Awaria komputera pełnomocnika a konieczność dochowania terminu do wniesienia pisma

A A A

Awaria komputera należącego do pełnomocnika procesowego, który jest nośnikiem pisma procesowego, nie świadczy o zawinieniu strony. Przy wyborze konkurencyjnych racji, a polegających, z jednej strony, na potrzebie dochowania terminu, z drugiej zaś, na sporządzeniu adekwatnego do oczekiwań strony zażalenia, powód miał prawo postawić na tę ostatnią – orzekł Sąd Najwyższy.

 

Powód A.S. w dniu 19.4.2006 r. wniósł pozew. Sąd Rejonowy wyrokiem z 7.9.2009 r. odrzucił pozew w stosunku do Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego, natomiast oddalił go względem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Sąd Okręgowy wyrokiem z 28.7.2010 r. oddalił apelację powoda.

W dniu 14.11.2014 r. powód wniósł o wznowienie postępowania. Stwierdził, że postępowanie było nieważne, jednak nie podał na czym nieważność ta polegała. Postanowieniem z 9.12.2014 r. Sąd Okręgowy odrzucił skargę o wznowienie postępowania. Wskazał, że żadna z ustawowych podstaw wznowienia nie ziściła się. W dniu 20.3.2015 r. pełnomocnik powoda wniósł o przywrócenie terminu do złożenia zażalenia na postanowienie z 9.12.2014 r. i złożył zażalenie na wymienione postanowienie.

Postanowieniem z 9.4.2015 r. Sąd Okręgowy oddalił wniosek o przywrócenie terminu, zaś zażalenie odrzucił. W jego ocenie podniesione przez powoda okoliczności nie uzasadniają przywrócenia terminu, gdyż nie uprawdopodobniają, że uchybienie terminowi do wniesienia zażalenia na postanowienie z 9.12.2014 r. nastąpiło bez jego winy (art. 168 § 1 KPC). Zdaniem SO, w niniejszej sprawie nie występują tego rodzaju okoliczności, które obiektywnie pozwalają uznać, że strona uchybiła terminowi bez swojej winy. Już okoliczności sporządzania środka odwoławczego, który przygotowany został wspólnie z powodem w ostatnim dniu ustawowego terminu przewidzianego dla dokonania tej czynności, a spotkanie zostało zakończone w godzinach wieczornych, wskazuje, że strona powodowa świadomie podjęła czynności w ostatnich godzinach ustawowego terminu do wniesienia zażalenia i to w godzinach, w których złożenie pisma bezpośrednio w siedzibie SO nie było już możliwe. W tym kontekście nieprzewidziane trudności techniczne (awaria komputera) w wydrukowaniu przygotowanego pisma, które zaistniały na krótko przed upływem ustawowego terminu do dokonania tej czynności procesowej, nie mogą w okolicznościach sprawy być obiektywnie uznane za niezależne od strony. Przekonanie, że jedynym prawidłowym i obiektywnie trafnym zachowaniem było podjęcie czynności przez informatyka w celu odzyskania pliku tekstowego, nie było – w ocenie SO – wystarczające, aby uznać brak zawinienia. Nie ulega bowiem wątpliwości, że zażalenie mogło zostać odtworzone w nowym dokumencie tekstowym w sposób odzwierciedlający uprzednią treść pisma bądź nawet sporządzone ręcznie. Pełnomocnik mając świadomość, że tego dnia pismo nie mogło już zostać złożone w siedzibie Sądu i w ciągu 4 godzin od zakończenia spotkania należy nadać do Sądu przesyłkę w placówce pocztowej, mógł podjąć inne czynności zmierzające do sporządzenia pisma, skoro jego treść była chwilę wcześniej omawiana ze stroną.

Orzeczenie to zostało zaskarżone zażaleniem przez pełnomocnika powoda, który wniósł je 29.4.2015 r. do Sądu Apelacyjnego. Zaskarżył wyłącznie rozstrzygnięcie o odrzuceniu zażalenia. Zarzucił naruszenie art. 168 § 1 KPC przez błędne przyjęcie oraz uznanie, że powód uchybił terminowi do wniesienia zażalenia na postanowienie SO z 9.12.2014 r. (doręczone 12.3.2015 r.). W uzasadnieniu podał, że spóźnienie skutkujące odrzuceniem zażalenia wywołane zostało okolicznościami niezawinionymi i niezależnymi od pełnomocnika powoda. Spotkanie powoda z jego pełnomocnikiem zakończyło się w dniu 19.3.2015 r. o godz. 19:30. Bezpośrednio po nim doszło do awarii komputera. Wezwany informatyk odzyskał dane dopiero o godz. 23:45. Przesyłkę nadano na poczcie o godz. 2:51 w dniu 20.3.2015 r. Zważywszy na przebieg zdarzeń, zdaniem powoda doszło do wystąpienia okoliczności losowych, niezależnych od powoda, a zarazem niemożliwych do przewidzenia. W rezultacie, wystąpiły okoliczności uzasadniające przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia z art. 168 § 1 KPC.

