie „pojazd” jest określone w art. 1 pkt 1 pierwszej dyrektywy, zgodnie z którym jest to „każdy pojazd silnikowy przeznaczony do podróżowania lądem”. Definicja ta jest niezależna od użytku, jaki czyni się lub można czynić z danego pojazdu (wyroki: Vnuk, C 162/13, pkt 38; Rodrigues de Andrade, C 514/16, pkt 29). Rzecznik generalny wskazał, że taka definicja przemawia za obiektywną koncepcją pojęcia pojazdu, które jest niezależne od zamiaru faktycznego jego użycia, występującego po stronie jego właściciela lub innej osoby (pkt 63–65 opinii). Ponadto TS podkreślił, że w odróżnieniu w szczególności od spraw, w których zapadły wyroki: Vnuk, Rodrigues de Andrade i Núnez Torreiro (C 334/16), w których – w zakresie pojazdów mechanicznych, w odniesieniu do których zawarto umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ich ruchem – doprecyzowano przypadki użytkowania ubezpieczonego pojazdu, które wchodzą w zakres ochrony ubezpieczeniowej wynikającej z zawartej umowy, sprawa w postępowaniu głównym dotyczy odmiennej kwestii, a mianowicie zakresu obowiązku zawarcia takiej umowy ubezpieczenia, który ze względów związanych z pewnością prawa powinien zostać ustalony z góry, tzn. zanim dojdzie do wypadku z ewentualnym udziałem danego pojazdu. W konsekwencji okoliczność, że ww. wyrokach TS orzekł, iż jedynie przypadki użytkowania ubezpieczonego pojazdu, które stanowią użytkowanie go jako środka transportu i, co za tym idzie, są objęte pojęciem „ruchu pojazdów” w rozumieniu art. 3 ust. 1 pierwszej dyrektywy lub art. 3 akapit pierwszy dyrektywy 2009/103, mogą prowadzić do uwzględnienia przez ubezpieczyciela – z tytułu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem tego pojazdu – szkody wyrządzonej przez ten pojazd nie oznacza, że istnienie obowiązku zawarcia takiej umowy ubezpieczenia powinno zostać określone w zależności od rzeczywistego użytkowania danego pojazdu jako środka transportu w danym momencie. W świetle powyższego TS stwierdził, że pojazd, który jest zarejestrowany, a zatem nie został wycofany z ruchu w sposób zgodny z prawem, i który jest zdolny do jazdy, odpowiada pojęciu „pojazd” w rozumieniu art. 1 pkt 1 pierwszej dyrektywy, w związku z czym nie przestaje podlegać obowiązkowi ubezpieczenia określonemu w art. 3 ust. 1 tej dyrektywy z tego tylko względu, że jego właściciel nie zamierza już go prowadzić i unieruchamia go na terenie prywatnym.

W ocenie TS powyższej wykładni nie podważa argument m.in. rządu niemieckiego, zgodnie z którym szeroka koncepcja zakresu ogólnego obowiązku ubezpieczenia nie jest konieczna, ponieważ odszkodowanie za szkody powstałe w okolicznościach, takich jak te rozpatrywane w postępowaniu głównym, może zostać wypłacone przez instytucję, o której mowa w art. 1 ust. 4 drugiej dyrektywy Rady 84/5/EWG w sprawie zbliżenia ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do ubezpieczenia w zakresie odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów silnikowych (dalej jako: druga dyrektywa). Z treści tego przepisu wynika, że zobowiązuje on państwa członkowskie do utworzenia instytucji mającej za zadanie wypłacanie odszkodowań, co najmniej w granicach obowiązkowego ubezpieczenia przewidzianych w unijnym prawie, za szkody majątkowe i uszkodzenia ciała spowodowane m.in. przez pojazd, w stosunku do którego nie wypełniono obowiązku ubezpieczenia. Tak więc wypłata odszkodowania przez taką instytucję została ustanowiona jako środek ostateczny, przewidziany wyłącznie w przypadkach określonych w tym przepisie, i nie może zostać uznana za wprowadzenie w życie systemu gwarancji ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów poza danymi przypadkami (wyrok Csonka i in., pkt 30–32).

Rzecznik generalny wskazał, że w zakres obowiązkowej interwencji instytucji odszkodowawczej przewidzianej w art. 1 ust. 4 drugiej dyrektywy pokrywa się, w przypadku szkód spowodowanych przez zidentyfikowany pojazd, z zakresem ogólnego obowiązku ubezpieczenia przewidzianego w art. 3 ust. 1 pierwszej dyrektywy (pkt 34 opinii). Trybunał stwierdził, że obowiązkowa interwencja tej instytucji w takiej sytuacji nie może obejmować przypadków, w których pojazd uczestniczący w wypadku nie był objęty obowiązkiem ubezpieczenia. Ponadto powyższa wykładnia pozwala osiągnąć cel polegający na ochronie osób poszkodowanych w wypadkach spowodowanych przez pojazdy mechaniczne, określony w dyrektywach dotyczących ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, który to cel był stale realizowany i wzmacniany przez unijnego prawodawcę (wyrok Rodrigues de Andrade, pkt 32, 33). Wykładnia ta gwarantuje, że poszkodowani otrzymają odszkodowanie albo od ubezpieczyciela na podstawie umowy zawartej w tym celu, albo od instytucji wskazanej w art. 1 ust. 4 drugiej dyrektywy w sytuacji, gdy nie wypełniono obowiązku ubezpieczenia pojazdu uczestniczącego w wypadku lub gdy ten pojazd nie został zidentyfikowany.