Zdaniem SN, zażalenie jest uzasadnione. Rygoryzm sądu II instancji jest nadmierny. Sąd Najwyższy zanegował stanowisko SO, że na ocenę zawinienia strony powodowej rzutuje to, iż spotkanie w sprawie ostatecznego kształtu zażalenia odbywało się w ostatnim dniu, a przy tym o godzinie 19:30. Termin z art. 394 § 2 KPC skierowany jest do strony. Oznacza to, że nie jest rolą sądu wyznaczanie wzorca prawidłowej relacji zachodzącej miedzy nią a jej pełnomocnikiem. Zakres oddziaływania art. 168 § 1 KPC nawiązuje do nieprawidłowej konsekwencji procesowej – „strona nie dokonała w terminie czynności prawnej”. Wartościuje natomiast okres wcześniejszy probierzem winy. Oznacza to, że z punktu widzenia niedającej się przezwyciężyć przeszkody, która może mieć przebieg nagły i nieprzewidywalny, można stwierdzić, że strona należycie zadbała o swoje interesy. Czynnik zawinienia nie koresponduje zatem z okresem przewidzianym do wniesienia zażalenia, ale z barierą uniemożliwiającą zrealizowanie czynności procesowej. Kierując się tym paradygmatem, zrozumiałe staje się, że zasadnicze znaczenie ma to, czy awaria komputera (w zasobach, którego znajdował się sporządzony środek odwoławczy) wyłącza winę powoda (jego pełnomocnika).

 

Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że formuła, którą posłużył się art. 168 § 1 KPC uniemożliwia pełną obiektywizację kryteriów oceny, gdyż instytucja przywrócenia terminu ze swej istoty ukierunkowana została na wartościowanie konkretnych stanów faktycznych, a także racji z nim się wiążących. Uwaga ta była potrzebna, gdyż sąd odwoławczy zaakcentował, że powód mógł sporządzić zażalenie w nowym dokumencie tekstowym, czy też odręcznie, odtwarzając z pamięci treść utraconego pliku (wspomniał też o innych czynnościach, jednak nie wyjawił jakich). Podniesienie tych okoliczności prima facie może wydawać się wystarczające, przy bliższym oglądzie dochodzi się jednak do przeciwnego wniosku. Nie można bowiem pominąć, że powód korzystał z pomocy profesjonalnego pełnomocnika. Miał zatem prawo oczekiwać, że jego środek odwoławczy w najpełniejszy sposób będzie przekładał głoszone racje na język prawniczy. Korzystanie z rozwiązania zastępczego z pewnością nie byłoby tak efektywne. Podważa to tezę o wystąpieniu po stronie powodowej braku staranności procesowej. Spostrzeżenie to koreluje z kwestią natury ogólnej. Formalizm procesowy stanowi rękojmię nieodwracalności skutków procesowych, przez co dochodzi do stabilizacji samego postępowania. Właściwość ta nie ma jednak charakteru bezwzględnego. Każdy ma bowiem prawo do sprawiedliwego rozpoznania swojej sprawy (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP). Z wzorca tego można wyprowadzić twierdzenie, że strona ma prawo korzystać z obsługi prawnej na najwyższym poziomie merytorycznym. Interpretując art. 168 § 1 KPC z tej pozycji, staje się jasne, że awaria komputera należącego do pełnomocnika procesowego, który jest nośnikiem pisma procesowego, nie świadczy o zawinieniu strony. Przy wyborze konkurencyjnych racji, a polegających, z jednej strony, na potrzebie dochowania terminu, z drugiej zaś, na sporządzeniu adekwatnego do oczekiwań strony zażalenia, powód miał prawo postawić na tę ostatnią. Nie można przy tym pominąć, że ostatecznie zażalenie zostało wniesione o godzinie 2:51, zatem nie mogło w żaden sposób zdestabilizować sytuacji procesowej, jak również nie prowadziło do naruszenia interesów strony przeciwnej.

Postanowienie SN z 12.1.2017 r., II PZ 27/16

Ocena artykułu:
Oceniono 0 razy
Oceniłeś już ten artykuł.
Artykuł został oceniony.
Podziel się ze znajomymi
Artykuł:
Awaria komputera pełnomocnika a konieczność dochowania terminu do wniesienia pisma
Do:
Od:
Wiadomość:
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się lub zarejestruj, aby dodać komentarz.
 
Wyrok V CSK 283/10
Obliczanie terminu przedawnienia roszczenia o zachowek
Zamów
 

Prenumerata

Moduł tematyczny
Kalendarz wydarzeń