Z akt sprawy wynika, że pojazd znajdował się na terytorium Portugalii i tam był zarejestrowany. Ponadto był on sprawny, o czym świadczy fakt, iż syn właścicielki prowadził go w momencie, w którym doszło do wypadku. W tych okolicznościach TS uznał, że dany pojazd podlegał obowiązkowi ubezpieczenia przewidzianemu w art. 3 ust. 1 pierwszej dyrektywy. Okoliczność, że właścicielka zaparkowała go na prywatnym terenie i że nie miała już zamiaru go prowadzić, nie ma w tym względzie żadnego znaczenia.

Trybunał orzekł, że art. 3 ust. 1 pierwszej dyrektywy powinien być interpretowany w ten sposób, iż zawarcie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych jest obowiązkowe, gdy dany pojazd jest w dalszym ciągu zarejestrowany w państwie członkowskim i jest zdolny do jazdy, lecz w związku z decyzją jego właściciela, który nie ma już zamiaru go prowadzić, pozostaje zaparkowany na terenie prywatnym.

W ramach drugiego pytania prejudycjalnego sąd odsyłający rozważał, czy art. 1 ust. 4 drugiej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie uregulowaniom krajowym, które przewidują, że instytucja wskazana w tym przepisie ma prawo wystąpić z roszczeniem przeciwko osobie, która podlegała obowiązkowi zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej wynikającej z ruchu pojazdu, który spowodował szkody podlegające pokryciu przez tę instytucję, ale nie zawarła w tym celu umowy, nawet jeśli ta osoba nie ponosi odpowiedzialności cywilnej za wypadek, w ramach którego wystąpiły te szkody?

Trybunał wskazał, że art. 1 ust. 4 drugiej dyrektywy umożliwia państwom członkowskim uznanie odszkodowania wypłacanego przez instytucję przywołaną w tym przepisie za pomocnicze oraz pozwala im na ustanowienie przepisów regulujących kwestie roszczeń przysługujących tej instytucji wobec osób odpowiedzialnych za spowodowanie wypadku oraz stosunków z innymi ubezpieczycielami lub organami zabezpieczenia społecznego zobowiązanymi do wypłaty odszkodowania poszkodowanemu w związku z tym samym wypadkiem (wyrok Evans, C 63/01, pkt 32). Wprawdzie unijny prawodawca zamierzał zachować prawo państw członkowskich do ustanowienia przepisów regulujących kwestię roszczeń przysługujących instytucji odszkodowawczej wskazanej w art. 1 ust. 4 drugiej dyrektywy w szczególności wobec „osoby odpowiedzialnej lub osób odpowiedzialnych za spowodowanie wypadku”, jednak nie zharmonizował on różnych aspektów dotyczących roszczeń takiej instytucji, zwłaszcza kwestii określenia innych osób, przeciwko którym można by wystąpić z takim roszczeniem. Trybunał uznał, że te aspekty podlegają prawu krajowemu każdego państwa członkowskiego.

 

Trybunał orzekł, że art. 1 ust. 4 drugiej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, iż nie stoi on na przeszkodzie uregulowaniom krajowym, które przewidują, że instytucja wskazana w tym przepisie ma prawo wystąpić z roszczeniem nie tylko przeciwko osobie odpowiedzialnej lub osobom odpowiedzialnym za spowodowanie wypadku, ale również przeciwko osobie, która podlegała obowiązkowi zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej wynikającej z ruchu pojazdu, który spowodował szkody podlegające naprawieniu przez tę instytucję, lecz nie zawarła w tym celu umowy, nawet jeśli ta osoba nie ponosi odpowiedzialności cywilnej za wypadek, w ramach którego wystąpiły te szkody.

Wyrok TS z 4.9.2018 r., Juliana, C 80/17

 


 

Źródło: www.curia.eu

 

opracowała: dr Ewa Skibińska - WPiA UKSW w Warszawie, eskibinska@wp.pl


Ocena artykułu:
Oceniono 0 razy
Oceniłeś już ten artykuł.
Artykuł został oceniony.
Podziel się ze znajomymi
Artykuł:
Obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia
Ewa Skibińska (oprac.)
Do:
Od:
Wiadomość:
Zaloguj się lub zarejestruj, aby dodać komentarz.
 
Wyrok V CSK 283/10
Obliczanie terminu przedawnienia roszczenia o zachowek
Zamów
 

Prenumerata

Moduł tematyczny